Samozbiory polegają na udostępnieniu przez rolnika lub sadownika swojej plantacji konsumentom. Ci natomiast samodzielnie zbierają na własne potrzeby rosnące tam owoce lub warzywa, za które następnie płacą. Tego rodzaju transakcja przynosi korzyści zarówno sprzedającym, jak i kupującym. Nie powinno więc dziwić, że w ostatnich dniach fraza „samozbiory” jest często wyszukiwana przez użytkowników internetu w Polsce.
Samozbiory cieszą się zainteresowaniem wśród Polaków
Jak wynika z analiz Google Trends, zainteresowanie tematem samozbiorów wśród internautów pojawiło się w sobotę 4 października i od tego dnia systematycznie wzrastało. Najwyższe było w czwartek 9 października, po czym zaczęło spadać. Nadal jednak utrzymuje się na poziomie wyższym niż przed 4 października.
Polacy szukający informacji na temat tej formy sprzedaży najczęściej wpisują dodatkowo frazy „samozbiory 2025” i „samozbiory papryki”. Ponadto, jak pokazują analizy, internauci szukają informacji na temat samozbiorów w konkretnych województwach. Obok frazy „samozbiory” najczęściej dopisują nazwy takich województw jak mazowieckie, lubelskie i śląskie, a w ostatnim czasie coraz częściej także dolnośląskie.
Czytaj więcej
Komisja przekazała właśnie prawie 50 mln euro z rezerwy rolnej na wsparcie producentów owoców i warzyw w Bułgarii, na Węgrzech, Łotwie, Litwie, w P...
Dlaczego wielu rolników w Polsce ogłasza samozbiory?
Wzrost zainteresowania tematem samozbiorów spowodowany jest aktualną sytuacją w rolnictwie. Wielu rolników zdecydowało się w tym roku ogłosić tę bezpośrednią formę sprzedaży na prowadzonych przez siebie plantacjach zwłaszcza papryki, pomidorów, cebuli, kapusty i jabłek.
Wszystko z powodu trudności ze zbyciem wielu wyprodukowanych owoców i warzyw, za którą odpowiada „klęska urodzaju”. Na nią natomiast wpłynęło wiele czynników, wśród których najczęściej wymienia się:
- nadpodaż (duża ilość plonów) i import powodujące obniżanie cen rynkowych;
- niskie ceny w skupach, które często nie pokrywają nawet kosztów uprawy, a sam zbiór czynią nieopłacalnym;
- niesprzyjającą sytuację geopolityczną;
- trudne warunki pogodowe.
Samozbiory w obliczu „klęski urodzaju” są dla wielu rolników jedynym rozwiązaniem pozwalającym ograniczyć straty. Udaje im się za swój plon uzyskać cenę wyższą niż w skupie. Jednocześnie nie ponoszą kosztów zatrudnienia pracowników, magazynowania zbiorów czy ich transportu. Dodatkowo warzywa i owoce rosnące na ich plantacjach nie marnują się.
Czytaj więcej
Nazwy „stek, kotlet, kiełbasa, burger, hamburger” będą zarezerwowane dla produktów z mięsa. Jest też nowa definicja mięsa. W Parlamencie Europejski...
Konsumenci chętnie biorą udział w samozbiorach
Samozbiory cieszą się w ostatnim czasie dużym zainteresowaniem wśród konsumentów. Przyczyn tego zjawiska jest kilka.
Duże znaczenie mają ceny produktów zbieranych bezpośrednio na plantacjach lub w sadach, które bywają dużo niższe niż te na targach czy w sklepach. Klienci doceniają również świeżość i jakość zakupionych w ten sposób towarów oraz możliwość samodzielnego wyboru spośród dużej liczby produktów.
Część konsumentów podkreśla, że korzysta z samozbiorów, aby wesprzeć lokalnych rolników w obliczu kryzysu rynkowego. Niektórzy cenią tę formę sprzedaży bezpośredniej, ponieważ wpisuje się w modę na zdrowy styl życia i przeciwdziała marnowaniu żywności. Jeszcze inni traktują samozbiory jako okazję do pożytecznego spędzania czasu na świeżym powietrzu wspólnie z rodziną czy znajomymi.
Ta treść jest częścią płatnego partnerstwa z Google mającego na celu promocję Google Trends