Amerykańska firma z San Diego zmodyfikowała właśnie głośny projekt swojego samolotu, dodając kolejny pokład. Zmiana została wprowadzona po konsultacjach z Federalną Administracją Lotnictwa (FAA) oraz globalnymi liniami lotniczymi współpracującymi ze spółką. Nowe rozwiązania mają zwiększyć praktyczność konstrukcji, ułatwić budowę i eksploatację, a jednocześnie poprawić komfort oraz bezpieczeństwo pasażerów.
Nowa konstrukcja, nowe zasady gry w lotnictwie
– Nie budujemy po prostu samolotów. Przekształcamy przyszłość lotnictwa, wychodząc poza ograniczenia konstrukcji rura–skrzydło i fundamentalnie zmieniając sposób transportu ludzi i towarów – powiedział Aleksey Matyushev, współzałożyciel i prezes Natilusa. – Dzięki nowemu finansowaniu i wzmocnieniu zespołu jesteśmy w silnej pozycji, by wprowadzić na rynek rodzinę samolotów blended-wing, rozbijając duopol Boeinga i Airbusa oraz wnosząc potrzebne innowacje do branży.
Założony w 2016 r. start-up tworzą specjaliści z takich firm jak Boeing, General Atomics, Northrop Grumman, Skunk Works, SpaceX i Piper Aircraft. Projekt ma zapewnić znacznie wyższą efektywność paliwową i niższe koszty operacyjne niż tradycyjne samoloty w układzie „rura i skrzydło”, zwłaszcza wąskokadłubowe maszyny obsługujące trasy krótko- i średniodystansowe, takie jak Boeing 737 czy Airbus A320/A321.
Konstrukcja blended wing body oznacza, że kadłub i skrzydła tworzą jedną, płynnie połączoną powierzchnię nośną. Ogranicza to opór powietrza i zwiększa efektywność w porównaniu z klasycznymi samolotami, w których skrzydła są mocowane do cylindrycznego kadłuba. Tego typu rozwiązania od lat stosowane są w lotnictwie wojskowym – od koncepcji Northrop Flying Wing po bombowiec stealth B-2 Spirit – jednak w lotnictwie pasażerskim dotąd nie wyszły poza fazę demonstratorów technologii.
Manta, która ma oszczędzać miliardy
Dwupokładowy układ zapewnia większą przestrzeń bagażową nad głowami pasażerów. Górny pokład oferuje więcej miejsc przy oknach – co w konstrukcjach typu blended wing body było jednym z najczęściej zgłaszanych wyzwań projektowych. Samolot zachowuje kompatybilność z istniejącą infrastrukturą lotniskową dla pasażerów i cargo, a dolny pokład umożliwia przewóz standardowych kontenerów lotniczych. W kabinach klasy premium i ekonomicznej przewidziano kilka przejść, co usprawnia zajmowanie miejsc przez pasażerów i skraca czas postoju maszyny na lotnisku.