„Ojciec chrzestny" sztucznej inteligencji ostrzega: „może zniszczyć ludzkość”

Geoffrey Hinton, wiceprezes Google Brain, spółki-córki Google, laureat nagrody Turinga, opuszcza koncern. Ostrzega przed zagrożeniem płynącym ze strony sztucznej inteligencji i żałuje pracy swego życia.

Publikacja: 02.05.2023 18:00

Hinton będzie ostrzegał świat przed potencjalnym zagrożeniem ze strony sztucznej inteligencji, które

Hinton będzie ostrzegał świat przed potencjalnym zagrożeniem ze strony sztucznej inteligencji, które, jak powiedział, nadejdzie wcześniej, niż wcześniej myślał

Foto: Adobe Stock

Hinton otrzymał doktorat z AI 45 lat temu i jest jednym z najbardziej szanowanych ekspertów w tej dziedzinie. Przez ostatnią dekadę pracował w niepełnym wymiarze godzin w centrali firmy w Dolinie Krzemowej i w Toronto. Właśnie opuścił internetowego giganta i powiedział „The New York Times”, że będzie ostrzegał świat przed potencjalnym zagrożeniem ze strony sztucznej inteligencji, które, jak powiedział, nadejdzie wcześniej, niż myślał. - Myślałem, że to 30 do 50 lat lub nawet dłużej. Oczywiście, już tak nie myślę – mówi.

Hinton, który został laureatem nagrody Turinga w 2018 roku za przełomowe odkrycia koncepcyjne i inżynieryjne, powiedział, że teraz żałuje pracy swojego życia. Wskazuje na krótkoterminowe ryzyko m.in. rozprzestrzenianie się fałszywych zdjęć, filmów i tekstów, które wydają się prawdziwe dla przeciętnego człowieka. – Teraz myślę, że cyfrowe inteligencje, które tworzymy, bardzo różnią się od inteligencji biologicznych – powiedział CNBC.

Czytaj więcej

Twórca ChatGPT coś przegapił. Zaczyna się wielka bitwa o markę GPT

Odniósł się do GPT-4, najbardziej zaawansowanego modelu językowego od OpenAI, który odniósł wielki sukces pod koniec zeszłego roku. Google wypuściło z kolei konkurencyjnego Barda.

Hinton bił na alarm jeszcze przed opuszczeniem Google. W marcu został zapytany, co sądzi na temat obaw, że sztuczna inteligencja po prostu zniszczy ludzkość”. Odpowiedział: - To nie jest niepojęte. To wszystko, co powiem – odparł.

W ciągu ostatniego roku Hinton skrócił swój czas w Google, zgodnie z wewnętrznym dokumentem, do którego dotarło CNBC. W marcu 2022 r. przeniósł się na 20 proc. etatu. W tym samym roku został przydzielony do nowego zespołu w ramach Brain Research. Jego ostatnim stanowiskiem był wiceprezes i inżynier, podlegający Jeffowi Deanowi w Google Brain.

Odejście legendy AI jest dużą stratą dla Google Brain, zespołu odpowiedzialnego za większość pracy firmy w zakresie sztucznej inteligencji.

Według "The Times", Hinton powiedział, że rzucił pracę w Google, aby móc swobodnie wypowiadać się na temat zagrożeń związanych ze sztuczną inteligencją. Powiedział gazecie: - Pocieszam się normalną wymówką: gdybym tego nie zrobił, zrobiłby to ktoś inny.

Hinton napisał w poniedziałek na Twitterze: „Odszedłem, aby móc mówić o niebezpieczeństwach związanych ze sztuczną inteligencją, nie zastanawiając się, jak to wpływa na Google. Google działał bardzo odpowiedzialnie”.

Hinton otrzymał doktorat z AI 45 lat temu i jest jednym z najbardziej szanowanych ekspertów w tej dziedzinie. Przez ostatnią dekadę pracował w niepełnym wymiarze godzin w centrali firmy w Dolinie Krzemowej i w Toronto. Właśnie opuścił internetowego giganta i powiedział „The New York Times”, że będzie ostrzegał świat przed potencjalnym zagrożeniem ze strony sztucznej inteligencji, które, jak powiedział, nadejdzie wcześniej, niż myślał. - Myślałem, że to 30 do 50 lat lub nawet dłużej. Oczywiście, już tak nie myślę – mówi.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Technologie
Samouczące się protezy z AI pomagają ukraińskim żołnierzom. Mogą wrócić na front
Technologie
Afera wokół ChatGPT. Scarlett Johansson oskarża firmę o kradzież głosu
Technologie
Blisko przełomu. Sztuczna inteligencja zyskuje umiejętność abstrakcyjnego myślenia
Technologie
Współtwórca ChatGPT oskarża firmę. „AI jest mądrzejsza od nas”
Materiał Partnerski
Elektryzujące elektryki