– Znacznie przybliża nas to do realizacji głównego celu naszej średnioterminowej strategii, czyli premiery jednej własnej gry co 12-18 miesięcy – ocenia prezes. Przypomina, że w przeszłości premiery spółki dzieliły znacznie dłuższe przerwy.
11 bit studios rozwija też wydawnictwo, które w 2019 r. odpowiadało za około 40 proc. przychodów. W portfelu wydawniczym spółka ma obecnie trzy nowe tytuły.
W planach jest zwiększenie zatrudnienia. Do końca tego roku liczba pracowników powinna wzrosnąć do 190-200. Spółka sygnalizuje, że w nowym biurze, do którego przeniosła się miesiąc temu, znajdą się miejsca pracy dla ponad trzystu osób.
CZYTAJ TAKŻE: 11 bit studios wierzy we „Frostpunka”. Kolejny ma być „Projekt 8”
Kapitalizacja 11 bit studios wynosi obecnie 820 mln zł. W czwartek przed południem kurs spada o niespełna 1 proc. do 360 zł.
Spółka podała, że w całym 2019 r. spółka wypracowała 71,2 mln zł przychodów i 21,7 mln zł zysku netto. Rok wcześniej było to odpowiednio: 82,1 mln zł oraz 37,5 mln zł. Przepływy z działalności operacyjnej urosły z 39 mln zł do 41,6 mln zł.
– Na koniec grudnia nasze aktywa finansowe, czyli gotówka, lokaty bankowe i należności handlowe, miały wartość prawie 100 mln zł. W ciągu ostatniego roku powiększyły się o przeszło 41 proc. – podkreśla, cytowany w komunikacie Grzegorz Miechowski, prezes 11 bit studios.
Przypomina, że wynik netto za 2019 rok byłby jeszcze wyższy gdyby nie rezerwy tworzone w związku z funkcjonującym w spółce programem motywacyjnym na lata 2017-2019. W wynikach za 2019 rok wspomniane rezerwy miały wartość ponad 8,1 mln zł. Z drugiej strony pozytywny wpływ na wyniki studia miały ulgi podatkowe o łącznej wartości 2,9 mln zł (w tym IP Box).