Dla smart home kluczowa jest kompatybilność urządzeń

Adobe Stock

Tworzenie ekosystemu inteligentnych sprzętów jest jak budowa z klocków.

Polacy coraz aktywniej poszukują systemów do sterowania oświetleniem, roletami czy sprzętem audio, a także inteligentnych sprzętów AGD: robotów sprzątających, piekarników i lodówek połączonych z siecią. Jak tłumaczą eksperci, swój system domu inteligentnego możemy tworzyć stopniowo, podobnie jak budowle z klocków, dodając poszczególne funkcje w miarę możliwości finansowych, ale też w miarę zmieniających się potrzeb. – Nie byłoby to możliwe, gdyby nie pełna tzw. interoperacyjność producentów. Dziś kluczem do w pełni funkcjonalnego smart home jest kompatybilność urządzeń i rozwiązań – mówi Radosław Borkowski, dyrektor zarządzający Somfy Polska. – Nikt nie chce mieć oddzielnych aplikacji do zdalnego sterowania roletami, ogrzewaniem czy bramą wjazdową. Chcemy korzystać z jednej, która połączy urządzenia w kompleksowy system – dodaje.

Budowa inteligentnych ekosystemów

Badania pokazują, że Polacy, którzy wdrożyli już u siebie smart home, najczęściej używali systemów centralnego sterowania rodzimej, acz rozpoznawalnej już na świecie, firmy Fibaro, a także rozwiązania Apple HomeKit. Popularne są jednak również takie systemy, jak Google Home, Samsung SmartThings, Xiaomi Mi Smart Home czy Amazon Alexa. Jednak aż 23 proc. osób nie wie, z jakiego rozwiązania smart home obecnie korzysta.

– Wyniki badania pokazują, że największe centralizujące systemy smart home od technologicznych gigantów: Google’a, Apple’a i Amazona, są wciąż słabo rozpoznawalne przez użytkowników. Co więcej, konsumenci mają jeszcze niewielką świadomość tego, co dokładnie wchodzi w skład systemu inteligentnych domów i które urządzenia są faktycznie „smart”, a których nie można do tego grona zaliczyć – podsumowuje Karol Grygiel z zarządu Oferteo.pl.

Przykłady ciekawych rozwiązań smart home znajdziemy m.in. w ofercie Xiaomi. Koncern, nazywany również chińskim Apple’em, kojarzony jest przede wszystkim ze smartfonami. Producent oferuje jednak znacznie więcej – cały ekosystem inteligentnych urządzeń, od oczyszczaczy powietrza, przez szczoteczki do zębów, po kamery IP. Można nimi łatwo zarządzać za pomocą jednej aplikacji na smartfona i niewielkim kosztem podnieść komfort życia wszystkich domowników.

Andrzej Kuźniak, wiceprezes ABC Daty, twierdzi, że dobrym rozwiązaniem dla początkujących użytkowników technologii smart home może być zakup zestawu startowego (oferują je m.in. Fibaro, D-link czy Ferguson). Są one dostępne już w cenie kilkuset złotych. W skład takich pakietów wchodzą z reguły hub, czyli centrum zdalnej obsługi domu, czujniki temperatury, wilgotności, ruchu oraz pilot. – Zestawy te łatwo rozbudowywać, dokładając kolejne elementy ekosystemu danego producenta – m.in. inteligentne wtyczki, termostaty, dodatkowe sensory – tłumaczy „Rzeczpospolitej” wiceprezes największego dystrybutora elektroniki w naszym kraju.

Jak zaznacza, w ostatnich latach podobne pakiety chętnie kupują deweloperzy, oferujący je w prezencie nabywcom nowych mieszkań. – Ma to bardzo korzystny wpływ na popularyzację rozwiązań smart home w Polsce – dodaje.

Stawiając na bardziej zaawansowane systemy, można wybrać centralę sterującą, np. TaHoma Premium Somfy. Idąc jeszcze dalej, eksperci sugerują wdrożenie innowacyjnych rozwiązań, jak chociażby sterowanie domem za pomocą komend głosowych dzięki głośnikowi-asystentowi Alexa Amazon. To najnowszy trend. Jak zapewnia Radosław Borkowski, dowodem na to jest liczba połączonych urządzeń. – Od listopada 2017 do stycznia 2018 r. ponad 2 tys. urządzeń Alexa zostało sparowanych z centralą TaHoma na całym świecie. A to przecież dopiero początek – zaznacza.

Polski smart home

Krakowski startup Altlight opracował własny system do zarządzania inteligentnym domem – bez centralek, wykorzystujący łączność Bluetooth i mierzący poziom zużycia prądu. Nowe rozwiązanie zaprezentuje w III kwartale br. Jak tłumaczy Kamil Sumera, pomysłodawca projektu, idea tego rozwiązania zrodziła się na początku 2017 r. – Dostępne produkty nie łączyły w sobie wszystkich pożądanych przez konsumentów cech: prostoty działania, dobrej jakości, przystępnej ceny. Postanowiliśmy stworzyć coś, co spełniałoby wszystkie te wytyczne. Za cel postawiliśmy sobie ułatwienie codziennego życia dzięki zastosowaniu zaawansowanej, ale prostej w obsłudze technologii. Przez ostatni rok dążyliśmy do realizacji tego pomysłu i mamy nadzieję, że nasza propozycja zmieni myślenie konsumentów i ich często pełne niepewności i strachu podejście do inteligentnych domów – podkreśla Sumera.

W jego spółkę niedawno zainwestował krakowski fundusz INNOventure. – Automatyka domowa szybko się rozwija i w najbliższym czasie się to nie zmieni – komentuje Marcin Bielówka, partner zarządzający w INNOventure. Fundusz przekonała prostota Altlight. – Wszystkie dotychczasowe rozwiązania inteligentnej automatyki domowej okazują się odpowiednie jedynie dla technologicznych geeków, a zrażają przeciętnego posiadacza smartfona. Tu jest inaczej – dodaje Bielówka.

Mogą Ci się również spodobać

Uber podjedzie limuzyną. Tanio nie będzie

Amerykańska firma uruchamia w Polsce nową usługę, która ma przyciągnąć klientów z bardziej zasobnym ...

Telemedycyna i teleopieka to żyła złota. Chcą się do niej dobrać polskie firmy

Nasze firmy mają dużo do zaoferowania i chcą uszczknąć jak najwięcej z tego szybko ...

Niemcy idą na wojnę z Facebookiem. Ma „wirtualny monopol”

Berlin chce przełamać dominację koncernu stworzonego przez Marka Zuckerberga. Niemieckiemu urzędowi antymonopolowemu (Bundeskartellamt) nie ...

Elon Musk rusza z satelitarnym internetem. Wkrótce start pierwszej rakiety

Na niską orbitę okołoziemską trafi 60 satelitów w ramach projektu Starlink, którego motorem jest ...

Druk przestrzenny jest coraz częściej wykorzystywany przez firmy

Prawie co trzecia firma w Europie planuje inwestycję w drukarkę 3D – ocenia producent ...

Samoloty przyszłości będą w locie zmieniały kształt

Agencja NASA we współpracy z MIT stworzyła skrzydło potrafiące automatycznie zmieniać kształt. Ma być ...