Pogłębiający się niedobór komponentów pamięci ma w tym roku doprowadzić część producentów telefonów do bankructwa i sprawić, że smartfony będą droższe niż kiedykolwiek wcześniej – wynika z raportu przygotowanego przez International Data Corporation (IDC), firmę analityczną z siedzibą w Bostonie.
Tsunami w łańcuchu dostaw pamięci
– To, czego jesteśmy świadkami, nie jest chwilowym zaciśnięciem pasa, lecz szokiem o skali tsunami, którego źródłem jest łańcuch dostaw pamięci, a którego skutki rozlewają się na całą branżę elektroniki konsumenckiej – powiedział Francisco Jeronimo, odpowiedzialny w IDC za badania rynku urządzeń mobilnych, cytowany przez CNN.
Zgodnie z raportem średnia cena sprzedaży smartfonów wzrośnie w tym roku o 14 proc., do rekordowych 523 dol., a producenci nie będą już w stanie wytwarzać telefonów kosztujących mniej niż 100 dol. Oznacza to ograniczenie segmentu "budżetowego", który był kluczowy dla rynków wschodzących, np. w Indiach czy Afryce. IDC prognozuje również, że sprzedaż smartfonów w 2026 r. spadnie o rekordowe 12,9 proc. do 1,12 mld sztuk – do najniższego poziomu od ponad dekady.
Czytaj więcej
Rosnące ceny pamięci, napędzane przez gigantyczne inwestycje w centra danych AI, mogą znacząco po...
Obecny kryzys półprzewodników wynika z boomu na sztuczną inteligencję oraz związanego z nim wyścigu w budowie centrów danych, które w ogromnym stopniu opierają się na chipach pamięci. Wraz z gwałtownym wzrostem popytu najwięksi producenci pamięci w Azji przekierowali dostawy do sektora AI, ograniczając je dla elektroniki konsumenckiej, takiej jak laptopy, konsole do gier i telefony. Tymczasem zwiększenie mocy produkcyjnych może potrwać nawet dwa lata.