Maszyny i AI zamiast ludzi – rewolucja na rynku pracy już ruszyła

Pracownicy na razie wygrywają w wojnie z robotami, ale zmiany są nieuchronne – powszechna automatyzacja i masowa sztuczna inteligencja w stylu ChatGPT może zwiększyć bezrobocie. Zmiany przyspieszają w sposób zawrotny.

Publikacja: 21.02.2023 02:00

Zawody, w których wykonywane są powtarzalne zadania i prace fizyczne, będą w pierwszej kolejności za

Zawody, w których wykonywane są powtarzalne zadania i prace fizyczne, będą w pierwszej kolejności zastąpione przez roboty – powiedział w niedawnym wywiadzie dla „Forbesa” Bill Gates, twórca Microsoftu.

Foto: Kelvin Ma / Bloomberg

Widmo globalnej recesji, światowa fala zwolnień w firmach, a także zmiany trybu pracy, jaki spowodowały dwa lata pandemii, sprawiają, że człowiek jako siła robocza nie jest już tak pożądany. Eksperci wskazują, że automatyzacja zyskuje na znaczeniu, także nad Wisłą.

Wizja robotów, które zajmą nasze stanowiska pracy, choć realna, wcale nie jest jednak aż tak oczywista. I to nawet mrożących krew w żyłach prognoz McKinsey Global Institute, z których wynika, iż tylko w Stanach Zjednoczonych do 2030 r. – na skutek automatyzacji – całkowicie wyeliminowane zostaną 73 mln miejsc pracy.

Zdobywanie nowych kompetencji

Z ostatnich badań firmy Gartner wynika, że obecna sytuacja gospodarcza sprzyja automatyzacji. 98 proc. ankietowanych menedżerów z działów HR przyznało, że – aby ciąć koszt pracy w obliczu recesji w 2023 r. – są gotowi wdrażać rozwiązania sztucznej inteligencji, które pozwolą zastąpić pracownika.

W Polsce, gdzie od lat mówiło się, że firmy wydają za mało na IT, również zaczynają zachodzić zmiany. Z badań VMware wynika, że aż 96 proc. przedsiębiorstw zwiększyło nakłady na digitalizację, a kwoty alokowane w IT w co trzeciej firmie urosły nawet o 60 proc. – Skala nie powinna być zaskoczeniem. Ostanie dwa lata to zauważalny wzrost zainteresowania technologią, która stała się antidotum na wszelkie zawirowania gospodarcze – mówi Mateusz Kluba z BPSC.

Katowicka firma IT twierdzi, że efekty inwestycji widoczne będą z poślizgiem. – Skutki inwestycji w technologie nie są widoczne natychmiast. Informatyzacja to nie tylko wdrożenie technologii, to także wprowadzenie istotnych modyfikacji biznesowych w wielu obszarach – tłumaczy.

Czytaj więcej

Sztuczna inteligencja już zabiera nam pracę. Tym zawodom najbardziej zagraża

Technologia ma pomóc przede wszystkim w optymalizacji procesów. Ponad połowa pytanych firm (52 proc.) spodziewa się, że IT pozwoli działać im szybciej i taniej. 42 proc. respondentów oczekuje, że pieniądze wydane na technologie przełożą się na większą niezawodność sprzętu i wyższą produktywność. Ta nie oznacza wcale zastępowania ludzi algorytmami czy maszynami. Choć jest to równie prawdopodobne. – Technologia może zwiększyć możliwości człowieka, choć wdrożona nieodpowiednio może wywołać odwrotne efekty – podkreśla Kluba.

Eksperci twierdzą, że pracownicy na razie wygrywają w wojnie z robotami, ale zmiany są nieuchronne. Już 68 proc. rodzimych przedsiębiorców spodziewa się, że automatyzacja zmniejszy poziom zatrudnienia – wynika z badań Personnel Service (PS). Z kolei analitycy firmy Pearson zapowiadają, że w przyszłości zniknie 20 proc. zawodów, a nie zmieni się zaledwie co dziesiąty. Co więcej, by zachować posadę, siedmiu na dziesięciu pracowników będzie musiało zdobyć nowe kompetencje.

Krzysztof Inglot, prezes PS, zaznacza, że dotychczasowe prognozy nie znajdują mimo wszystko potwierdzenia w rzeczywistości. – Pierwsze ostrzeżenia dotyczące nadchodzącego zagrożenia ze strony robotów pojawiły się już ponad dziesięć lat temu. Były one podbijane za każdym razem, gdy systemy sztucznej inteligencji przewyższały oczekiwania wynalazców. Już w 2013 r. badanie na Oksfordzie dowodziło, że 47 proc. miejsc pracy jest zagrożonych zastąpieniem przez automaty – wyjaśnia.

Tymczasem dotychczasowe doświadczenia związane z rozwojem technologii wskazują, że zwiększa ona ludzkie możliwości, ale nie zastępuje naszej pracy. Potwierdzają to badania Michaela Handla z Bureau of Labour Statistics, gdzie analizie poddawana jest teza, że technologia rozwija się na tyle szybko, że ludzie za nią nie nadążają. Autor badania wziął pod uwagę zawody szczególnie narażone na automatyzację – chodziło m.in. o doradców finansowych, tłumaczy, prawników i lekarzy, a także pracowników fast foodów, sprzedawców, kierowców ciężarówek oraz dziennikarzy i programistów. Z analiz płynie pozytywny przekaz – ludzie wygrywają starcie z robotami.

Czytaj więcej

ChatGPT stał się prawnikiem. Superbot obniży rachunki i napisze reklamację

Także Eric Dahlin, profesor socjologii na Uniwersytecie Brighama Younga, wnioskuje na podstawie prowadzonych badań, iż nie ma potrzeby obawiać się rychłego przejęcia naszej pracy przez roboty. Twierdzi on, że tempo, w jakim zastępują one ludzi, nie jest tak wysokie, jak wielu sądzi. Z drugiej strony aż 14 proc. jego respondentów doświadczyło „zastąpienia” przez maszyny.

Spore grono sceptyków

Nad Wisłą 51 proc. firm jest gotowych na nowoczesne technologie – podaje PS. Na zdecydowany brak gotowości do wdrożenia automatyzacji wskazuje tylko 15 proc. przedsiębiorców. Konkretne działania związane z automatyzacją są aktualnie prowadzone w 28 proc. firm – to głównie duże podmioty. Ponadto co piąty pracodawca planuje działania związane z automatyzacją w niedalekiej przyszłości.

Grono sceptyków liczy 23 proc. – to firmy, które nie wdrażają aktualnie i nie planują wdrażać automatyzacji w przyszłości. Barierą są m.in. koszty (McKinsey szacuje, iż nakłady na systemy informatyczne i urządzenia automatyzujące procesy będą stanowić nawet jedną czwartą wydatków kapitałowych firm w ciągu najbliższych pięciu lat). To uspokoi zaniepokojonych pracowników. Podobnie jak wyliczenia analityków EY, wedle których niemal 50 proc. procesów robotyzacji kończy się fiaskiem.

Widmo globalnej recesji, światowa fala zwolnień w firmach, a także zmiany trybu pracy, jaki spowodowały dwa lata pandemii, sprawiają, że człowiek jako siła robocza nie jest już tak pożądany. Eksperci wskazują, że automatyzacja zyskuje na znaczeniu, także nad Wisłą.

Wizja robotów, które zajmą nasze stanowiska pracy, choć realna, wcale nie jest jednak aż tak oczywista. I to nawet mrożących krew w żyłach prognoz McKinsey Global Institute, z których wynika, iż tylko w Stanach Zjednoczonych do 2030 r. – na skutek automatyzacji – całkowicie wyeliminowane zostaną 73 mln miejsc pracy.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Technologie
„Niewidzialne” włókna odmienią technologie. Zastąpią nylon i kevlar
Technologie
Amerykanie zbudują drony przyszłości o wielkim zasięgu. Startuje bitwa koncernów
Technologie
Chińczycy opracowali żaroodporny stop. To rewolucja w lotnictwie i transporcie
Technologie
Apple wyłowił talenty nad Wisłą. Polscy programiści mają świetne pomysły
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Technologie
Rewolucja w dostawach. Paczka przyleci z kosmosu w dowolne miejsce w 90 minut
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?