Trzy z czterech sieci komórkowych uczestniczących w unieważnianej z inicjatywy rządu aukcji częstotliwości dla sieci 5G oficjalnie deklarują, że nie będą odwoływać się od decyzji w tej sprawie.

– Nie widzimy merytorycznych podstaw do odwołania się od decyzji o anulowaniu aukcji częstotliwości. Liczymy na to, że nowy proces dystrybucji pasma z zakresu 3,4–3,8GHz rozpocznie się jak najszybciej – przekazuje Konrad Mróz, dyrektor działu komunikacji zewnętrznej w T-Mobile Polska.

CZYTAJ TAKŻE: T-Mobile i Play ruszają we wtorek z 5G. Co proponują?

– Nie zamierzamy skarżyć decyzji prezesa UKE o unieważnieniu aukcji. Dla nas, jak i zapewne dla całego rynku oraz jak rozumiemy także dla regulatora i rządu, priorytetem jest ponowne szybkie zorganizowanie aukcji i umożliwienie świadczenia usług 5G w oparciu o przeznaczone do tego celu częstotliwości 3,6 GHz – mówi Witold Drożdż, członek zarządu Orange Polska ds. strategii i spraw korporacyjnych.

– Nie będziemy się odwoływać. Zależy nam na szybkim rozdysponowaniu pasma – mówi z kolei Małgorzata Zakrzewska, dyrektor komunikacji w Play Communications.
Oficjalnego stanowiska nie otrzymaliśmy na razie tylko od Cyfrowego Polsatu, właściciela sieci Plus. Nieoficjalnie – jest ono takie jak konkurencji.

W marcowej aukcji każdy telekom złożył ofertę wstępną i wpłacił 182 mln zł.