O sprawie informuje serwis The Guardian, powołując się na analizy AI przeprowadzone przez szwajcarską firmę zajmującą się uwierzytelnianiem dzieł sztuki.
„Lutnista” z Badminton sprzedany w 2001 roku za ok. 71 tys. funtów może być oryginalnym dziełem Caravaggia
Obraz „Lutnista” zakupiony został dla Badminton House w Gloucestershire w XVIII wieku. W 1969 roku dom aukcyjny Sotheby's sprzedał go jako kopię „według Caravaggia” za 750 funtów. Z kolei w 2001 roku obraz oznaczony jako dzieło „kręgu Caravaggia” kupił za około 71 tys. funtów Clovis Whitfield, brytyjski historyk sztuki, galerzysta i znawca dzieł dawnych, włoskich mistrzów.
Dla porównania, kiedy w 2019 roku odkryto jeden z obrazów Caravaggia, wyceniono go na około 96 milionów funtów.
Clovis Whitfield zwrócił uwagę na fakt, że zakupiony przez niego w 2001 roku obraz idealnie odpowiada opisowi zawartemu w biografii Caravaggia z 1642 roku autorstwa Giovanniego Baglione. Zgadzają się takie detale obrazu jak odbicie kropel rosy na kwiatach.
Czytaj więcej
Naukowcy z BetterUp Labs i Stanford Social Media Lab badają wpływ treści generowanych przez AI na produktywność pracowników. Wyniki analizy okazały...
Obraz „Lutnista” z Badminton jedną z trzech wersji dzieła Caravaggia
„Lutnista” z Badminton House, obecnie należący do Clovisa Whitfielda, jest jedną z trzech wersji tego dzieła, określaną czasami jako wersja z Badminton. Pierwsza wersja, której autentyczność nie jest podważana, znajduje się w Ermitażu w Rosji, natomiast druga jest w kolekcji Wildensteina i w latach 1990-2013 była wystawiana w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.
W 1990 roku Keith Christiansen, ówczesny kierownik działu malarstwa europejskiego w tej ostatniej instytucji, uznał wersję z kolekcji Wildenstein za oryginał, a wersję z Badminton – za kopię. Wersja z Badminton obrazu „Lutnista” została uznana za prawdopodobną kopię dzieła Carravagia również w katalogu aukcyjnym z 2001 roku domu aukcyjnego Sotheby's.
Analiza AI wykazała, że „Lutnista” z Badminton może być oryginalnym dziełem Caravaggia
Analiza przeprowadzona przez AI wykazała, że wersja z Badminton obrazu „Lutnista” jest autorstwa Caravaggia z prawdopodobieństwem 85,7 proc. Badanie przeprowadziła szwajcarska firma Art Recognition, która specjalizuje się w uwierzytelnianiu dzieł sztuki i współpracuje w tym zakresie m.in. z Uniwersytetem w Liverpoolu.
- Wszystko powyżej 80 proc. to bardzo wysoki wynik – przyznała Carina Popovici, szefowa Art Recognition w rozmowie z The Guardian.
Czytaj więcej
Już nie tylko AI budzi obawy o inwestycyjną bańkę. Rodney Brooks, współtwórca iRobota i były profesor MIT, ostrzega: miliardy dolarów wpompowane w...
Z kolei William Audland, adwokat i miłośnik sztuki, cytowany przez serwis stwierdził, że analiza AI „jest obiektywna, w przeciwieństwie do subiektywnych opinii naukowców”.
Analiza przeprowadzona przez Art Recognition wykazała również, że „Lutnista” z kolekcji Wildensteina „nie jest autentycznym dziełem”.
- Nasza sztuczna inteligencja zwróciła wynik negatywny – powiedziała Popovici cytowana przez The Guardian.
Kluczowym dowodem ma być sposób przedstawienia lutni. Zdaniem Davida Van Edwardsa, czołowego producenta lutni i prezesa Lute Society, instrument widoczny na obrazie będącym w kolekcji Wildensteina posiada „wiele wad” w przeciwieństwie do lutni widocznych na dziełach w Badminton i Ermitażu.
Obecny właściciel „Lutnisty” z Badminton chce, aby obraz trafił do kolekcji publicznej.