W najnowszym raporcie administrator NASA Bill Nelson powiedział, że amerykańska agencja kosmiczna nie tylko przejmie wiodącą rolę w badaniu możliwych incydentów z UFO, ale będzie udostępniać dane w sposób bardziej przejrzysty.
Raport zawiera 36 stron dość technicznych i naukowych obserwacji, ale na ostatniej stronie raportu napisano, że „nie ma powodu sądzić”, że za setkami obserwacji UFO, które badała NASA, stoją źródła pozaziemskie.
„Jeśli jednak uznamy to za jedną z możliwości, wówczas obiekty te musiały przebyć drogę przez nasz Układ Słoneczny, aby tu dotrzeć" – stwierdza raport.
- UFO to jedna z największych tajemnic naszej planety, a dzieje się tak głównie z powodu braku danych wysokiej jakości - mówi Nicola Fox, zastępca administratora w Dyrekcji Misji Naukowych NASA.
Pomimo licznych doniesień o obserwacjach nieznany obiektów Fox stwierdziła, że zazwyczaj nie ma wystarczającej ilości danych, które „można wykorzystać do wyciągnięcia ostatecznych wniosków naukowych na temat natury i pochodzenia UFO".
Czytaj więcej
Avi Loeb z Uniwersytetu Harvarda nazywany „złym chłopcem astronomii” znów w akcji. Jego zdaniem resztki meteorytów na dnie Oceanu Indyjskiego zawie...
Równocześnie NASA mianowała nowego dyrektora ds. badań nad UFO, którego zadaniem jest utworzenie solidnej bazy danych na potrzeby przyszłych badań i niewytłumaczalnych zjawisk. Wykorzysta sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe w procesie gromadzenia i analizy danych. Tożsamość nowego szefa ds. UFO pozostaje tajemnicą ze względu na potencjalne groźby.
Szczegóły roli i wysokości wynagrodzenia pozostały niejasne podczas czwartkowej odprawy, biorąc pod uwagę, że NASA zobowiązała się do większej przejrzystości w swoich badaniach nad UFO. Doktor Daniel Evans, zastępca zastępcy administratora ds. badań NASA, powiedział, że członkowie panelu badawczego już otrzymali groźby. NASA podchodzi do bezpieczeństwa zespołu niezwykle poważnie i że groźby odegrały rolę w decyzji o niepublikowaniu nazwiska dyrektora badawczego.
NASA, która stwierdziła, że jednym z największych wyzwań związanych z lepszym zrozumieniem i identyfikacją UFO jest brak danych, zamierza wypełnić tę lukę za pomocą technik crowdsourcingu. Obejmuje to „aplikacje na smartfony typu open source” i inne metadane smartfonów od „wielu obserwatorów obywatelskich z całego świata”.
Czytaj więcej
Mimo, iż szef NASA twierdzi, że absolutnie nie ma dowodów na istnienie statków kosmicznych przedstawicieli obcych cywilizacji, to agencja na poważn...
Tym bardziej, ze zainteresowanie tematem jest ogromne. W ostatnich dniach w parlamencie w Meksyku pokazano serię zdjęć rzekomych istot pozaziemskich. Samozwańczy ekspert ds. UFO, Jaime Maussan, przedstawił przed Kongresem coś, co przedstawił jako dwa starożytne, „nieludzkie” zwłoki obcych. Twierdził, że ciała znaleziono w Cusco w Peru w 2017 r., a badania radiowęglowe wykazały, że obiekty mają nawet 1800 lat.
Autentyczność okazów spotkała się z dużym sceptycyzmem w kręgach naukowych, a sam Maussan wysuwał już wcześniej twierdzenia o życiu pozaziemskim, które zostały obalone.
NASA zaapelowała o udostępnienie próbek światowej społeczności naukowej, aby zbadać obiekty.