Artyści protestują przeciw AI. Jest coraz lepsza

Znani malarze czy graficy są oburzeni, że ich prace są wykorzystywane do szkolenia sztucznej inteligencji. Nie dość, że nie dostają za to żadnej zapłaty, to jeszcze wkrótce mogą zyskać tańszego rywala o ogromnych możliwościach.

Publikacja: 24.10.2022 11:06

Powstające w kilkadziesiąt sekund obrazy wyglądają już, jakby wyszły spod pędzli mistrzów

Powstające w kilkadziesiąt sekund obrazy wyglądają już, jakby wyszły spod pędzli mistrzów

Foto: afp

Sztuczna inteligencja coraz bardziej rozpycha się w nowej dziedzinie, która wydawała się do niedawna ludzkim bastionem, w sztuce.

Można już korzystać z narzędzi, które tworzą wszelkiego rodzaju obrazy po wprowadzeniu ledwie kilku słów opisu, jakie to ma być „dzieło”, np. „w stylu van Gogha”. Zastosowania tych narzędzi mogą się wiązać z osobistą rozrywką, ale i działalnością komercyjną. Te coraz bardziej popularne i publicznie dostępne rozwiązanie do tworzenia obrazów AI określa się stabilną dyfuzją.

Jest coraz lepsze dzięki trenowaniu go na tysiącach obrazów artystów zmarłych, ale i tych żyjących. Erin Hanson, znana ze swych niezwykle barwnych obrazów olejnych, jest jednym z kilku twórców, do których dotarł CNN Business. Wszyscy byli oburzeni, gdy dowiedzieli się, że zdjęcia ich prac zostały użyte bez poinformowania, poproszenia o zgodę czy opłaty za ich wykorzystanie. Chodzi m.in. o londyńską firmę Stability AI, która wydała odpowiednie narzędzie Stable Diffusion w sierpniu czy DALL-E.

Czytaj więcej

AI wykryje broń. Odpowiedź na strzelaniny w USA

Dyrektor generalny Stability AI, Emad Mostaque, przekonuje, że sztuka jest niewielkim ułamkiem danych szkoleniowych stojących za jego narzędziem. – To znacznie mniej niż 0,1 proc. zbioru danych i jest tworzona tylko wtedy, gdy użytkownik celowo ją wywołuje – tłumaczy.

Artystów przeraża myśl, że ich sztuka jest właśnie skutecznie wykorzystywana do szkolenia programu komputerowego, który pewnego dnia może podciąć ich źródła utrzymania. Każdy, kto generuje obrazy za pomocą systemów takich jak Stable Diffusion lub DALL-E, może je przecież następnie sprzedać.

– Nie chcę uczestniczyć w czymś, co obniży cenę tego, co robię – powiedział Daniel Danger, ilustrator i grafik, który dowiedział się, że wiele jego prac zostało wykorzystanych do szkolenia stabilnej dyfuzji.

Danger obawia się, że obrazy, które ludzie tworzą za pomocą generatorów obrazów AI, mogą zastąpić niektóre z jego bardziej „utylitarnych” prac, jak okładki książek czy ilustracje do artykułów publikowanych online. – Zamawiający pomyślą, dlaczego mamy płacić artyście 1000 dolarów, skoro możemy mieć 1000 prac do wyboru za darmo? – mówił CNN.

Zagrożenie jest tym większe, że odpowiednio przeszkolona sztuczna inteligencja jest już w stanie tworzyć coraz lepsze i oryginalniejsze obrazy. Grafika stworzona przez darmowe oprogramowanie Midjourney wygrała nawet niedawno konkurs plastyczny Colorado State Fair Fine Arts Competition. Jury nie wiedziało, że dzieło jest autorstwa AI, a fakt ten ujawnił dopiero twórca rozwiązania programista Jason Allen, rozpętując burzę w środowisku artystów.

Technologie
Sztuczna inteligencja zdecyduje o zabiciu człowieka. ChatGPT idzie na wojnę
Technologie
Powstała realna alternatywa dla plastiku. Zwycięstwo w wojnie z odpadami?
Technologie
Jakim pojazdem pojadą po Księżycu astronauci? Pierwszy taki łazik skonstruował Polak
Technologie
Chcą dostarczyć niezwykłą broń Ukrainie. Moneta trafiona z odległości kilometra
Technologie
Naukowcy opracowali „inteligentny” płyn. Ma odmienić robotykę i motoryzację