Sławomir Matul: Wirtualna rzeczywistość bramą do realnego świata

Chcemy, żeby zacierała się granica wirtualności. Spowodować, żeby gogle i cały system był tylko bramą do świata, ale żeby świat był realny – mówi Sławomir Matul, VR Factory, gość programu RZECZoBIZNESIE.

VR Factory weszła w modny obszar e-sportu. – Postanowiliśmy pójść o krok dalej, czyli w e-sport rozgrywany z wykorzystaniem wirtualnej technologi. Inspiracja przyszła, gdy zaprosiliśmy 20 najlepszych barmanów w Europie do testowania naszej aplikacji. Chcieliśmy zrobić zawody dla barmanów wykorzystując wirtualną rzeczywistość – mówił Matul – Barmanom stworzyliśmy możliwość, żeby przenieść ich do naturalnego środowiska i weryfikować ich wiedzę na temat składu poszczególnych drinków, szybkości nalewania, precyzji itp. W Polsce stworzyliśmy pierwszą na świecie ligę. Zaprosiliśmy kilka tysięcy barmanów z których do 3 turniejów dostało się po kilkuset. Można to obejrzeć na naszym kanale YouTube i zobaczyć jak to wyglądało – dodał.

Gość zdradził, że VR Factory wygrała przetarg dla jednej z największych firm budowlanych na świecie.

– Realizujemy cały system, nie tylko do szkolenia, ale do weryfikacji wiedzy. Okazuje się, że w przemyśle budowlanym można wykorzystać wirtualną i rozszerzoną rzeczywistość do wspierania inżynierów i wspierania różnych współpracujących ze sobą obszarów (ludzi od gazu, elektryki czy zabezpieczeń). System pozwala, żeby od początku być w budynku, który się buduje i widzieć wszystkie instalacje, jak ze sobą współgrają, czy nie wchodzą w kolizję, czy nie będzie problemu z ciepłem itd. – tłumaczył.

Dodał, że jest też aspekt możliwości weryfikacji wiedzy i przygotowania ludzi, którzy pracują na budowach.

– Większość osób ma dokument stwierdzający, że mieli jakiś kurs. Dopiero na żywo zaczynają się weryfikacje, które często potrafią być brzemienne w skutkach. Tworzymy system, który pozwala sprawdzić, co pracownik umie zanim pójdzie na budowę. Jeżeli zda ten egzamin, z dużą dozą prawdopodobieństwa sprawdzi się fizycznie – stwierdził Matul.

Przyznał, że na świecie to jest już trend. – W Polsce to nie kwestia braku możliwości technologicznych, tylko przygotowania systemowego, nakładów i stworzenia standardów. Będzie to powoli wchodziło jako zajęcia fakultatywne. Powoli przygotowujemy się do zaproponowania programu jako czegoś rozszerzającego sposób konsumowania wiedzy – mówił Matul.

Tłumaczył, że informatyka to obszar, który przygotowuje do pracy i pozwala nabyć umiejętności, które później używamy. – Wirtualna rzeczywistość pozwala, zamiast czytać książki i słuchać o czymś od nauczyciela, nagle znaleźć się w danej sytuacji, środowisku, poznać budynki, historyczne wydarzenia czy zobaczyć procesy chemiczne trudne do zwizualizowania – tłumaczył.

– Chcemy, żeby zacierała się granica wirtualności. Spowodować, żeby gogle i cały system był tylko bramą do świata, ale żeby świat był realny – dodał.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Airbnb w opałach. „Etyczny” konkurent rozpoczął atak

Fairbnb, nowa platforma, na której można wyszukiwać tanie, krótkoterminowe noclegi dla turystów, wyrasta na ...

Google wraca do „Snake’a”. Gra wszechczasów znów na telefonach

Posiadacze smartfonów i użytkownicy wyszukiwarki Google’a w poniedziałek dostali prezent – gigant z Mountain ...

Vaio reaktywacja. To nie pierwsza marka powracająca z zaświatów

Popularna niegdyś marka notebooków japońskiego koncernu wraca na europejski rynek. Takich prób „ożywiania trupa” ...

Najnowszy hit w biznesie: nadciągają chmury hybrydowe

Rozwiązania typu cloud upowszechniają się. Tempo rozwoju jeszcze przyspieszy dzięki modelom hybrydowym. Taka elastyczność ...

Chomikuj.pl na celowniku amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości

Amerykański związek zrzeszający wydawców utworów muzycznych i ścigający internetowych piratów RIAA wystosował wezwanie sądowe ...

Apple pokazało nowe gadżety. Jest iPhone 11

Apple Special to od lat najważniejsza impreza dla fanów urządzeń spod loga nadgryzionego jabłka. ...