To moment, w którym „humanoidy przestały obiecywać, a zaczęły pracować”. Zakończone właśnie targi CES 2026 w Las Vegas pokazały, że era ucieleśnionej sztucznej inteligencji (Embodied AI), czyli inteligentnych i autonomicznych robotów, nie jest już wizją przyszłości, lecz twardym faktem rynkowym. Podczas gdy na poprzednich targach humanoidy, roboty poruszające się jak ludzie, głównie tańczyły i robiły salta, w 2026 r. prezentowały precyzyjne sortowanie odpadów medycznych, montaż elektroniki i interakcję z ludźmi w czasie rzeczywistym, wspieraną przez modele GPT-5 i modele multimodalne nowej generacji. W Las Vegas to właśnie te maszyny skradły show branży motoryzacyjnej. Pokazano m.in. nową generację robota Walker S2 od UBTech, który w czasie rzeczywistym współpracował z ramionami robotycznymi na makiecie linii montażowej.
Demonstrowane dane sprzedażowe za ubiegły rok oraz portfele zamówień takich gigantów jak BMW, Hyundai czy Amazon potwierdzają: to ma być rok masowego wdrożenia pilotażowego.
Chiny stawiają na tanią „ucieleśnioną sztuczną inteligencję”
To, co na targach pokazywano w praktyce, nie tylko zmienia krajobraz fabryk, ale także przyspiesza globalny wyścig technologiczny między USA a Chinami. To Chiny zaskakują tempem rozwoju nowej technologii i liczbą firm robotycznych. Rząd w Pekinie wspiera te firmy, by rozwiązać problem starzejącego się społeczeństwa i braku rąk do pracy oraz zdobyć technologiczną supremację. – Chiny wyprzedzają obecnie Stany Zjednoczone we wczesnej komercjalizacji robotów humanoidalnych – ocenia Andreas Brauchle z firmy doradczej Horváth, w rozmowie z CNBC. – Choć docelowo oba kraje zbudują podobnie duże rynki, Chiny skalują produkcję znacznie szybciej w tej początkowej fazie. Za tymi wysiłkami stoi strategiczna wizja Pekinu, łącząca przemysł, politykę i sport, w której humanoidy pełnią rolę narzędzia konkurencyjności globalnej.
Czytaj więcej
Firma Agibot ogłosiła wejście na amerykański rynek robotów humanoidalnych, prezentując cały ich z...
W ostatnich latach Chiny uczyniły robotykę fundamentem swojej strategii, planując masową produkcję w ramach „15. planu pięcioletniego”. – Chiński nacisk na rozwój robotyki humanoidalnej napędzany jest kombinacją przeciwdziałania presji demograficznej i wzmacniania roli kraju w globalnej konkurencji – twierdzi Karel Eloot z McKinsey & Company.