Usługi dla biznesu coraz mocniej nasiąkają chmurą

Elastyczność i oszczędność – to niektóre z zalet modelu chmurowego.

Publikacja: 07.09.2018 13:47

Usługi dla biznesu coraz mocniej nasiąkają chmurą

Foto: cyfrowa.rp.pl

Za siedem lat chmura będzie miała 69 proc. udziału w rynku oprogramowania w Europie Środkowo-Wschodniej – prognozuje firma IDC. Firmy stawiają na ten model, ponieważ rozwiązuje on wiele problemów, począwszy od utrzymywania własnej serwerowni i pracowników w dziale IT, a skończywszy na wydatkach inwestycyjnych.

– Obserwujemy rosnące zainteresowanie tego typu usługami nawet u klientów, którzy od lat korzystają z tradycyjnych wersji naszego oprogramowania, a teraz przenoszą dane do zewnętrznych centrów, ponieważ to jest efektywniejsze kosztowo – mówi Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarchu.

Szanse i wyzwania

Szacunki IDC wskazują, że wartość polskiego rynku chmurowego w 2017 r. była rzędu 200 mln dolarów, przy 10-proc. wykorzystaniu cloud computingu wśród firm. To dość niski wynik na tle Europy, ale zarazem daje to ogromne pole rozwoju dostawcom oprogramowania ERP.

– W tym modelu działają i coraz silniej rozwijają się m.in. nasze narzędzia do zarządzania kadrami, kontroli procesów produkcji, analizy danych z urządzeń podłączonych do sieci, analizy predykcyjnej i inne – informuje Tomasz Niebylski, dyrektor ds. wsparcia sprzedaży w SAP Polska.

Dodaje, że oczywiście rozwiązania on-premise i modele hybrydowe wciąż będą potrzebne, zwłaszcza w przedsiębiorstwach o rzadko spotykanym modelu działalności lub dużej skali. To jeden z najczęstszych powodów, dla których wiele firm wciąż zachowuje dystans do oprogramowania w modelu chmurowym. – Elastyczność i bogactwo rozszerzeń platform chmurowych rosną jednak w bardzo dużym tempie. W tym kontekście wymóg znaczącej personalizacji wkrótce przestanie być barierą we wdrożeniu ERP w modelu cloud – uważa Niebylski.

Zaawansowane rozwiązania chmurowe potrzebują stabilnego i szerokopasmowego dostępu do internetu. W dużych aglomeracjach infrastruktura nie wygląda źle, ale w mniejszych ośrodkach pozostawia wiele do życzenia.

– Bez działań systemowych związanych z poprawą infrastruktury dostępowej niewiele da się osiągnąć. Musimy zauważyć, że wiele zakładów produkcyjnych budowanych jest w miejscach, w których nie ma dostępu do dobrej jakości łączy, a co za tym idzie, nawet jeśli firmy myślą o implementacji rozwiązań chmurowych to nie mogą ryzykować braku dostępu do swoich danych przetwarzanych w chmurze – podkreśla Sławomir Kuźniak, dyrektor ds. zarządzania produktem BPSC. Dodaje, że inną kwestią jest bezpieczeństwo danych, a systemy ERP zasilane są ich ogromną ilością pochodzącą z różnych źródeł – wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Badanie Panorama Consulting pokazuje, że 72 proc. respondentów jako główny powód, dla którego nie decyduje się na chmurę, podało ryzyko utraty dostępu do danych, kolejne 12 proc. wskazało obawę przed naruszeniem przepisów bezpieczeństwa. Te wątpliwości nie do końca są poparte faktami, a zachowawcze podejście do chmury często wynika z braku wiedzy i doświadczenia.

W związku z tym, że dane są przechowywane w chmurze, użytkownicy mają dostęp do swoich informacji z dowolnego komputera lub urządzenia przenośnego połączonego z internetem. Z tego powodu żadne dane nie są tracone w przypadku awarii komputera lub urządzenia użytkownika. – Firma nie musi się również przejmować opracowywaniem aplikacji działających na różnych typach komputerów i urządzeń, ponieważ dostawca usług już się tym zajął – mówi Justyna Klimuk, ekspertka z firmy Microsoft.

Trendy i oferta

Jednym z wiodących trendów w IT jest mobilność.

– Narzędzia mobilne można wykorzystać nie tylko do zapewnienia dostępu do systemów przedsiębiorstwa z odległych lokalizacji, ale także do generowania dodatkowych informacji na temat ośrodka oraz wydajności floty i zespołów handlowych, łączności, a także wydatków na komunikację – wymienia Ryszard Krawczyński, główny konsultant sprzedaży aplikacji Oracle w Oracle Polska. Dodaje, że urządzenia mobilne dają użytkownikom niespotykane wcześniej możliwości – takie, jak wprowadzanie transakcji i wykonywanie zapytań w czasie rzeczywistym w punkcie użycia czy zatwierdzenie transakcji online, co natychmiastowo identyfikuje niewłaściwe dane.

Przedsiębiorstwa mają obecnie szeroką ofertę do wyboru. Te, które chcą wszystkie informacje trzymać tylko w swojej siedzibie, mogą stworzyć chmurę prywatną lub zbudować własną sieć wewnętrzną. To rozwiązanie jest najbardziej kosztowne, ponieważ oprócz zakupu sprzętu dochodzi stały koszt eksploatacji i obsługi.

– Rozwiązaniem tańszym w stałym utrzymaniu jest chmura publiczna, która poza samą przestrzenią dyskową może zapewnić nam chmurę obliczeniową, czyli udostępnić swoje zasoby (np. bazy danych, oprogramowanie, analizy) – mówi przedstawiciel Comarchu. Dodaje, że chmura publiczna w swoim koszcie gwarantuje ciągły dostęp do danych, stałe koszty obsługi i bezpieczeństwo danych. Średnia oszczędność kosztów stałych przy przejściu z infrastruktury wewnętrznej na zewnętrzną wynosi 10–20 proc. Patrząc długofalowo, redukcja może wynieść jeszcze więcej, ponieważ firma nie musi jednorazowo zainwestować w unowocześnienie sprzętów. Istnieje też trzecie rozwiązanie, czyli wspomniana już chmura hybrydowa, będąca połączeniem prywatnej i publicznej.

IT

Za siedem lat chmura będzie miała 69 proc. udziału w rynku oprogramowania w Europie Środkowo-Wschodniej – prognozuje firma IDC. Firmy stawiają na ten model, ponieważ rozwiązuje on wiele problemów, począwszy od utrzymywania własnej serwerowni i pracowników w dziale IT, a skończywszy na wydatkach inwestycyjnych.

– Obserwujemy rosnące zainteresowanie tego typu usługami nawet u klientów, którzy od lat korzystają z tradycyjnych wersji naszego oprogramowania, a teraz przenoszą dane do zewnętrznych centrów, ponieważ to jest efektywniejsze kosztowo – mówi Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarchu.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
IT
Zimna wojna w cyberprzestrzeni zmusza do wzmacniania ochrony
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
IT
Nowi królowie IT. Już nie programiści czy developerzy zarabiają najwięcej
IT
Lawinowo przybywa programistów na swoim. Mają bardzo niepewną przyszłość
IT
Szybki wzrost długów w firmach IT. Topią je... klienci
IT
Koniec eldorado w polskim IT. Niższe płace i zwolnienia pracowników