Korespondencja ze Sztokholmu. Autobusy bez kierowcy, za to z napędem 5G

Ericsson, jeden z największych dostawców infrastruktury dla sieci telekomunikacyjnych, prowadzi prace badawczo-rozwojowe z wykorzystaniem sieci 5G w transporcie. Testuje flotę autonomicznych autobusów, które mają zmienić komunikację publiczną.

Publikacja: 24.12.2019 08:49

Korespondencja ze Sztokholmu. Autobusy bez kierowcy, za to z napędem 5G

Foto: mat. pras.

Testy autonomicznych pojazdów trwają od 2018 r., a ich zakończenie planowane jest na 2025 r. Przez ten czas sporo się zmieni w funkcjonowaniu niedużych, pozbawionych kabin kierowcy, busów. Te mieszczące około dziesięciu osób pojazdy przemierzają obecnie trasę o długości około 3 km. Obejmuje ona najważniejsze punkty, takie jak budynki mieszkalne, sklep czy szkoła podstawowa.

Niewielka liczba pasażerów wynika nie tylko z pewnych ograniczeń technicznych, ale jest też podyktowana faktem, że docelowo autobusy nie będą zastępowały tradycyjnej komunikacji miejskiej – tłumaczy David Erixon, rzecznik Nobina, firmy, z którą Ericsson rozwija ten projekt. – Mają służyć ludziom do przemieszczania się na niewielkie odległości. Dzięki temu zamiast przejechać 2 kilometry autem, zdecydują się na elektryczny i autonomiczny pojazd, będący lepszą alternatywą pod kątem ochrony środowiska.

CZYTAJ TAKŻE: Autonomiczne auta? Znany wynalazca: Pierwsze będą ciężarówki

Na jednym ładowaniu pojazd może jeździć przez ok. 8 godzin, a jego prędkość to około 18 km/h. Nie robi to wielkiego wrażenia, ale wynika z prostego faktu, że Szwedzi nade wszystko cenią sobie bezpieczeństwo kosztem kilku minut krótszej podróży. W pojeździe znajduje się również operator, który może przejąć kontrolę nad pojazdem w sytuacji, która przerosłaby sztuczną inteligencję. A do takich należy np. wymijanie pojazdu blokującego ruch. Na razie autobusy nie mogą samodzielnie zmieniać pasa z powodów bezpieczeństwa właśnie.

Pojazdy dobrze radzą sobie z rozpoznawaniem przeszkód na trasie. W ramach testu jedna osoba stała na ulicy lub nagle wybiegała. W pierwszym przypadku pojazd delikatnie hamował do całkowitego zatrzymania, w drugim gwałtownie się zatrzymywał. W obu życie osoby, która wybiegła na ulicę, pozostawało niezagrożone. Dzięki zastosowaniu sieci neuronowej flota uczy się maszynowo rozpoznawać, kto wybiegł na ulicę. W przyszłości będzie to o tyle istotne, że pozwoli autobusom odróżniać kota czy dziecko od zaspy śnieżnej i pozwoli im na zastosowanie odpowiedniego manewru.

CZYTAJ TAKŻE: 5G to rewolucja w motoryzacji. Nie tylko pojazdy autonomiczne

Obecnie pojazdy korzystają z sieci 4G, ale już wkrótce przejdą na oferującą wielokrotnie szybszą transmisję danych technologię 5G. Ale nie tylko. 5G to także mniejsza latencja (opóźnienie), zatem informacje będą szybciej docierały do autobusów, dzięki czemu będą mogły sprawniej reagować. Kolejną dużą zmianą ma być sposób, w jaki będą się poruszać. Twórcy planują, by w przyszłości zamiast sztywno wyznaczonych tras poruszały się po wyznaczonym obszarze. Pojazdy będą mogły podjechać do każdego miejsca, które znajdzie się wewnątrz wyznaczonej sieci. Docelowo pasażerowie będą mogli „wzywać” pojazdy, tworząc przystanki na żądanie właściwie w każdym miejscu.

Nad podobnymi rozwiązaniami pracuje się również w innych krajach. W 2017 r. uruchomiono pilotaż w niemieckim Bad Birnbach, a potem w Hamburgu i Berlinie. Poza Europą podobne rozwiązanie testowano w Singapurze. W wyniku partnerstwa Volvo i uniwersytetu technologicznego w Nanyangu, w marcu zaprezentowano autonomiczną wersję elektrycznego autobusu Volvo 7900. Można się spodziewać, że w przyszłości w kolejnych miastach na całym świecie będą uruchamiane pilotażowe projekty samojeżdżącej komunikacji miejskiej.

Testy autonomicznych pojazdów trwają od 2018 r., a ich zakończenie planowane jest na 2025 r. Przez ten czas sporo się zmieni w funkcjonowaniu niedużych, pozbawionych kabin kierowcy, busów. Te mieszczące około dziesięciu osób pojazdy przemierzają obecnie trasę o długości około 3 km. Obejmuje ona najważniejsze punkty, takie jak budynki mieszkalne, sklep czy szkoła podstawowa.

Niewielka liczba pasażerów wynika nie tylko z pewnych ograniczeń technicznych, ale jest też podyktowana faktem, że docelowo autobusy nie będą zastępowały tradycyjnej komunikacji miejskiej – tłumaczy David Erixon, rzecznik Nobina, firmy, z którą Ericsson rozwija ten projekt. – Mają służyć ludziom do przemieszczania się na niewielkie odległości. Dzięki temu zamiast przejechać 2 kilometry autem, zdecydują się na elektryczny i autonomiczny pojazd, będący lepszą alternatywą pod kątem ochrony środowiska.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Technologie
Samouczące się protezy z AI pomagają ukraińskim żołnierzom. Mogą wrócić na front
Technologie
Afera wokół ChatGPT. Scarlett Johansson oskarża firmę o kradzież głosu
Technologie
Blisko przełomu. Sztuczna inteligencja zyskuje umiejętność abstrakcyjnego myślenia
Technologie
Współtwórca ChatGPT oskarża firmę. „AI jest mądrzejsza od nas”
Materiał Partnerski
Elektryzujące elektryki