Telewizor musi podzielić uwagę telewidzów

Rozwój mobilnych technologii sprawia, że sposób oglądania programów telewizyjnych zmienia się coraz bardziej. Nie znaczy to wcale, że oglądamy mniej. Jest wręcz przeciwnie. Coraz powszechniej wykorzystywane są jednak do tego tablety, czy samrtfony. Czy to oznacza, że telewizor traci pozycję najważniejszego urządzenia elektronicznego w domu?

Publikacja: 25.03.2013 07:00

Telewizor musi podzielić uwagę telewidzów

Foto: ROL

W niedawno opublikowanym badaniu firmy Nielsen można znaleźć informację, że w USA rośnie liczba osób, które rezygnują z klasycznego telewizora. Podczas gdy w 2007 r. grupa określana przez Nielsena jako „Zero TV”  liczyła w USA 2 miliony, to dziś przekracza 5 milionów.  Firma analityczna zastrzega jednak , że „zero TV nie oznacza zero wideo”. Dostęp do treści wideo członkowie tej grupy mają przez tablety i smartfony. Jak szacuje Nielsen 67 proc. z tych, którzy zrezygnowali z tradycyjnej telewizji przegląda materiały wideo poprzez komputery, tablety, smartfony, wykorzystując do tego internet.

Ciekawy trend odnotowuje też tegoroczny raport Motorola Mobility. Jego autorzy (badaniem objęto  9,5  tys. respondentów w 17 krajach) zwracają uwagę, że konsumenci mediów coraz częściej oglądają  programy telewizyjne i  materiały wideo w sypialniach. Taki zwyczaj zadeklarowało 36 proc. respondentów. W sypialni najczęściej do tego wykorzystują smartfony (46 proc.), potem tablety (41 proc.) i dopiero na trzecim miejscu są tradycyjne telewizory (36 proc.). Jednym z efektów tego trendu jest też to, że rośnie czas jaki użytkownicy poświęcają na oglądaniu treści wideo. W 2012 r. statystyczny użytkowników w tygodniu przeznaczał na ten cel średnio 25 godzin, podczas gdy w 2011 r. było to tylko 15 godzin.

Wyniki tego typu badań dają do myślenia producentom telewizorów – co zaoferować klientom, by sprzęt ten ciągle był najważniejszym urządzeniem elektronicznym w domu? W Polsce przez lata typową sytuacją było, że młode małżeństwa na dorobku wcześniej kupowały odbiornik telewizyjny, niż pralkę i lodówkę. Czy dzisiaj, mając do wyboru wydanie pieniędzy na tablet, czy telewizor, na pewno wybrałyby to drugie?

Jeszcze przed pojawieniem się na rynku iPada, producenci telewizorów mocno zaczęli promować technologię 3D. Wydaje się, że sukces odnieśli umiarkowany, bo wprowadzenie do odbiorników trójwymiaru nie wywołało takiej rewolucji na rynku elektroniki użytkowej, jaką spowodowało  pojawienie się tabletów. Dlatego dziś producenci telewizorów, chcąc budować przeciwwagę dla tabletów, w przekazie reklamowym  podkreślają, że ich odbiorniki umożliwiają dostęp internetu.

Jak wynika z badań firmy IHS przeprowadzonych wśród Amerykanów, którzy w pierwszej połowie tego roku planują zakupić telewizor, aż 30 proc. z nich chce mieć taką funkcjonalność w odbiorniku. Dla porównania tylko dla 18 proc. respondentów ważna jest możliwość korzystania z technologii 3D.

Polski oddział Samsunga ogłosił niedawno, że w naszym kraju może  być już więcej, niż 2 mln telewizorów z dostępem do sieci, wyposażonych w dedykowane aplikacje. Jednak według szacunków tej samej firmy tylko połowa Polaków, która ma taką możliwość korzysta z internetowych aplikacji w telewizorze. Przyczyny tego mogą być różne: np. brak wiedzy, jak wykorzystać tę funkcję, czy brak potrzeby. Innym powodem, że Smart TV nie jest tak atrakcyjna dla Polaków, jak dla Amerykanów jest to, że ci drudzy mają dostęp do znacznie bogatszych treści. W USA furorę robią takie serwisy jak Netflix, czy Hulu, do których polscy użytkownicy modeli Samsunga dostępu nie mają. Owszem, mogą korzystać w telewizorze z YouTube’a czy Ipli, i to z pewnością dla wielu jest sporą atrakcją.

Samsung chwali się też, że liczba polskich aplikacji dostępnych w jego modelach smart TV sięgnęła już 70. Niestety, ilość niekoniecznie oznacza jakość. I takie aplikacje, jak Muzeum Powstania Warszawskiego, czy Teatru Wielkiego, choć na pewno wartościowe,  mogą być traktowane tylko jako ciekawostka. Przedstawiciele Samsunga sami przyznają, że spośród aplikacji lokalnych największym zainteresowaniem w 2012 roku cieszyły się: TVN Player, Ipla i VOD.TVP.PL.

Z pewnością sprzedaż telewizorów z funkcją dostępu do internetu będzie w najbliższych latach rosła. Choćby dlatego, że – jak poinformował Samsung – w 2013 r. trudno już będzie kupić modele nie wyposażone w tę funkcję.

Czy to jednak sprawi, że telewizor nadal będzie królem wśród urządzeń elektronicznych w domu? Autorzy raportu Motorola Mobility podkreślają, że dla dzisiejszego odbiorcy treści wideo liczy się elastyczność. Chce mieć możliwość łatwego i szybkiego przenoszenia treści wideo między różnymi urządzeniami.  To wskazuje, że król (telewizor) będzie musiał podzielić się władzą z młodszymi braćmi (smartfonem i tabletem).

W niedawno opublikowanym badaniu firmy Nielsen można znaleźć informację, że w USA rośnie liczba osób, które rezygnują z klasycznego telewizora. Podczas gdy w 2007 r. grupa określana przez Nielsena jako „Zero TV”  liczyła w USA 2 miliony, to dziś przekracza 5 milionów.  Firma analityczna zastrzega jednak , że „zero TV nie oznacza zero wideo”. Dostęp do treści wideo członkowie tej grupy mają przez tablety i smartfony. Jak szacuje Nielsen 67 proc. z tych, którzy zrezygnowali z tradycyjnej telewizji przegląda materiały wideo poprzez komputery, tablety, smartfony, wykorzystując do tego internet.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?