Sztuczna inteligencja łaknie ludzi. Programiści jeszcze bardziej rozchwytywani

Miała zabierać pracę – na razie jest odwrotnie. Sztuczna inteligencja i boom na boty sprawiły, że firmy na gwałt poszukują specjalistów, którzy wdrożą u nich tego typu zaawansowane algorytmy.

Aktualizacja: 11.06.2023 09:47 Publikacja: 06.06.2023 01:43

Do tworzenia botów potrzeba więcej specjalistów IT, ale potem popyt na ich usługi ma maleć. Czy zast

Do tworzenia botów potrzeba więcej specjalistów IT, ale potem popyt na ich usługi ma maleć. Czy zastąpi ich sztuczna inteligencja?

Foto: Tatiana Shepeleva/AdobeStock

Przybywa ofert dla najbardziej doświadczonych programistów, którzy mają tworzyć lub rozwijać istniejące rozwiązania AI. Jednocześnie nie jest łatwo wejść do zawodu – analizy firmy Just Join IT pokazują, iż oferty na stanowiska tzw. juniorów stanowią ledwie 3 proc. wszystkich ogłoszeń.

Badania niemal 16 tys. ofert pracy z ostatnich miesięcy pokazują, że najbardziej poszukiwani są fachowcy z zakresu sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego (ML), uczenia głębokiego (tzw. deep learning) oraz programowania NLP (Natural Language Processing, czyli przetwarzanie mowy z uwzględnieniem kontekstu). Łączna liczba ofert dotyczących pracy z szeroko pojętym AI wzrosła w ciągu ostatnich pięciu miesięcy o 30 proc. (najwięcej, bo o 37 proc., na starszych programistów, tzw. seniorów). Michał Szum, menedżer w Just Join IT, mówi wprost: na rynku trwa wyścig zbrojeń. Jak tłumaczy, firmy, które upatrują wzrostów związanych z wykorzystaniem AI w swoim biznesie, zaczynają inwestować w doświadczone talenty, by nie zaciągać technologicznego długu już na początku tej rewolucji.

– Otrzymujemy coraz więcej pytań w sprawie ewentualnych kursów ze sfery AI. Pytają o to specjaliści, którzy mają już większe doświadczenie, ale w innych dziedzinach. Programiści Python szukają możliwości poszerzenia swoich kompetencji, bo wiedzą, że sztuczna inteligencja to ich przyszłość – wyjaśnia Magdalena Rogóż, ekspertka ds. rynku IT w Kodilla.com.

Jak zaznacza, wcale nie boją się, że technologia AI zabierze im pracę. – Nie chcą wyłącznie bawić się ChatemGPT, lecz sami tworzyć tego typu rozwiązania i je rozwijać – podkreśla Rogóż.

Czytaj więcej

Ile zarabiają ludzie, którzy „szkolą” ChatGPT? Kontrowersje w USA

Ale nie wszyscy są takimi entuzjastami botów. Według The Harris Poll, amerykańskiej firmy zajmującej się badaniem rynku, choć 60 proc. pracowników w USA z zadowoleniem przyjmuje ekspansję platform AI, widząc w nich szansę na zwiększenie swojej produktywności, to pozostałe 40 proc. drży ze strachu. Obawiają się, że ich miejsca pracy zostaną zastąpione przez automatyzację. – Jeszcze niedawno mówiłem, że sztuczna inteligencja nie zabierze pracy programistom, a jedynie wesprze ich w wykonywaniu zadań. Dziś już takiej pewności nie mam – komentuje Maciej Cielecki, prezes 10Clouds.

Jego zdaniem programiści będą jednymi z tych, których rozwiązania podobne do ChatGPT mogą wygryźć z pracy. – Istnieje takie pojęcie, jak no-code, które oznacza możliwość tworzenia programów i aplikacji bez konieczności kodowania. Teraz robi to ChatGPT. Osoby, które nigdy nie programowały, są teraz w stanie wygenerować prosty kod. Ten proces będzie postępował – twierdzi Cielecki.

W efekcie rynek czeka potężna zmiana. Andrzej Arendt, prezes Cyber Geeks, porównuje ją z rewolucją, podczas której procesy przemysłowe wyparły gospodarkę opartą na rzemieślnictwie, rolnictwie i manufakturach. – W przypadku sztucznej inteligencji skok technologiczny może być równie duży, o ile nie większy. Obecnie nie potrafimy przewidzieć wszystkich konsekwencji, jakie to przyniesie, ale możemy założyć, że wykorzystanie pełnych możliwości AI będzie wymagało gruntownej zmiany obecnie wykorzystywanych metod w wytwarzaniu oprogramowania – przekonuje Arendt.

A boom na boty przybiera na sile. Wedle PwC aż 82 proc. firm chce wdrożyć w swojej organizacji sztuczną inteligencję, a blisko co druga z nich planuje zrobić to w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Przybywa ofert dla najbardziej doświadczonych programistów, którzy mają tworzyć lub rozwijać istniejące rozwiązania AI. Jednocześnie nie jest łatwo wejść do zawodu – analizy firmy Just Join IT pokazują, iż oferty na stanowiska tzw. juniorów stanowią ledwie 3 proc. wszystkich ogłoszeń.

Badania niemal 16 tys. ofert pracy z ostatnich miesięcy pokazują, że najbardziej poszukiwani są fachowcy z zakresu sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego (ML), uczenia głębokiego (tzw. deep learning) oraz programowania NLP (Natural Language Processing, czyli przetwarzanie mowy z uwzględnieniem kontekstu). Łączna liczba ofert dotyczących pracy z szeroko pojętym AI wzrosła w ciągu ostatnich pięciu miesięcy o 30 proc. (najwięcej, bo o 37 proc., na starszych programistów, tzw. seniorów). Michał Szum, menedżer w Just Join IT, mówi wprost: na rynku trwa wyścig zbrojeń. Jak tłumaczy, firmy, które upatrują wzrostów związanych z wykorzystaniem AI w swoim biznesie, zaczynają inwestować w doświadczone talenty, by nie zaciągać technologicznego długu już na początku tej rewolucji.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
IT
Brytyjski gigant oszukany na ogromne sumy. Stworzyli fałszywego dyrektora finansowego
IT
Polskie paradoksy dostosowań do unijnej dyrektywy
IT
Lawinowo przybywa programistów na swoim. Mają bardzo niepewną przyszłość
IT
Nowi królowie IT. Już nie programiści czy developerzy zarabiają najwięcej
IT
Najnowsze trendy, światowi eksperci i przyszłość biznesu