O 9 proc. do prawie 5,1 mln zwiększyła się w 2025 r. łączna liczba pracujących na świecie robotów przemysłowych. – To ponad dwukrotnie więcej niż przed siedmioma laty – podkreślała Jane Heffner, prezes Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR), prezentując w czwartek wyniki jej najnowszego raportu World Robotics 2026.
Optymistyczne są też prognozy IFR na kolejne lata; jej eksperci prognozują 9 proc. wzrost nowych instalacji robotów w tym roku (do 655 tys.) i średnioroczny 7 proc. wzrost w kolejnych trzech latach – w tym osiągnięcie poziomu 806 tys. nowych wdrożeń w 2029 r.
Czytaj więcej
Chiński UBtech uruchomił pierwszą na świecie inteligentną fabrykę, w której to roboty humanoidalne montują maszyny własnego „gatunku”. To prawdziwa...
Wzrostowi popytu na roboty sprzyjają – zdaniem IFR – względy makroekonomiczne i geopolityczne oraz demografia. Te pierwsze skłaniają zachodnie firmy do powrotu z produkcją do macierzystych krajów, gdzie z kolei wysokie koszty pracy w połączeniu z kurczącą się podażą pracowników zwiększają zapotrzebowanie na roboty i automaty. Natomiast wyzwaniem wzmacnianym przez rozwój AI jest kwestia cyberbezpieczeństwa, a także konkurencja o talenty. Rozwój robotyzacji i automatyzacji zwiększa bowiem już zapotrzebowanie na fachowców i specjalistów z tej dziedziny nie tylko w przemyśle, ale praktycznie we wszystkich branżach.
Chiny napędzają rekord
Rekord pracujących robotów. Ale też został on osiągnięty dzięki rekordowej liczbie instalacji nowych maszyn. Według danych IFR, w 2025 r. wdrożono ich 603 tys., o 11 proc. więcej niż rok wcześniej (liczba eksploatowanych urządzeń rośnie wolniej, bo wypada część starszych robotów, a nowe są dużo bardziej wydajne).
Ubiegłoroczne rekordy to głównie zasługa Chin, które umacniają pozycję globalnego lidera robotyzacji, instalując w minionym roku 354 tys. robotów, o 20 proc. więcej niż rok wcześniej, odpowiadając za 59 proc. wszystkich globalnych wdrożeń.
Czytaj więcej
Gigant AI nie zamierza poprzestać na cyfrowym oprogramowaniu. Kierujący OpenAI Sam Altman oficjalnie przyznał, że pracuje nad autonomicznym robotem...
Wiceliderem nowych wdrożeń okazały się Stany Zjednoczone (38,4 tys., o 12 proc. więcej niż rok wcześniej), które promowaną przez administrację Donalda Trumpa politykę reshoringu (powracania z produkcją do macierzystego kraju) wdrażają z istotnym udziałem robotyzacji i automatyzacji. W ubiegłorocznych wynikach USA zepchnęły na trzecie miejsce Japonię, która zanotowała największy spadek spośród państw z globalnej czołówki; w 2025 r. w japońskich fabrykach zainstalowano 36,2 tys. robotów, prawie o jedną piątą (19 proc.) mniej niż rok wcześniej.
Łącznie w fabrykach w Azji wdrożono aż 76 proc. wszystkich nowych robotów, które w 2025 r. zaczęły pracę na świecie. Przyczyniły się do tego Indie, gdzie w zeszłym roku liczba nowych instalacji wzrosła o 15 proc., do 10,5 tys.
Europa na hamulcu
Kontynentem, który zakończył ubiegły rok ze spadkiem nowych wdrożeń robotów przemysłowych, była Europa, gdzie w fabrykach wdrożono 73 tys. tych urządzeń, o 14 proc. mniej niż rok wcześniej i najmniej od roku wybuchu pandemii.
Spadki nowych instalacji notowały praktycznie wszystkie największe rynki robotyzacji na naszym kontynencie, w tym europejski lider Niemcy (piąty co do wielkości rynek w świecie), które już drugi rok z rzędu notowały mniejszą liczbę nowych instalacji. W 2025 r. wdrożono tam 24,8 tys. nowych robotów przemysłowych, o 8 proc. mniej niż rok wcześniej wskutek wyraźnego hamowania w sektorze automotive.
– W niemieckiej motoryzacji liczba nowych robotów zmalała o 17 proc. i była najmniejsza od kryzysu finansowego w 2009 r. – przypominała Jane Heffner, zwracając uwagę, że w ciągu ostatniej dekady na całym świecie ciężar nacisku w robotyzacji wyraźnie przesunął z sektora automotive do tzw. ogólnego przemysłu (general industry). O ile w 2015 r. motoryzacja odpowiadała za 38 proc. nowych instalacji robotów, a ogólny przemysł (w tym zwłaszcza metalowy i maszynowy) za 26 proc., o tyle w ubiegłym roku jego udział sięgał już 53 proc., podczas gdy udział motoryzacji spadł do 23 proc.
Hamowanie robotyzacji w automotive wpłynęło też na wyniki innych dużych rynków Europy; we Włoszech (wicelider w Unii) nowe instalacje zmniejszyły się o 11 proc., we Francji o 8 proc., a w Hiszpanii o 15 proc.
Na tle tych spadków na plus wyróżnia się Polska, która przełamała w ub.r. spadkowy trend – w polskich fabrykach zainstalowano prawie 2,4 tys. nowych robotów przemysłowych, o 2 proc. więcej niż rok wcześniej.