W komunikacie prasowym dyrektor generalny firmy Volocopter, Florian Reuter podkreślił, że VoloCity, bo tak nazywa się najnowszy model, jest stworzony do spełniania norm i wymogów potrzebnych do odbywania lotów na terenie miast. I tak jest w rzeczywistości, kopter już teraz spełnia wymogi pojazdów kategorii SC-VTOL ustanowionych przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA).

CZYTAJ TAKŻE: Japoński dron pasażerski wzbił się w powietrze. To będzie rewolucja

Jest to czwarta generacja elektrycznego statku stworzona przez Niemców. Volocopter podkreśla rolę doświadczenia wyciągniętego z ponad tysiąca lotów testowych poprzednich konstrukcji. Producent deklaruje, że pojazd poruszać się może z prędkością 110 km/h, a jego zasięg wynosi 35 km i ma idealnie wpasowywać się w wizję szybkiego powietrznego transportu ludzi na terenie miast.

""

Florian Reuter na tle poprzedniego modelu Volocopter 2XBloomberg

cyfrowa.rp.pl

Jak podaje portal Futurism.com, obecnie startup opracowuję infrastrukturę potrzebną do uruchomienia komercyjnej usługi. Musi skupić się na budowie portów, gdzie podniebne taksówki będą mogły startować i lądować. Wiadomo również, że już w czwartym kwartale tego roku VoloCity ma odbyć pierwsze publiczne loty demonstracyjne na terenie Singapuru.

CZYTAJ TAKŻE: Elektryczna taksówka z Niemiec już w powietrzu

Niemcy nie są jedynymi konstruktorami zainteresowanymi podbiciem miast za pomocą latających kopterów. Wśród firm widzących swoją przyszłość w przestworzach dużych miast jest Uber, który współpracuje z francuską firmą lotniczą Safran. Wspólne działania mają przyczynić się do stworzenia i wprowadzenia usługi latającej taksówki do 2023 roku.