W CD Projekcie zacierają ręce. Serial o wiedźminie wypromuje gry studia

Geralt z Rivii daje nieźle zarobić nie tylko spółce CD Projekt. Na zdjęciu Henry Cavill
mat. pras.

W piątek na platformie Netflix odbędzie się premiera cyklu o Geralcie z Rivii. Powinna pomóc grom z tej serii sprzedawanym przez polski CD Projekt.

„Wiedźmin” to jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji w ostatnich kilkunastu miesiącach. Kilka dni temu Netflix udostępnił materiał wideo pokazujący, jak Andrzej Sapkowski, autor bestsellerowych powieści o Geralcie z Rivii, odwiedza plan filmowy. Produkcja jest mocno reklamowana na całym świecie. To darmowy „prezent” dla polskiego CD Projektu, który jest autorem serii gier „Wiedźmin”.

CZYTAJ TAKŻE: Wiedźmin dalej lokomotywą CD Projektu. Wyniki nie rozczarowały

Pierwszy sezon serialu składa się z ośmiu odcinków. Już wiadomo, że będzie kontynuowany. Prace nad drugim sezonem mają ruszyć w pierwszym kwartale przyszłego roku. Fani gier zastanawiają się, czy CD Projekt również pójdzie za ciosem i przygotuje czwartą część wiedźmińskiej serii, ale zarząd studia na ten temat wypowiadać się nie chce. Podkreśla niezmiennie, że priorytetem jest teraz premiera „Cyberpunka”, którą zaplanowano na 16 kwietnia 2020 r. To ona zdeterminuje przyszłoroczne wyniki spółki. Nowa gra ma być większa i bardziej ambitna niż wiedźmińska seria. Ta ostatnia sprzedała się już w sumie w ponad 40 milionach egzemplarzy.

priorytetem jest teraz premiera „Cyberpunka”, którą zaplanowano na 16 kwietnia 2020 r.

Giełdowa spółka stopniowo rozkręca kampanię marketingową związaną z „Cyberpunkiem”. Zarząd przy okazji publikacji wyników finansowych za trzeci kwartał nie chciał zdradzić wyników przedsprzedaży, ale zasygnalizował, że wszystko idzie zgodnie z planem. Podkreślił też, że zdecydowanie największej liczby zamówień spodziewa się na kilka dni przed premierą – tak właśnie było w przypadku „Wiedźmina 3”.

CZYTAJ TAKŻE: CD Projekt jest już o połowę więcej wart niż KGHM czy PGE

To dzięki sukcesowi produkcji o Geralcie z Rivii polskie studio awansowało do wyższej ligi – zarówno w światowej branży gier, jak i na warszawskiej giełdzie. Od marca 2018 r. spółka wchodzi w skład indeksu WIG20. Aktualnie kapitalizacja giełdowa studia przekracza 24,5 mld zł. Jest wyższa niż łączna wartość rynkowa czterech największych giełdowych koncernów energetycznych: PGE, Energi, Enei oraz Taurona.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Firmy usługowe nowoczesnej gospodarki podbijają rynek pracy

Końcówka roku przyniosła szybszy wzrost zatrudnienia w innowacyjnych firmach z tzw. nowoczesnej gospodarki, co ...

Rekordowa aktywność hakerów. Atakuje AI i roje botów

Spadło wykorzystanie szkodliwego oprogramowania służącego do tzw. kopania kryptowalut. Nie oznacza to jednak, że ...

Nowe technologie pomogą znaleźć dach nad głową

Rezerwacje mieszkania online jak wakacji w Airbnb, zaawansowane algorytmy kojarzące klientów, system rekomendacji, rozmowa ...

Gwiazda FC Barcelony zrywa z Huawei. Mocne oskarżenia

Antoine Griezmann, francuski napastnik klubu FC Barcelona, zrezygnował z intratnej umowy sponsorskiej z chińskim ...

Polsko-białoruski startup rozpoczyna światową ekspansję

Najpierw obsługiwali płatności z Polski na Ukrainę. Teraz PayUkraine zmienia nazwę na SPOKO i ...

Szefowa European Tech Alliance: Cyfrową debatę zdominowali giganci

Unijni decydenci powinni więcej rozmawiać z europejskimi firmami technologicznymi. A nie skupiać się na ...