Kontrola trwała od października do połowy listopada. – Prezes UKE poddał kontroli 45 wytypowanych losowo modeli dekoderów. Znaczącym czynnikiem wpływającym na decyzję o poddaniu kontroli danego modelu urządzenia była jego dostępność dla przeciętnego konsumenta, związana ze zwiększoną szansą na pojawienie się danego urządzenia w naszym środowisku domowym – podało UKE.
Sprawdzane było m.in. to czy set-top-boksy nie wywołują zaburzeń elektromagnetycznych o wartościach przekraczających odporność na te zaburzenia innych urządzeń, czy posiadają poprawnie naniesione oznakowanie zgodności CE oraz czy spełniają wymagania Ekoprojektu. – Spośród wszystkich skontrolowanych dekoderów, w 4 przypadkach stwierdzono drobne uchybienia administracyjne. Producenci tych wyrobów współpracują z UKE w celu usunięcia braków formalnych – podał urząd.