Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są główne cechy i właściwości drona Vectis?
- Jaki wpływ ma globalna sytuacja geopolityczna na rozwój technologii bezzałogowców bojowych?
Koncern zbrojeniowy Lockheed Martin, poprzez swój legendarny oddział Skunk Works, zaprezentował Vectis – zaawansowanego drona bojowego typu „stealth”. Autonomiczna maszyna, stworzona do lotów bojowych, jest niewidzialna dla radarów. Ma towarzyszyć myśliwcom w najtrudniejszych misjach i jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na bezzałogowce na współczesnym polu walki.
Co stworzył Skunk Works?
Lockheed Martin odsłonił karty w wyścigu o kontrakt na tzw. współpracujące samoloty bojowe (Collaborative Combat Aircraft – CCA), prezentując światu drona Vectis. To najnowsze dzieło tajnego oddziału Skunk Works, odpowiedzialnego za tak przełomowe konstrukcje jak samolot rozpoznawczy U-2 czy myśliwiec F-117 Nighthawk. Vectis został zaprojektowany od podstaw jako autonomiczny „skrzydłowy” dla pilotowanych myśliwców piątej i szóstej generacji, takich jak F-22 i F-35. Konstrukcja maszyny wyraźnie stawia na właściwości „stealth”. Bezogonowy układ w układzie skrzydła lambda, wlot powietrza umieszczony na grzbiecie kadłuba oraz specjalnie ukształtowany, zakrzywiony kanał dolotowy do silnika (tzw. S-duct) i osłony wylotu mają za zadanie maksymalnie zredukować jego sygnaturę radarową i termiczną. Jak podkreślają przedstawiciele firmy, Vectis „czerpie z dekad doświadczeń”, zdobytych przy programach takich jak dron zwiadowczy RQ-170 Sentinel oraz testowany już prototyp myśliwca nowej generacji.
Czytaj więcej
Rozwój bezzałogowych technologii nieustannie przyspiesza, a dowodem na to jest ostatni wynalazek opracowany przez chińskich inżynierów. Wcześniej t...
Vectis gabarytowo plasuje się pomiędzy myśliwcem F-16 a lądowym systemem rakietowym, co czyni go maszyną mniejszą od klasycznych samolotów bojowych, ale znacznie większą od typowych dronów taktycznych. Jego wszechstronność ma zapewnić otwarta architektura systemowa, pozwalająca na szybką integrację różnorodnych ładunków bojowych i systemów rozpoznawczych, w zależności od potrzeb misji: od walki powietrznej, przez precyzyjne uderzenia, po zadania wywiadowcze i obserwacyjne.
Dron o „najlepszej w swojej klasie przeżywalności”
Prezentacja Vectisa wpisuje się w kluczowy dla Sił Powietrznych USA program CCA, w ramach którego swoje prototypy testują już firmy General Atomics (YFQ-42A) i Anduril (YFQ-44A). Lockheed Martin przyjął jednak inną strategię niż konkurenci, którzy w pierwszej fazie programu skupili się na tańszych, potencjalnie jednorazowych konstrukcjach. Vectis ma oferować „najlepszą w swojej klasie przeżywalność”, co sugeruje, że jest to maszyna bardziej zaawansowana i trwała. To zmiana kursu po tym, jak wcześniejsza propozycja koncernu została odrzucona przez Siły Powietrzne jako zbyt droga i zaawansowana na początkowe wymagania.
Czytaj więcej
Pekin, szukając przewagi militarnej, sięga po zapomniany pomysł NASA – samolot, będący w praktyce latającym lotniskowcem, który na tyłach wroga ma...
OJ Sanchez, wiceprezes Skunk Works, potwierdził, że części są już zamawiane, a pierwszy lot ma się odbyć w ciągu 24 miesięcy. Kontekst geopolityczny przyspiesza tego typu projekty. Stany Zjednoczone odczuwają rosnącą presję ze strony Chin i Rosji, które dynamicznie rozwijają swoje floty bezzałogowców. Co więcej, ostatnie raporty wskazują na brak doświadczenia większości amerykańskich żołnierzy z nowoczesnymi systemami bezzałogowymi, podczas gdy lekcje z Ukrainy dobitnie pokazują, jak kluczową rolę odgrywają one we współczesnym konflikcie.