Reklama

Córka założyciela Huawei aresztowana w Kanadzie i co z tego wynika

Dziś indeksy giełd papierów wartościowych na świecie tracą na wartości po tym jak w relacjach handlowych Stanów Zjednoczonych i Chin nastąpił kolejny nieoczekiwany zwrot.

Anglojęzyczne agencje informacyjne, w tym Reuters, informują od rana, że Kanada zareagowała na wniosek Stanów Zjednoczonych i na jej terenie zatrzymana została wysoko postawiona menedżerka koncernu Huawei.

Chodzi o Meng Wanzhou, córkę założyciela Huawei, która jest jednocześnie dyrektor finansową tego obecnie jednego z największych producentów infrastruktury i konsumenckich urządzeń telekomunikacyjnych na świecie. Została ona aresztowana i ma być deportowana do USA, które zarzuca spółce z grupy Huawei działającej na terenie, naruszenie embarga handlowego z Iranem.

Agencja Reuters w kwietniu br. pozyskała informacje, z których wynikało, że Stany prowadziły dochodzenie w sprawie działań Huawei w tym obszarze od 2016 roku.

Giełdowi inwestorzy reagują dziś panicznie ponieważ jeszcze w sobotę wydawało się, że USA i Chiny zawiesiły wojnę handlową na kołku na 90 dni. Tego dnia bowiem Donald Trump i Xi Jinping podpisali rozejm w wojnie handlowej, która dziś dotyczy w największym stopniu firm technologicznych.

Reklama
Reklama

Trudno jednoznacznie wskazać moment, w którym zaczęła się technologiczna era konfliktu mocarstw, ale jej przejawami było zablokowanie sprzedaży produktów amerykańskich firm na rzecz chińskiej firmy ZTE, a potem fiasko globalnej konsolidacji producentów procesorów: przejęcia holenderskiej firmy NXP przez amerykański Qualcomm (Chiny nie wyraziły na nią zgody).

USA ostatnio namawiają inne kraje, aby rezygnowały z kontaktów handlowych z Huawei i mają w tym swoje sukcesy. Taką decyzję podjęły już Australia, Nowa Zelandia, a w Europie Wielka Brytania, której d. monopolista – BT – zapowiedział wycofanie komponentów dostarczonych przez chińską firmę ze szkieletu sieci 4G. Wspomniane kraje jako formalny powód zamknięcia się na kooperację z Huawei podają jednak raczej względy bezpieczeństwa.

Jak pisze „The Guardian”, podstawą braku zaufania w tej kwestii jest zmiana w chińskim prawie nakazująca obywatelom i firmom współpracę z tamtejszymi służbami wywiadowczymi. Huawei ze swojej strony zapewnia, że nie przekazuje danych o użytkownikach.

Są jednak też głosy zaufania do Huawei, jako dostawcy. Pozytywną opinię na jego temat wyraził niedawno Deutsche Telekom (właściciel marki T-Mobile).

Na amerykańsko-chińskim zamieszaniu zyskać mogą amerykańscy i europejscy producenci infrastruktury telekomunikacyjnej, tacy jak Nokia, czy Ericsson – uważa „Financial Times”.

Dziennik zwraca uwagę, że notowania akcji szwedzkiej firmy w tym roku rosną. Tak też było dziś, mimo że dostawca przyznał, iż to dostarczone przez niego elementy oprogramowania sieciowego mogły mieć związek z awariami u takich operatorów, jak brytyjski O2, czy japoński Softbank.

Telekomunikacja
Ta sieć komórkowa zabrała najwięcej klientów rywalom. Jest też wielki przegrany
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Telekomunikacja
Internet z KPO mocno opóźniony? Gotowe tylko 25 proc. sieci
Telekomunikacja
Które sieci komórkowe wybierali Polacy? Zwycięzców jest dwóch
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Telekomunikacja
Duże zainteresowanie naborem na nadzorcę rynku telekomunikacyjnego. Kto wystartował?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama