O przyszłości robotów zdecydują księgowi

AdobeStock

Po robotnikach w zakładach produkcyjnych do współpracy z robotami i automatami muszą zacząć się przyzwyczajać pracownicy biur. I przygotować na to, że choć maszyny nie zdołają ich w pełni zastąpić, to podniosą im poprzeczkę.

Mniej niż jedna trzecia Polaków stwierdziła w niedawnym badaniu firmy SW Research, że w codziennym życiu nie chcą korzystać z pomocy robotów, ograniczając się wyłącznie do usług świadczonych przez ludzi. To oznacza, że większość z nas oswaja się z automatyzacją, która wkracza także do fabryk i biur.

CZYTAJ TAKŻE: Przez roboty zniknie 20 mln miejsc pracy. Kto ucierpi?

– O robotyzacji czy automatyzacji decydują głównie księgowi. To oni patrzą na opłacalność tego przedsięwzięcia, w tym na koszt godziny pracy. Jeśli ten koszt zaczyna szybciej rosnąć, to zwiększa się zainteresowanie automatyzacją i robotyzacją. Nikt nie inwestuje w nią dla idei – podkreśla prof. Cezary Rzymkowski z Politechniki Warszawskiej.

Szansa w logistyce i usługach

Co prawda w zastosowaniu robotów przemysłowych w fabrykach nadal jesteśmy w europejskim ogonie (według najnowszych danych za 2017 r. w Europie tzw. gęstość robotów, czyli ich liczba na 10 tys. pracowników, sięga już 106, w Polsce wynosi 36), ale możemy trafić do czołówki kontynentu robotyzacji w usługach czy logistyce.

Według firmy doradczej Oxford Economics poza przemysłem to logistyka jest na świecie liderem robotyzacji. Liczba profesjonalnych robotów wzrosła tam w 2018 r. o jedną trzecią, do ponad 160 tys. Ponad 3 tys. z nich pracuje w polskich centrach logistycznych Amazona, którego szefowie ogłosili niedawno, że w perspektywie dziesięciu lat nie planują pełnej automatyzacji magazynów – roboty będą więc nadal wspierać tam ludzi, którzy mają lepsze zdolności poznawcze.

Podobnie jest w nowoczesnych usługach dla biznesu; według raportu Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) już 70 proc. firm z tej branży wprowadziło albo testuje rozwiązania z zakresu automatyzacji. – Sektor nowoczesnych usług biznesowych przechodzi transformację w kierunku nowej jakości – twierdzi Agnieszka Pocztowska, dyrektor generalna Shell Business Operations w Krakowie, gdzie specjalistów coraz częściej wspierają automatyczne systemy.

CZYTAJ TAKŻE: Polacy bardziej niż inni obawiają się robotów

ABSL mówi teraz o inteligentnej automatyzacji, podkreślając zalety umiejętnego łączenia ludzi z robotami i algorytmami, zaś lider sektora nowoczesnych usług dla biznesu, firma Capgemini (w Polsce zatrudnia już niemal 8,5 tys. osób), ogłosił niedawno śmierć RPA, czyli robotyzacji procesów biznesowych, zapowiadając, że przechodzi ona obecnie w humanoizację – czyli integrację zaawansowanych maszyn i algorytmów z pracownikami.

– Przestaliśmy mówić o automatyzacji oderwanej od działań ludzkich, którą firmy chciały masowo i często na siłę wprowadzać, a weszliśmy w fazę humanoizacji. Tworzymy roboty, które chcemy jak najbardziej upodobnić do ludzi, ale za którymi wciąż stoją i będą stali ludzie – wyjaśnia Wojciech Cichoń, dyrektor zarządzający Capgemini Business Services Europe.

Na razie polskie firmy są na początku drogi w tych zmianach. Jak zwraca uwagę Wojciech Zajączkowski, partner i lider inteligentnej automatyzacji w firmie EY, nawet w dużych przedsiębiorstwach nadal jest mnóstwo papierowej dokumentacji, w tym faktur, która jest skanowana do formatu PDF i sczytywana przez pracowników albo specjalne programy OCR (optycznego rozpoznawania znaków pisma). W bardziej zaawansowanej wersji OCR łączy się z machine learning, czyli z „samouczącymi się” systemami, gdzie sztuczna inteligencja analizuje zeskanowany dokument, wyciągając z niego określone dane i jednocześnie je klasyfikując.

Pułapka robotyzacji

Jak zaznacza Wojciech Zajączkowski, chociaż automatyzacja kojarzy się potocznie z robotyką (firmy często chcą, by im „zrobotyzować” kilkanaście czy kilkadziesiąt procesów biznesowych), to w rzeczywistości jest dużo bardziej rozbudowana. Jej częścią jest m.in. machine learning, NLP (przetwarzanie języka naturalnego), chatboty i wirtualni asystenci. Zdaniem eksperta EY najlepsze rezultaty przynosi inteligentna automatyzacja – połączona z transformacją procesów biznesowych. Problem w tym, że taka inteligentna automatyzacja połączonej z transformacją procesów wymaga więcej czasu i więcej kosztuje.

– W przetargach na automatyzację liczy się jak najniższa cena, więc często wygrywają je firmy, które nie bardzo rozumieją, co automatyzują. Robotyzują wszystkie czynności człowieka, nie analizując ich sensu, w tym tego, że część z tych czynności może się powtarzać albo w ogóle nie jest potrzebna – wyjaśnia Zajączkowski. Według niego takie podejście prowadzi często do rozczarowania automatyzacją, która nie przynosi oczekiwanych efektów, na czele z obiecywaną często 80-proc. obniżką kosztów.

Owszem, jest ona możliwa przy bardzo prostych operacjach, które nie wiążą się z żadną decyzją. Jednak w większości przypadków, jeśli automatyzacja nie jest połączona z przeprojektowaniem procesów, to oszczędności z jej wprowadzenia nie przekraczają zwykle 25 proc. Jak wyjaśnia ekspert EY, roboty zastąpią wtedy proste specjalizacje, jak np. spisywanie danych z faktur, ale jednocześnie wymagają zatrudnienia specjalistów do utrzymania RPA. – Chcąc uzyskać lepszy efekt, najpierw trzeba zoptymalizować proces, co może znacząco poprawić jego wydajność, a dopiero potem zautomatyzować. Prosta automatyzacja, która nie przynosi oczekiwanych efektów, tylko psuje rynek – zaznacza Zajączkowski

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Świat ma już dwóch 100-miliarderów. Ale na krótko

Bill Gates, szef Microsoftu, dołączył do Jeffa Bezosa, założyciela Amazona. Są oni jedynymi członkami ...

YouTube uderza w przeciwników szczepienia dzieci

Platforma zablokowała reklamy przy materiałach tzw. ruchu antyszczepionkowego – zarówno chodzi o pojedyncze filmy ...

Producenci gier na GPW są 10 razy więcej warci niż polski rynek

Łączna wartość gier sprzedawanych w Polsce jest relatywnie mała, lecz mocno rośnie. Jeszcze szybciej ...

Żołnierze będą jak Hulk. Zyskają na sile już od 2020 r.

Egzoszkielety, które mają zdecydowanie zwiększyć możliwości człowieka, trafią na wyposażenie wojska. Amerykański koncern Lockheed ...

Huawei pokazał smartfon ze składanym ekranem i z 5G

Po Samsungu kolejne firmy prezentują telefony ze składanymi ekranami, które mają się stać hitem ...

Hotele potrzebują nowych technologii

Interaktywne tablice w salach konferencyjnych, dotykowe ekrany informacyjne w recepcji oraz centrum zarządzania hotelowym ...