Reklama

Dlaczego robocie masz takie wielkie oczy? Jest ważny powód

Niezależnie od tego, czy dostarczają jedzenie, czy składają pranie, roboty przeznaczone do kontaktu z konsumentami są coraz częściej projektowane tak, aby były bardziej „urocze” dla ludzi, którzy z nimi wchodzą w interakcję.

Publikacja: 25.02.2026 09:17

Autonomiczne boty dostawcze, podczas prezentacji DoorDash Inc. w siedzibie firmy w San Francisco w K

Autonomiczne boty dostawcze, podczas prezentacji DoorDash Inc. w siedzibie firmy w San Francisco w Kalifornii

Foto: David Paul Morris/Bloomberg

Kiedy ulice Los Angeles zostały zalane przez ulewne deszcze na początku tego roku, część mieszkańców miasta pospieszyła na pomoc robotom dostarczającym jedzenie, które zmagały się z wodą i unoszącymi się w niej odpadkami.

– Ona daje z siebie wszystko, ludzie – mówi użytkowniczka mediów społecznościowych w nagraniu opublikowanym na Instagramie, pokazującym robota próbującego wjechać na zalany krawężnik. – Czekajcie, jest mi tak smutno. To najgorszy koszmar dla empatycznej osoby – dodała.

W wielu dużych miastach roboty dostawcze poruszające się po chodnikach mają własne „twarze” i imiona. W odpowiedzi część obserwatorów reaguje na nie sympatią i czułością: pomagają im ominąć przeszkody, naciskają za nie przyciski na przejściach dla pieszych, a nawet życzą im powodzenia w drodze. 

Projektowanie „uroku” – większe oczy, łagodniejsze kształty

W miarę jak autonomiczne roboty napędzane sztuczną inteligencją stają się coraz powszechniejsze w domach i przestrzeni publicznej, producenci ścigają się, by uczynić je atrakcyjnymi dla ludzi. Ostatnio oznacza to projektowanie robotów o uroczym wyglądzie, niemal przypominającym słodkie maskotki. O tym ciekawym zjawisku pisze NBC News.

Czytaj więcej

Robot nauczył się mówić i śpiewać jak człowiek. Wystarczyły mu filmy z YouTube’a
Reklama
Reklama

– Gdybyś był projektantem robotów, z pewnością nie chciałbyś, aby twój produkt był postrzegany jako zagrażający. Chciałbyś, by ludzie czuli się komfortowo – przekonuje Ellie Sanoubari, projektantka robotów i badaczka zajmująca się interakcją człowiek-robot. Podkreśla, że roboty, które wchodzą w interakcje z ludźmi, nie powinny ich przerażać, lecz wzbudzać zaufanie.

W przeszłości roboty były zwykle ograniczone do środowisk przemysłowych, gdzie do ich obsługi potrzebna była specjalistyczna wiedza. Teraz – przewiduje Sanoubari – rosnąca grupa robotów zaprojektowanych do interakcji z ludźmi będzie coraz częściej obecna w codziennych przestrzeniach. To oznacza, że będą miały większe głowy, duże oczy czy zdolność wydawania „uroczych” dźwięków – elementów, które wywołują w nas „głęboko zakorzenione biologiczne reakcje”.

Dot od DoorDash – technologia z osobowością

DoorDash, największa w USA firma dostarczająca jedzenie, zaprojektowała swojego robota dostawczego Dot właśnie z taką myślą. Ten autonomiczny pojazd, wprowadzony jesienią, może poruszać się po miejskich drogach z prędkością do 40 km/h. Został jednak zaprojektowany tak, aby sprzyjać „ludzkiej akceptacji”.

Firma nadała Dotowi zaokrąglony kształt, ponieważ badania pokazują, że ludzie preferują obłe formy zamiast kanciastych. Duże, okrągłe oczy to kolejny kluczowy element: robot „patrzy” w kierunku, w którym zamierza skręcić, i nawiązuje kontakt wzrokowy z pieszymi, sygnalizując im możliwość przejścia. Wydaje też dźwięki, by ogłosić swoje przybycie lub zwrócić uwagę osób znajdujących się w pobliżu.

DoorDash nie jest jedyną firmą, która próbuje uczynić roboty bardziej „ludzkimi”. Kalifornijski startup Interaction Labs zatrudnił nominowanego do Oscara scenarzystę „Toy Story”, Aleca Sokolowa, aby pomógł zaprojektować interaktywną lampę Ongo. Lampka biurkowa ma postać robota o wielkich oczach, mówi kreskówkowym głosem i porusza się jak słynna lampka z filmów Pixara.

Czytaj więcej

Przełom w robotyce. Humanoidy poczują ból i zareagują jak ludzie
Reklama
Reklama

Podobnie jak chatbot, Ongo z czasem uczy się swoich użytkowników i może pełnić rolę towarzysza lub agenta AI. W przeciwieństwie do chatbota potrafi jednak podskakiwać z radości czy fizycznie zaglądać komuś przez ramię.

Urocze, ale czy bezpieczne? Ryzyko emocjonalnego przywiązania

Ellie Sanoubari ostrzega jednak, że wraz z fizyczną obecnością agentów AI w robotach mogą pojawić się te same ryzyka emocjonalnego uzależnienia, jakie obserwujemy w przypadku chatbotów. Już teraz zabawki robotyczne i „zwierzęce” roboty towarzyszące budzą obawy dotyczące prywatności danych, niedostatecznych zabezpieczeń i nieodpowiednich treści dla dzieci.

Dodaje, że nawet roboty, które nie muszą być urocze, często są „uroczane” przez właścicieli – jak w przypadku osób nadających imiona i dekorujących swoje odkurzacze Roomba.

Memo, humanoidalny robot zaprojektowany do wykonywania domowych obowiązków, takich jak ładowanie zmywarki czy składanie skarpet, przypomina Baymaxa – popularnego robota-opiekuna z filmu Disneya „Wielka Szóstka”.

Fabian Fernandez-Han z kalifornijskiej firmy Sunday Robotics mówi w rozmowie z NBC News, że celem było nadanie Memo ludzkiego wyglądu, ale bez przesadnego realizmu, który mógłby wywołać efekt „doliny niesamowitości” i niepokój.

– Niektórzy mówią, że nasz projekt przypomina Nintendo albo ludzika z Lego – i to jest bliższe temu, co chcemy osiągnąć – mówi. – Chcemy, by robot był wystarczająco solidny, by nie wyglądał jak zabawka, ale jednocześnie na tyle uroczy, by nikt nie bał się, że zrobi mu krzywdę. Trafienie w ten środek jest trudne – dodał.

Reklama
Reklama

Robot ma wejść w fazę testów beta jeszcze w tym roku. Firma eksperymentuje z personalizacją, taką jak kolorowe czapki i inne akcesoria zwiększające „czynnik uroku”.

Brian Comiskey z Consumer Technology Association zauważa, że wielu twórców próbuje znaleźć równowagę między sprawnością robota – jego zdolnością do szybkiego i niezawodnego wykonywania zadań – a jego fizycznym urokiem.

– Projektowanie ich z miękkimi, uroczymi cechami, z oczami, twarzą i gestami podobnymi do ludzkich sprawia, że ludzie, którzy naturalnie odczytują mowę ciała i mimikę, szybciej zaczynają się do nich przywiązywać – wyjaśnia Comiskey.

Technologie
„Dzień zero” coraz bliżej. Komputery kwantowe mogą złamać dzisiejsze szyfry
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Materiał Promocyjny
Rozwiązania AI dla firm są coraz ważniejsze – agentowa sztuczna inteligencja staje się priorytetem dla dyrektorów IT
Technologie
Ten mikroreaktor jądrowy zwiastuje rewolucję. Da się go przewieźć samolotem
Technologie
Samolot-manta coraz bliżej rozbicia duopolu Boeinga i Airbusa. Wyjątkowo oszczędny
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama