Pytaliśmy znajomych, nieporadnie nucąc i mrucząc zasłyszany refren. Często bezskutecznie. Teraz, dzięki asystentowi Google’a, każdy w swoim telefonie będzie mógł zweryfikować zasłyszane, acz nierozpoznane dźwięki. Wystarczy zapytać: „OK Google, jaka to piosenka”, a następnie zanucić, zaśpiewać, a nawet zagwizdać. Po kilku taktach zaszyta w asystencie sztuczna inteligencja precyzyjnie odpowie lub podpowie – sugerując kilka zbliżonych utworów oraz ich wykonawców.
CZYTAJ TAKŻE: Związkowcy w USA protestują: Google zwalnia i przenosi do Polski
Test tego rozwiązania przyniósł zaskakująco dobre wyniki. Nuciłem piosenki grupy „Queen” – refreny „I want to break free” oraz „We are the champions” Google rozpoznał bezbłędnie. Choć w wynikach wyszukiwania podał, że zgodność mojego wykonania (zapewne efekt fałszowania) z oryginałem to odpowiednio 25 i 30 proc., to sugerowany wynik – w ciągu ledwie 10 sekund – był idealny. Asystent w smartfonie nie zna jednak chyba jeszcze polskich utworów, ale jak podaje Google, nowa funkcjonalność działa w 20 językach.
System typu „zanuć i szukaj” nie jest niczym nowym – podobne rozwiązanie rozpoznawania szumów oferuje np. SoundHound, czy też aplikacje wyszukujące utwory (ale jednak po oryginalnych dźwiękach muzyki), jak Shazam i Track ID.
CZYTAJ TAKŻE: Koniec z narzucaniem aplikacji. UE idzie na wojnę
W Google oprogramowanie analizuje melodię, którą nucisz, zamieniając ją na sekwencję cyfr, które następnie porównuje z milionami zdigitalizowanych utworów. Na tej podstawie znajduje podobne. Koncern od wielu lat pracuje nad wykorzystaniem sztucznej inteligencji do rozpoznawania muzyki, ale dopiero teraz udostępnia tę funkcję, o którą Google Asystenta użytkownicy pytają (z reguły słowami: „jaka piosenka jest odtwarzana”) prawie 100 mln razy w miesiącu.