Huawei sypnął danymi z Polski. Wprowadza nowe usługi

AP

Chiński koncern zaprezentował strategię rozwoju segmentu urządzeń konsumenckich w Polsce. Oparty na czterech filarach plan ma być odpowiedzią na brak współpracy z Google.

We wtorek w Warszawie odbyła się konferencja Huawei Polska poświęcona rozwiązaniom, które koncern wdraża, aby nie stracić klientów smartfonów i innych urządzeń mobilnych z powodu braku aplikacji Google’a. Spotkanie zaplanowano tak, aby nie padła nazwa amerykańskiego dostawcy systemu operacyjnego oraz aplikacji i nie wspomniano także o handlowej wojnie między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Jest jednak jasne, o co chodzi producentowi. Huawei nie nastawia się, że będzie zdobywać rzesze nowych klientów, ale chce umocnić pozycję wśród użytkowników, którzy jego sprzęty już mają. W Polsce nie jest ich wcale mało.

CZYTAJ TAKŻE: W Polsce spada sprzedaż smartfonów. Ale jedna marka mocno zyskuje

Polacy korzystają z AppGallery

Według przedstawicieli Huawei, do końca grudnia ub.r. liczba użytkowników z Polski z własnym „Huawei ID” urosła do ponad 4,1 mln. To oznacza, że posiadacze smartfonów i tabletów Huawei tyle razy skorzystali z możliwości założenia konta w systemie dostawcy.

– Ponad dwa miliony klientów korzysta z aplikacji pobranych z AppGallery, a ponad milion osób co miesiąc pobierało nowe rozwiązanie z naszego sklepu – podsumowała drugie półrocze 2019 r. Justyna Jaworska, szefowa Mobile Service Business w Huawei.

AppGallery to własny sklep z aplikacjami Huawei, numer trzy po sklepach Google i Apple. Jaworska zaznaczyła, że ruch w mobilnym sklepie rośnie. Dziś jest w tym sklepie około 600 lokalnych aplikacji, a specjalnie stworzony w zeszłym roku zespół pracuje nad selekcjonowaniem i wdrażaniem kolejnych.

Ważne funkcje

Huawei będzie promować aplikację Phone Clone. Rozwiązanie umożliwia skopiowanie wszystkich treści i aplikacji do nowego urządzenia. Problemem są jednak aplikacje ze sklepu GooglePlay, które mogą nie działać na smartfonach pozbawionych wsparcia. Analogicznie sytuacja wygląda m.in. z mobilnymi aplikacjami bankowymi. Nie każda instytucja posiadająca aplikację mobilną daje możliwość pobrania jej na urządzenie Huawei.

CZYTAJ TAKŻE: Huawei chciał zastąpić Androida. Na razie poniósł porażkę

– Będziemy podpowiadać klientom jak pobrać interesujące ich aplikację za pośrednictwem stron producentów, a nie przez cyfrowy sklep –  powiedziała Dorota Haller, dyrektorka marketingu, komunikacji i digitalu w Huawei CBG Polska. –  Z innych rozwiązań można korzystać bezpośrednio przez przeglądarkę, bez konieczności pobierania aplikacji.

9 premier w jednym kwartale

Wszystko to po to, aby przekonać Polaków do zakupu nowych smartfonów Huawei.  – W drugim kwartale bieżącego roku na rynku pojawi się 9 nowych modeli Huawei – powiedział Jefferson Zhang, szef Huawei Polska. – Każdy z nich charakteryzować się będą bardzo dobrą jakością w swojej klasie. Wiemy jak osiągać coraz lepsze wyniki sprzedażowe. Mamy dobrych partnerów i chcemy odzyskać swoją pozycję – dodał.  Smartfony będą kosztować od 300 do ponad 4 tysięcy złotych. Te najdroższe to najpewniej kolejne flagowce z serii P40 w wersjach klasycznej, Lite i Pro. Nabywca nowego urządzenia otrzyma specjalną ofertę serwisowania sprzętu z nowego portfolio.

Nowe urządzenia, zgodnie z informacjami przekazanymi przez Witolda Walczaka, dyrektora ds. rozwoju ekosystemu Huawei CBG Polska, mają być wyposażone w kilkadziesiąt preinstalowanych aplikacji. Kolejne  mają być „podpowiadane” w czasie personalizacji telefonu.

CZYTAJ TAKŻE: Huawei zaprezentował polskiego asystenta. Konkurent dla Google`a?

Punkty, gry, filmy

W ramach premii, lojalni klienci decydujący się na zakup w AppGallery, czy uczestniczący w akcjach promocyjnych producenta mają otrzymywać „Huawei Points”.  Program lojalnościowy daje dziś możliwość wymiany zebranych punktów na zniżki przy kolejnych zakupach. W planach jest zwiększenie możliwości wykorzystania punktów, na przykład w celu rozszerzenia pojemności prywatnej chmury.

Flagowe produkty mają mieć dostęp do treści premium. Ich wyposażenie w gry, dostęp do treści wideo czy nawigację nie jest czymś zaskakującym w odniesieniu do rynkowych konkurentów, którzy oferują te rozwiązania. Różnica wynikać ma ze sposobu w jaki rozwiązania te będą dostarczane oraz ich jakości.

Co z mapami

Jednym z częściej poruszanych problemów, który dotyka użytkowników nowych modeli Huawei bez wsparcia Google jest brak integracji map Google (Google Maps), skutkujący brakiem nawigacji oraz puste okna po sklepach, restauracjach i inne miejsca wyszukiwane w sieci. Wiadomo już, że okienko zapełnione będzie z czasem przez firmę TomTom.

Wciąż nie wiadomo natomiast jak rozwiązany zostanie problem braku nawigacji internetowej online. W AppGallery dostępne są co prawda płatne aplikacje takie jak NaviExpert, czy Yanosik, ale nie jest to rozwiązanie tak samo wygodne i wymaga wiedzy gdzie i jakiej aplikacji szukać.

Pod koniec marca pojawić ma się Huawei Video – rozwiązanie znane z Włoch i Hiszpanii zmieni kształt i zostanie dostosowane do polskiego odbiorcy. Dostępne będą trzy modele dostępu do treści wideo. Pierwszy –  tradycyjny –  w postaci opłaty za pojedynczy film. Drugi, jako tzw. AVoD czyli darmowy kontent przeplatany reklamami. I ostatni – agregator treści różnych nadawców i serwisów wideo na życzenie.

Kolejną nowością w niedalekiej przyszłości będzie asystent Huawei. W przeciwieństwie do konkurencji nie będzie to asystent głosowy, a dodatkowa zakładka, w której pojawiać się mają informacje, skróty do aplikacji i sugestie rozwiązań mobilnych kierowane do konkretnego użytkownika. Każdy klient będzie ją mógł dopasować do potrzeb. Pod koniec lutego Huawei ma oficjalnie zaprezentować drugi agregator treści.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Aleksander Czarnowski: Wycieków danych będzie coraz więcej

Dzisiaj już nie chronimy tylko numerów kart kredytowych. Musimy też chronić mocno naszą prywatność ...

Startupy 2019. Apzumi Spatial rozszerza Google Glass

Poznański startup, kierowany przez Łukasza Andrzejczyka, sięga po rozszerzoną rzeczywistość i sztuczną inteligencję. To ...

Inwestycje w akcje producentów gier jak ruletka. Połowa to straty

Producenci gier są fenomenem warszawskiej giełdy. Sprawdziliśmy, czy na ich akcjach rzeczywiście można zarobić ...

Genetyka przepowie naszą przyszłość. Rewolucja w medycynie

Testy genetyczne to przyszłość medycyny – tak uważają naukowcy z formy Decode Genetics z ...

Małe roboty wejdą do kanalizacji. Mają jeden cel

Znalezienie dziury w rurach kanalizacji miejskiej to nie lada problem. Zamiast ludzi mogą się ...

Grażyna Piotrowska-Oliwa: Zabobon staje na drodze 5G

Rząd ulega obawom przed reakcją Polaków, jeśli jest mowa o tym, żeby plan dla ...