Producenci gier nakręcają giełdę. Szykują się ciekawe debiuty

Po udanej emisji akcji do debiutu przygotowuje się studio Pyramid Games, m.in. twórca gry Occupy Mars.
mat. pras.

Giełdowe studia odrobiły już z nawiązką marcową przecenę: ich łączna wartość sięga 44 mld zł. Analitycy zastanawiają się, czy jest potencjał do dalszej zwyżki.

Branża gier jest ewenementem na warszawskiej giełdzie. Wyceny studiów biją kolejne rekordy, a liczba reprezentantów tego sektora systematycznie rośnie. Obecnie grami zajmuje się już ponad 40 notowanych firm. Z naszych szacunków wynika, że ich łączna wycena sięga 44 mld zł. To jedna dziesiąta kapitalizacji wszystkich krajowych spółek notowanych na giełdzie.

Fenomen CD Projektu

Niekwestionowaną gwiazdą parkietu w ostatnich kilkunastu miesiącach są twórcy „Wiedźmina”, CD Projekt. Wycena firmy systematycznie rośnie i od kilku tygodni studio na parkiecie nie ma sobie równych: jest najwyżej wycenianą krajową spółką na GPW. Obecna kapitalizacja oznacza, że twórca gier jest o prawie 8 mld zł droższy od największego polskiego banku: PKO BP. Czy wycena CD Projektu jest uzasadniona? Zdania są podzielone.

CZYTAJ TAKŻE: Polski producent gier wart 35 mld zł. Bliski pozycji numer 1 w Europie

Niektórzy uważają, że rynek zdyskontował już z nawiązką sukces wrześniowej premiery „Cyberpunka”. Według innych potencjał do wzrostu nadal istnieje. Poprosiliśmy poszczególne biura maklerskie, żeby podały nam swoje aktualne ceny docelowe (bądź wyliczaną wartość godziwą) dla akcji CD Projektu. Pod lupę wzięliśmy również najnowsze wyceny sporządzane przez zagranicznych analityków. Wnioski? Po pierwsze, widać bardzo dużą rozpiętość wycen – zawierają się one w przedziale od 215 zł do niemal 400 zł (aktualny kurs wynosi 360 zł). Średnia z wycen ekspertów to 336 zł, a mediana sięga 348 zł.

Na producentów gier przypada już jedna dziesiąta kapitalizacji wszystkich krajowych spółek notowanych na giełdzie

Gdyby notowania CD Projektu dobiły do górnych wycen z raportów analitycznych, wówczas polskie studio osiągnęłoby kapitalizację rzędu 38 mld zł. Tym samym dogoniłoby, pod względem wyceny, europejskiego lidera tej branży – francuski Ubisoft. Za jego akcję trzeba zapłacić teraz niespełna 70 euro, co przekłada się na łączną wycenę 8,4 mld euro – czyli przy aktualnym kursie walutowym około 38 mld zł.

W branży gier trudno porównywać spółki, ale nie sposób nie zauważyć, że Ubisfot ma mocniej zdywersyfikowany i bardziej rozbudowany biznes niż CD Projekt.

Trudne wyceny

Tradycyjne giełdowe wskaźniki, jak cena do zysku, w sektorze gier zawodzą. Wyniki studiów zbyt mocno zależą od pojedynczych premier, żeby można było na podstawie jednego roku wyciągać racjonalne wnioski dotyczące wycen. Dobrze obrazuje to przykład CD Projektu. Jego skonsolidowany zysk netto w 2019 r. wyniósł „tylko” 175 mln zł, ale w tym roku eksploduje do grubo ponad miliarda złotych po premierze „Cyberpunka”.

Bardziej stabilne są wyniki spółek, które mają nieco inny profil działalności, na przykład działają też jako wydawcy bądź koncentrują się na grach mobilnych. W tej ostatniej grupie znajduje się Ten Square Games, który mimo dotychczasowej imponującej zwyżki notowań nadal otrzymuje od brokerów pozytywne rekomendacje. Jest już drugim – pod względem wyceny – studiem na GPW po CD Projekt.

Kolejka chętnych

W tym roku na GPW pojawiła się tylko jedna nowa spółka: Games Operators. Na horyzoncie jest też debiut Gaming Factory, którego prospekt emisyjny czeka na zatwierdzenie w Komisji Nadzoru Finansowego.

Bardzo duży ruch widać na NewConnect. Po udanej emisji akcji do debiutu przygotowuje się studio Pyramid Games. Na parkiet chce wejść na przełomie czerwca i lipca. Z kolei Kool2Play, warszawski producent gier, chce zadebiutować w drugiej połowie roku. Debiut poprzedzi premiera największej dotychczasowej produkcji Kool2Play – gry „Uragan”.

CZYTAJ TAKŻE: Dzieła literatury trafiają do gier. Teraz Lem i Kafka

W tym roku na małą giełdę wejść zamierza też Ovid Works, pracujący nad flagowym tytułem „Metamorphosis”, inspirowanym twórczością Franza Kafki. Kolejny potencjalny debiutant to Polyslash – twórca znanej gry „We. The Revolution”.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rosjanie ożywili Monę Lisę

Rosyjscy badacze pracujący dla Samsunga opracowali udoskonalony system nakładania punktów orientacyjnych na twarze ze ...

Nie tylko „Polityka”. Boom na polskie filmy

Po trzech kwartałach 2019 roku za sprawą „Polityki” cztery na dziesięć największych hitów kinowych ...

Elektryczna deska z Chin nauczy pływać

Na polski rynek trafia właśnie nowatorski gadżet – LeSwim S1 firmy VxFly. To nowoczesna ...

Apple żąda wycofania książki Sadowskiego. Rękopis ma być zniszczony

Gigant technologiczny twierdzi, że książka „App Store Confidential” byłego pracownika ujawni tajemnice handlowe firmy. ...

Gogle, które mają być żyłą złota

Przyszły rok ma należeć do wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Tego typu rozwiązania – zdaniem ...