Robot pokona kuriera – nadchodzi era sztucznej inteligencji

123RF

Innowacje rewolucjonizują działalność firm logistycznych. Usługi w przyszłości mają być tańsze, szybsze i lepszej jakości.

Żyjemy w czasach przełomowych zmian technologicznych. Automatyzacja i cyfryzacja wkradają się w każdą sferę – internet rzeczy (IoT), analityka danych big data, sztuczna inteligencja (AI) i robotyzacja sprawiają, że przed wieloma sektorami gospodarki otwierają się zupełnie nowe możliwości rozwoju.

Jedną z branż, którą czekają najgłębsze przeobrażenia – ale i najbardziej perspektywicznych – jest branża logistyczna. Innowacje mają sprawić, że takie usługi będą szybsze i tańsze. A że dziś kluczowy dla kosztów i czasu dostawy jest kurier, to on stanie się głównym celem rozpoczynającej się rewolucji.

AI prognozuje sprzedaż

Rosnący w dwucyfrowym tempie handel internetowy, w tym coraz popularniejsze zakupy świeżych artykułów spożywczych i jedzenia z restauracji, a także związana z tym presja klientów na czas dostawy, wymuszają zmiany w branży logistycznej. Dodatkowo nakładają się na nie problemy firm kurierskich i poczt narodowych z brakiem pracowników do roznoszenia i rozwożenia przesyłek, a także największe wyzwanie sektora KEP (kuriersko-pocztowego) – ostatnia mila.

Ten finalny etap całego procesu logistycznego – doręczenie do odbiorcy – to jednocześnie najbardziej kosztowny element całego procesu dostawy. W sukurs operatorom KEP przychodzą nowe technologie: roboty, autonomiczne furgonetki, drony, boty odpowiadające na pytania klientów czy nawet drukarki 3D „produkujące” towar zamówiony online.

Kluczowe są jednak sztuczna inteligencja (AI) oraz uczenie maszynowe (z ang. machine learning). Bez nich nie będzie inteligentnych robotów wspomagających pracę w magazynach czy pojazdów niewymagających kierowców.

O tym, jak zmieniają branżę KEP, mówi Werner Vogels, wiceprezes Amazon. – Amazon dysponuje miliardami danych historycznych dotyczących informacji o zamówieniach, co pozwala tworzyć modele oparte na AI i uczeniu maszynowym dla wielu różnych rodzajów funkcjonalności. Inteligentne wsparcie ułatwia życie zarówno dostawcy, jak i klientowi – mówi „Rzeczpospolitej” Werner Vogels.

– Np. dla Amazon Fresh opracowaliśmy algorytmy, które uczą się, jak muszą wyglądać świeże artykuły spożywcze, jak długo są świeże i kiedy jedzenie nie powinno już być sprzedawane. Linie lotnicze lub firmy transportu kolejowego mogłyby też wykorzystać to do celów kontroli jakości poprzez uruchomienie algorytmu opartego na danych dotyczących obrazu ładunku – algorytm rozpoznałby uszkodzone towary i automatycznie je sortował – tłumaczy.

Jak zaznacza, dziś ważne jest, aby towar był dostępny szybko. Z tego powodu Amazon opracował algorytmy, które przewidują codzienne zapotrzebowanie na towary.

– To szczególnie skomplikowane w przypadku towarów modowych, które są dostępne w wielu rozmiarach i modelach, a możliwości ich zamawiania są bardzo ograniczone. Przykładowo, informacje o popycie z przeszłości są wprowadzane do naszego systemu, tak samo jak wahania, które mogą wystąpić w przypadku towarów sezonowych, wpływ ofert specjalnych i wrażliwość klientów na zmiany cen. Dziś możemy dokładnie określić, ile koszulek w danym rozmiarze i kolorze będzie sprzedanych w określonym dniu – wyjaśnia wiceszef Amazona.

Drukowanie zakupów

Przełomowym rozwiązaniem dla branży logistycznej mogą stać się drukarki 3D. Wizja świata, w którym wszystko będzie można wydrukować, rozpala zmysły.

Możliwa będzie w nim personalizacja produktów i tworzenie ich pod konkretne zamówienie – bez konieczności zapełniania magazynów zapasami. Jeśli udałoby się zrealizować taki scenariusz, to oszczędności firm logistycznych na pojedynczym produkcie sięgną od 35 do nawet 65 proc. Nic dziwnego, że tą technologią zainteresowały się UPS, FedEx i Amazon. Eksperci przewidują, że firmy kurierskie mogłyby „produkować” na drukarkach np. brakujące części, zamawiane przez klientów, i dostarczać je błyskawicznie po zamówieniu. Szybka dostawa, jeszcze tego samego dnia (tzw. same day delivery), to jeden z głównych trendów na rynku KEP. Według firmy General Logistics Systems, w segmencie konsumenckim takie dostawy w 2020 r. mogą stanowić 15–20 proc. przesyłek w Europie.

Badania pokazują, że 50 proc. robiących zakupy online w Szwecji, Francji czy Niemczech byłoby skłonne za taką szybką dostawę zapłacić nawet 10 proc. wartości zamówienia. Nic dziwnego, że potencjał rynku „same day delivery” już za dwa lata ma w UE sięgnąć – według prognoz firmy McKinsey – 1 mld euro.

Nowe formy dostawy

– Handel online wymusza stałe poszukiwanie rozwiązań, które są wygodne dla e-sklepów i dla korzystających z nich internautów – mówi Rafał Nawłoka, prezes DPD Polska.

Jak podkreśla, na jakość serwisu składa się nie tylko punktualność doręczenia i idealny stan paczki, także sposób komunikowania się kuriera z odbiorcą i dostępność różnych kanałów komunikacji i metod opłacenia zamówienia.

– Dla nadawcy są to aplikacje do obsługi wysyłek, integracje systemowe modułów wysyłkowych z platformami zakupowymi e-sklepów. Wreszcie nie bez znaczenia jest reorientacja biznesu na całym świecie w kwestii ochrony środowiska naturalnego i przechodzenie na pojazdy napędzane elektrycznie, a także instalowanie urządzeń pozyskujących energię z odnawialnych źródeł – przekonuje.

Kluczowe dla firm kurierskich jest właściwe dostosowanie się do potrzeb konsumenta. – To on w coraz większym stopniu decyduje o tym, kiedy i w jaki sposób odbierze swoją przesyłkę oraz jak za nią zapłaci – dodaje Rafał Nawłoka.

DPD w Niemczech, W. Brytanii i Irlandii wdrożył aplikację zsynchronizowaną z geolokalizacją GSM. To pozwala samodzielnie zarządzać doręczeniem i prezycyjnie wskazywać odbiorcę. Volvo testuje z kolei wygodne dostawy paczek wprost do bagażnika auta, zaś Amazon – do domu, i to pod nieobecność adresata.

Opinia

Damian Puczyński, prezes Dazumi

Biorąc pod uwagę dynamiczny rozwój branży KEP, zauważamy zmianę tak modelu dokonywania zakupów, jak i wymiany informacji między nadawcą, dostarczycielem a odbiorcą. Rosną wymagania klientów co do czasu i miejsca odbioru przesyłek. To kluczowy trend. Od pewnego czasu handel online wypiera tradycyjne kanały sprzedaży, a powodem są stosunkowo niskie bariery wejścia, które zachęcają coraz większą liczbę firm do sprzedaży produktów przez internet. Ale te dwa kanały będą się nawzajem uzupełniać zgodnie z koncepcją handlu zintegrowanego wielokanałowo, przy czym placówki stacjonarne zamienią się w tzw. showroomy i będą pełniły najprawdopodobniej rolę wspomagającą dla sprzedaży online. W tym kontekście ważnym elementem są punkty nadań i odbiorów przesyłek, do których klient ma szybki i łatwy dostęp, takie jak stacje paliw czy sklepy spożywcze. Stąd nasze rozwiązanie – terminal Stoppoint. To innowacyjne urządzenie automatyzuje proces wysyłania i odbioru paczek w punktach nadawczo-odbiorczych wraz z możliwością dołączenia dodatkowych usług.

Mogą Ci się również spodobać

Targi E3: Nowy „Snajper” ma upolować klientów dla CI Games

Podczas trwających targów branżowych polski CI Games pokazuje nową część „Snajpera”. – Zwiastun został ...

Sztuczne mięso podbija Chiny. Alibaba pomaga Amerykanom

Amerykański producent roślinnego mięsa szykuje się do podboju Chin. Już wkrótce jego produkty trafią ...

Sztuczna inteligencja pomoże tworzyć gry

Tworząca gry firma SimFabric poinformowała o swoim debiucie na NewConnect, który planuje  na przełomie ...

Brytyjczycy stworzyli narzędzie, które odróżnia ludzi od… śmieci

W Wielkiej Brytanii powstało narzędzie służące do wykrywania bezdomnych na śmietnikach. Niestety okazało się, ...

Zimny prysznic dla rządu. Polskie startupy cienko przędą

Brakuje dobrych projektów, w które mogą inwestować fundusze VC, oraz pieniędzy na międzynarodowy rozwój ...

Marcin Roszkowski, Instytut Jagielloński: 5G – czas decyzji

Telefonia mobilna piątej generacji wkracza do kolejnych krajów, zostawiając Polskę w tyle. Komercyjnie 5G ...