Nadchodzi potężna sztuczna inteligencja. ChatGPT-5 to rewolucja w komunikacji

W czwartym kwartale tego roku ma zadebiutować nowa, potężniejsza wersja konwersacyjnego bota – ChatGPT-5. To odmieni naszą rzeczywistość – zapowiadają eksperci.

Publikacja: 11.04.2023 01:29

AI jest w takim momencie, w którym był iPhone, gdy wchodził na rynek – mówi Jensen Huang, prezes kon

AI jest w takim momencie, w którym był iPhone, gdy wchodził na rynek – mówi Jensen Huang, prezes koncernu NVIDIA. Odmieni nie tylko sposób komunikacji, ale niemal każdą część naszego życia

Foto: Nvidia

OpenAI pracuje nad najbardziej zaawansowaną wersją modelu językowego GPT. Inżynierowie stojący za ChatGPT-4 nie mają wątpliwości, że GPT-5, dzięki ulepszonej architekturze, będzie rozumiał i generował język naturalny w bardziej wyrafinowany i dopracowany sposób niż kiedykolwiek wcześniej, a model ten przesunie granice możliwości uczenia maszynowego i może zrewolucjonizować sposób, w jaki komunikujemy się i wchodzimy w interakcje z technologią. Wiele wskazuje na to, że premiera ChatGPT-5 nastąpi jeszcze w IV kwartale br.

Dziś właściwie nikt nie wie czego się spodziewać. Błyskawiczny postęp w zakresie rozwoju sztucznej inteligencji zaskakuje samych jej twórców. Tylko przejście z modelu GPT-3,5 na GPT-4 okazało się skokiem (najnowszy model może oprócz tekstu analizować również obraz, a także obsługiwać bardziej złożone zadania, do tego jest bardziej kreatywny). Siqi Chen, inwestor i ekspert rynku nowych technologii, stwierdził na Twitterze, że GPT-5 może więc osiągnąć poziom ludzkiej inteligencji i rozumienia, a więc tzw. AGI (General Artificial Intelligence), co odmieni naszą rzeczywistość. Naukowcy wskazują, że AGI powinna być w stanie uczyć się w sposób samodzielny i adaptować swoje zachowanie do zmieniającego się otoczenia, dokładnie tak, jak robi to człowiek.

Bez aut nie byłoby pasów bezpieczeństwa

Wielu ekspertów obawia się coraz potężniejszej AI. Stąd list otwarty Elona Muska, który opowiedział się, jak ponad 1,5 tys. innych sygnatariuszy, za wprowadzeniem półrocznego moratorium na rozwój badań nad zaawansowanymi algorytmami (na poziomie GPT-4 i wyższym). Jednak jest i druga grupa – to zwolennicy niepohamowanego postępu technologicznego. Wśród nich są takie tuzy branży AI jak Andrew Ng, założyciel DeepLearning.AI i Yann LeCun, szef inżynierów AI w Meta (więcej opinii obrońców AI na L2). Badacze podczas ubiegłotygodniowej konwersacji online, którą obserwowało ponad 200 tys. internautów, zgodnie stwierdzili, że sztuczna inteligencja będzie wzmocnieniem tej ludzkiej, a nie zagrożeniem. – Dlaczego mielibyśmy chcieć ją powstrzymać – pytali.

Czytaj więcej

ChatGPT-5 spodziewany jest w tym roku. Będzie nie do odróżnienia od człowieka

Przekonywali, że apel Muska o zawieszenie prac nad AI to fatalny pomysł. – Widzę wiele nowych zastosowań sztucznej inteligencji w ochronie zdrowia czy edukacji, które pomogą wielu ludziom – podkreślał Ng.

Jednocześnie obaj naukowcy wskazali, że w przypadku AI regulacje są potrzebne, ale te bardziej restrykcyjne powinny dotyczyć produktu. Ich zdaniem należy go odróżnić od samej technologii i prac badawczo-rozwojowych, których nie należy ograniczać.

– Dzisiejsze modele GPT wciąż są toksyczne i dalekie od doskonałości. Ale przyszłe systemy sztucznej inteligencji będą łatwiejsze do kontrolowania i będą mogły być dostosowane do ludzkich wartości – zapowiada LeCun. I zaznacza, że hamowanie badań nad algorytmami powstrzyma również rozwój badań nad etyczną AI. – To sytuacja analogiczna do tej w motoryzacji. Wyobraźmy sobie, jak można byłoby wynaleźć pasy bezpieczeństwa, gdyby nie było samochodów – zauważa.

Andrew Ng i Yann LeCun zapewnili przy tym, że droga do AGI, a więc modelu, który dziś tak niepokoi, jest daleka i nie należy spodziewać się, że tak zaawansowane algorytmy pojawią się wcześniej niż za 30, a nawet dopiero 50 lat. Choć w tym wypadku można mieć jednak wątpliwości.

Czym zaskoczą Chińczycy?

Scenariusz, w którym ChatGPT-5 zadebiutuje jeszcze w br., oraz toczący się wyścig firm o prymat na rynku AI mogą znacząco przyspieszyć prace nad tą technologią. Wystarczy wspomnieć, że w dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji zaangażowały się dziś nie tylko OpenAI, ale również Meta, Google oraz wiele start-upów i uczelni (to właśnie tam powstały modele Alpaca, Baize czy Vicuna). ChatGPT to jedynie wierzchołek góry lodowej. Tylko w marcu na rynku pojawiło się ponad 2 tys. nowych narzędzi sztucznej inteligencji. Rękawicę inżynierom OpenAI, finansowanym przez Microsoft, rzucił Anthropic (w tym amerykańskim start-upie 10 proc. udziałów ma Google). Na badania nad algorytmami start-up zamierza w ciągu dwóch lat pozyskać od inwestorów aż 5 mld dol. Z firmowych materiałów, do których dotarł serwis Techcrunch, wynika, że rozwijany przez Anthropic bot o nazwie Claude-Next ma być dziesięciokrotnie wydajniejszy niż dzisiejsza najpotężniejsza AI.

Czytaj więcej

To nieuchronne. ChatGPT przyniesie czterodniowy tydzień pracy

Do tego – bez wątpienia – sporo w branży namieszają jeszcze Chińczycy. Nad swoimi botami pracują tam dziesiątki firm, w tym Baidu i Alibaba. O potędze tego kraju w zakresie sztucznej inteligencji świadczyć może jednak ranking instytucji naukowych publikujących prace o AI. W TOP10 sklasyfikowano aż dziewięć uczelni z Chin, z Chińską Akademią Nauk i Uniwersytetem Tsinghua na czele. Bostońskie MIT zajęło dopiero 10. pozycję. Z analizy think tanku Centre for Security and Emerging Technology wynika, że niemal co druga praca naukowa na świecie na temat AI powstaje właśnie we wschodniej części kontynentu azjatyckiego.

Technologie
Sztuczna inteligencja zdecyduje o zabiciu człowieka. ChatGPT idzie na wojnę
Technologie
Powstała realna alternatywa dla plastiku. Zwycięstwo w wojnie z odpadami?
Technologie
Jakim pojazdem pojadą po Księżycu astronauci? Pierwszy taki łazik skonstruował Polak
Technologie
Chcą dostarczyć niezwykłą broń Ukrainie. Moneta trafiona z odległości kilometra
Technologie
Naukowcy opracowali „inteligentny” płyn. Ma odmienić robotykę i motoryzację