Z uwagi na zagrożenie koronawirusem w wielu krajach wprowadzono zakaz organizacji imprez masowych oraz przebywania w grupach. To w praktyce uniemożliwia dopingowanie sportowców z najróżniejszych dyscyplin.

CZYTAJ TAKŻE: W czasie epidemii studentów zastępują roboty i awatary

Aby pozbyć się niesprzyjającego zawodom efektu pustych trybun Rakuten Monkeys postanowili zastąpić prawdziwych fanów – robotami. A właściwie mechanicznymi manekinami. Przypominające ludzi postacie, ubrane w klubowe koszulki i czapeczki, zostały rozmieszczone na około boiska. Boty wyposażono również w szaliki i transparenty dopingujące biało-czerwonych (określanych tak od koloru strojów, w jakich grają).

Choć jak relacjonuje serwis 12Up widok był dość upiorny, manekiny skutecznie wypełniły trybuny (umieszczono ich na stadionie aż pół tysiąca), a nawet dodały nieco „życia” w trakcie gry. W manekinach zainstalowano bowiem mechanizmy, które pozwalały im unosić transparenty oraz ręce w geście zwycięstwa.

Kendall Baker, piszący dla „Axios”, stwierdził na Twitterze, że mecz bejsbola z udziałem robo-kibiców sprawiał post-apokaliptyczne wrażenie. No ale czego spodziewać się w środku zbierającej śmiertelne żniwo pandemii.