Reklama

Wstydliwy problem Google. Nieproszeni „goście” w nowojorskich biurach

Technologiczny gigant ma prozaiczny problem. Pracownicy biurowca Google w dzielnicy Chelsea w Nowym Jorku zostali w weekend poproszeni o pozostanie w domu po tym, jak ekipa deratyzacyjna znalazła „wiarygodne dowody” na obecność pluskiew.

Publikacja: 21.10.2025 09:39

Siedziba Google w dzielnicy Chelsea w Nowym Jorku. W największym mieście USA koncern zatrudnia 14 ty

Siedziba Google w dzielnicy Chelsea w Nowym Jorku. W największym mieście USA koncern zatrudnia 14 tys. osób

Foto: Bloomberg

Informację rozesłał w niedzielę do wszystkich pracowników Google w Nowym Jorku dział firmy ds. środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa. W wiadomości poinformowano, że do biura przybyli fachowcy z psem tropiącym, który potwierdził ślady obecności owadów – informuje magazyn „Wired”. Pracownikom nakazano unikanie biura do czasu zakończenia dezynsekcji. Jak podano w mailu, z „ostrożności” Google prowadzi też dodatkowe inspekcje w innych nowojorskich lokalizacjach, w tym w budynkach kampusu Hudson Square.

Czytaj więcej

Technologiczni giganci inwestują miliardy w biura i kampusy

Firma zaapelowała do pracowników, by zgłaszali każdy przypadek wystąpienia objawów, które mogą mieć związek z ukąszeniami pluskiew, a także by informowali zespół ds. infrastruktury, jeśli zauważą owady w biurze. Zasugerowano również, by w razie wykrycia pluskiew w domu, skontaktować się z profesjonalną firmą zajmującą się ich zwalczaniem. Google odmówiło komentarza w tej sprawie.

Skąd się biorą pluskwy w biurach?

Eksperci ds. BHP tłumaczą, że przy tysiącach pracowników i częstym korzystaniu z tzw. „open space’ów” oraz wspólnych stref relaksu, ryzyko takich zdarzeń rośnie – zwłaszcza jeśli do biura wnosi się rzeczy osobiste, torby czy maskotki. Google od lat promuje kulturę pracy opartą na komforcie i kreatywności – stąd w biurach firmy nie brakuje miękkich sof, roślin, a nawet pluszowych zwierząt i zabawek, które tworzą przyjazną atmosferę. To idealne miejsca dla nieproszonych stworzeń.

Tego typu problemy mogą być pośrednim skutkiem mniejszej obecności pracowników w biurach po pandemii COVID-19 oraz wprowadzenia pracy zdalnej i hybrydowej. Gdy budynki są rzadziej użytkowane i służby sprzątające działają w ograniczonym zakresie, pojawiają się warunki sprzyjające takim incydentom.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Polski menedżer Google'a w Krzemowej Dolinie: Ona jest nie do skopiowania

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy nowojorskie biuro Google zmaga się z plagą pluskiew. W 2010 r. owady pojawiły się w biurach firmy przy 9th Avenue na Manhattanie, w czasie gdy cała metropolia borykała się z inwazją tych stworzeń. Podobne incydenty notowano już w biurach firmy w Zurychu i Singapurze, gdzie w ostatnich latach pojawiały się doniesienia o mrówkach i karaluchach w strefach kuchennych.

Google rozbudowuje swoją obecność w Nowym Jorku

Nowy Jork to po Dolinie Krzemowej najważniejsza lokalizacja Google w Stanach Zjednoczonych. Firma zatrudnia tam ponad 14 tys. osób, a jej kampusy – w dzielnicach Chelsea i Hudson Square – stanowią kluczowe centra inżynieryjne i reklamowe. Główny biurowiec przy 111 Eighth Avenue, zakupiony przez Google w 2010 r. za 1,9 mld dol., jest jednym z największych budynków w mieście i zajmuje cały kwartał. W ostatnich latach koncern rozbudowuje też kompleks Hudson Square, gdzie ma powstać tzw. Google Hudson Campus, mieszczący m.in. działy odpowiedzialne za rozwój YouTube’a i usług w chmurze. 

I dalej zapewne będzie rozbudowywał swoje biurowe imperium wraz z rozwojem biznesu. Okazuje się jednak, że nawet wart ponad 3 biliony dolarów gigant technologiczny nie jest w stanie wygrać z przeciwnikiem o długości kilku milimetrów.

Globalne Interesy
Monopol Google’a pękł. Kto podbija rynek wyszukiwarek?
Globalne Interesy
ChatGPT zaprzeczał inwazji na Wenezuelę. Sztuczna inteligencja w chaosie
Globalne Interesy
Polska AI lepsza od Mety Marka Zuckerberga. Bielik w światowej czołówce
Globalne Interesy
AI dostaje ciało. Giganci technologii odkryją karty na CES 2026
Globalne Interesy
Mark Zuckerberg idzie na całość. Meta wydaje miliardy na chińską gwiazdę AI
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama