Reklama

Przełomowy dron z drukarki 3D potrafi latać i pływać. Opracowali go polscy studenci

Zespół studentów z Uniwersytetu w Aalborgu w Danii zbudował i przetestował hybrydowego drona, który potrafi wystartować, zanurzyć się pod wodę, manewrować pod jej powierzchnią, a następnie wzbić się z powrotem w powietrze — wszystko w jednej płynnej sekwencji.

Publikacja: 04.08.2025 18:23

Kluczową cechą tego rozwiązania jest system śmigieł o zmiennym skoku, z łopatami, które dostosowują

Kluczową cechą tego rozwiązania jest system śmigieł o zmiennym skoku, z łopatami, które dostosowują swój kąt w zależności od otoczenia

Foto: AAU, YouTube

Wodoodporny dron, zaprojektowany jako część ich pracy licencjackiej, potrafi przełączać się między trybem powietrznym a wodnym poprzez zdalną regulację kąta nachylenia łopatek śmigieł. Podwójna funkcjonalność urządzenia mogłaby wspierać zadania takie jak inspekcje statków, misje poszukiwawczo-ratownicze czy operacje wojskowe.

Reklama
Reklama

Czterej studenci — Andrei Copaci, Paweł Kowalczyk, Krzysztof Sierocki i Mikołaj Dźwigało — zbudowali prototyp w ciągu dwóch semestrów, korzystając z druku 3D i obrabiarek CNC dostępnych na AAU, a także napisali własne oprogramowanie specjalnie do tego urządzenia.

Jak działa dron z drukarki 3D?

Kluczową cechą tego rozwiązania jest system śmigieł o zmiennym skoku, z łopatami, które dostosowują swój kąt w zależności od otoczenia. W powietrzu łopaty przesuwają się do wyższego skoku, aby wytworzyć siłę nośną. Pod wodą skok się zmniejsza, co ogranicza opór i poprawia wydajność napędu – tłumaczy portal militaryaerospace.com.

System obsługuje również odwrotny ciąg, umożliwiając dronowi bardziej precyzyjne manewrowanie w zanurzeniu. Według studentów, ta zdolność adaptacji pozwala dronowi na płynne działanie w obu środowiskach przy użyciu jednego układu napędowego, bez konieczności jakiejkolwiek rekonfiguracji mechanicznej. Takie podejście umożliwia nieprzerwany ruch między powietrzem a wodą.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ta technologia da chińskim dronom wielką przewagę. Wysokość nie będzie problemem

„Stworzenie drona, który potrafi latać i zanurzać się pod wodą, oznacza ogromny krok naprzód w robotyce, pokazując, że jeden pojazd może efektywnie poruszać się zarówno w powietrzu, jak i w wodzie dzięki zastosowaniu śmigieł o zmiennym skoku” – powiedzieli studenci portalowi Live Science.

Pomysł na hybrydowego drona sam w sobie nie jest nowy, ale według adiunkta Petara Durdevica z AAU Energy, który nadzorował projekt wraz z adiunktem Madsem Valentinem Bramem, „zespół wykazał się imponującymi umiejętnościami współpracy, kreatywnością i wytrwałością. Po niezliczonych godzinach spędzonych w laboratorium, w ciągu zaledwie roku przekształcili swój pomysł w funkcjonalny prototyp. To niezwykłe osiągnięcie dla interdyscyplinarnego zespołu studenckiego.”

Czytaj więcej

Niezwykłe drony bojowe, które potrafią pływać, nurkować i latać. Zagrożenie dla USA

Gdzie jeszcze buduje się drony latające i nurkujące?

Sami studenci z AAU przyznają, że podobne hybrydowe urządzenia istniały wcześniej. Pierwsze eksperymenty z tego typu dronami przeprowadzono na Rutgers University już w 2015 roku, a chińscy naukowcy zaprezentowali podobne nurkujące drony w 2023 roku. Jednak ich projekt wyróżnia się płynnymi przejściami oraz prostotą konstrukcji, bez zbędnych, skomplikowanych modyfikacji kadłuba.

Technologie
Krawiec dla robotów. Szef Nvidii mówi o zawodach przyszłości i wpływie AI
Materiał Promocyjny
MLP Group z jedną z największych transakcji najmu w Niemczech
Technologie
S4E: 25 lat budowania wartości na polskim rynku IT
Technologie
OpenAI rusza z nowym modelem ChatGPT. Ma przewyższać profesjonalistów
Technologie
„AI wzmacniała urojenia”. Pierwszy pozew o zabójstwo z udziałem ChatGPT
Materiał Promocyjny
Jak producent okien dachowych wpisał się w polską gospodarkę
Technologie
Gorączka i kaszel to nie wszystko. Objawy Covid-19 mogą zaskoczyć
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama