Google wypuszcza pierwsze robo-taksówki na ulice

mat. pras.

Należąca do koncernu Alphabet (Google) firma Waymo, specjalizująca się w technologii pojazdów tzw. self-driving, czyli poruszających się bez kierowcy, rusza z nową usługą – autonomicznymi taksówkami zamawianymi przez aplikację.

To innowacyjne rozwiązanie, które do tej pory jedynie testowano, ma być odpowiedzią na wyzwania związane z pandemią. Robo-taxi ma usprawnić transport w mieście i zmniejszyć ryzyko zakażeń między kierowcą a pasażerem. Pojazdy Waymo przejdą chrzest bojowy w Phoenix.

CZYTAJ TAKŻE: Wirus przyspieszył autonomiczne pojazdy. Boom się właśnie zaczyna

Usługa o nazwie Waymo One ma być ogólnodostępna, a aby z niej skorzystać wystarczy pobrać specjalną apkę. Świadczona będzie minivanami Pacifica (dostarcza je koncern Fiat Chrysler Automobiles). Samochód autonomiczny, który samodzielnie podjedzie pod wskazany przez nas adres, będzie można zamawiać na obszarze 50 mil kw. w Phoenix i na obrzeżach miasta. Jak zapowiada John Krafcik, prezes Waymo, w ciągu kilku tygodni innowacyjna oferta transportowa będzie rozszerzona na obszar 100 mil kw. Na razie nie wiadomo, kiedy Google zaproponuje autonomiczne taksówki w innych lokalizacjach w USA (mówi się m.in. o Kalifornii) i czy takie usługi pojawią się poza Stanami Zjednoczonymi.

Waymo, który na początku br. zebrał od inwestorów ponad 3 mld dol., startując z usługą wyprzedził konkurencję. Nad podobnym rozwiązaniem pracuje choćby Cruise – startup kontrolowany przez General Motors. Firma testuje auta bez kierowców w San Francisco, ale dotychczas nie oferował publicznych przejazdów. Zaawansowany pod tym względem jest również Uber, choć jego plany pokrzyżował śmiertelny wypadek z udziałem autonomicznego auta.

CZYTAJ TAKŻE: Narkomani opanowali autonomiczne samochody

Zdobycie popularności tego typu usług przewozowych nie będzie łatwe. Badania wykazują bowiem, że 48 proc. Amerykanów deklaruje, iż nigdy nie wsiądzie do samojezdnej taksówki – podaje serwis Engadget.

Takie negatywne nastawienie może zmienić jednak pandemia. John Krafcik podkreśla, że w okresie epidemii koronawirusa  pojazdy objęte będą specjalnym reżimem sanitarnym – będą stale monitorowane i regularnie czyszczone, a od pasażerów będzie wymagane noszenie maseczek. Pojazdy posiadać mają ponadto specjalny system wymiany powietrza w kabinie.

Autonomiczne samochody to bardzo perspektywiczny rynek, zwłaszcza w kontekście logistyki. Ciężarowe pojazdy z technologią self-driving to rozwiązanie, nad którym pracują przejęty w br. przez Amazona startup Zoox, czy Tesla. Analitycy Marketsandmarkets prognozują, że w 2025 r. po drogach na całym świecie może jeździć już 0,5 mln samojezdnych aut, a w 2030 r. – niemal 7 mln.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Boom na smartfony 5G. Apple w ogonie?

Choć o technologii mobilnej piątej generacji mówi się coraz więcej, to wciąż dostęp do ...

Merkel posiada dowody na atak rosyjskich hakerów

Angela Merkel przekazała, że Rosjanie zlecili atak hakerów, którego była celem. Kanclerz Niemiec powiedziała, ...

Koniec z piciem i seksem. Uber pozbędzie się niesfornych pasażerów

Amerykańska aplikacja łącząca pasażerów z kierowcami wprowadza nowe zasady. Teraz z przejazdu samochodem Ubera ...

Można już wymieniać kości. Polskie żebro 3D robi furorę

W klinice Tokuda Hospital w Sofii chirurdzy wszczepili pacjentowi wykonany w technologii druku 3D ...

Marcus du Sautoy: Alternatywna, a nie sztuczna inteligencja

Nie istnieje fundamentalna przeszkoda, abyśmy nie mogli zbudować świadomej maszyny. Jestem pewien, że będzie ...

Chińczycy i największy skandal szpiegowski w historii Holandii

ASML, holenderski producent chipów, padł ofiarą chińskich szpiegów. W ich ręce trafiły cenne tajemnice ...