Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są długoterminowe prognozy przychodów reklamowych OpenAI?
  • Jakie są założenia dotyczące liczby użytkowników ChatGPT?
  • Jakie wyniki osiągnięto w testach programu reklamowego?

Czy reklama stanie się największym źródłem finansowania twórców popularnego ChatGPT? Z informacji, do których dotarł serwis Axios, wyłania się obraz niezwykle agresywnej strategii monetyzacji narzędzi AI. Źródła zaznajomione z najnowszymi prezentacjami dla inwestorów twierdzą, że firma kierowana przez Sama Altmana spodziewa się w br. wpływów reklamowych na poziomie 2,5 mld dol. A to ledwie wstęp do potężnej ekspansji.

ChatGPT chce być jak YouTube

Zgodnie z nakreślonym biznesplanem, przychody z tytułu reklam w OpenAI mają rosnąć lawinowo: do 11 mld dol. w 2027 r., 25 mld dol. w 2028 r., aż po 53 mld dol. w 2029 r. Docelowo, na koniec obecnej dekady, gigant w świecie dużych modeli językowych (LLM) chce przebić barierę 100 mld dol.

Aby tak optymistyczne założenia mogły wejść w fazę realizacji, OpenAI musi utrzymać niesłabnące zainteresowanie użytkowników. Prognozy opierają się na fundamentalnym założeniu, że do 2030 r. produkty spółki będą gromadzić aż 2,75 mld aktywnych użytkowników tygodniowo. Warto podkreślić, że obecnie takim globalnym zasięgiem mogą pochwalić się jedynie nieliczni potentaci technologiczni, w tym flagowe usługi Mety (Facebook, WhatsApp) oraz należący do Alphabetu serwis YouTube.

Ambitne plany zarządu są pokłosiem doskonałych wyników z wczesnych testów komercyjnych. Jak donosiła niedawno stacja CNBC, pilotażowy program reklamowy uruchomiony w lutym na rynku amerykańskim – skierowany do użytkowników bezpłatnego planu oraz subskrybentów ChatGPT Go – w zaledwie sześć tygodni przekroczył barierę 100 mln dol. w ujęciu rocznym. Do programu błyskawicznie dołączyło ponad 600 renomowanych reklamodawców, w tym takie globalne marki jak Ford, Adobe, Expedia czy Best Buy.

Wyniki te osiągnięto przy bardzo ostrożnej ekspozycji – sponsorowane treści widział mniej niż co piąty uprawniony użytkownik. To sygnał, że potencjał skalowania jest wciąż ogromny. Nic więc dziwnego, że firma rozszerza pilotaż na Kanadę, Australię i Nową Zelandię, a od kwietnia oferuje narzędzia do samodzielnego zarządzania kampaniami. Mechanizm reklamowy jest stosunkowo dyskretny – komunikaty pojawiają się pod odpowiedziami chatbota i są targetowane na podstawie bieżącego kontekstu konwersacji.

Czytaj więcej

Reklamy w AI? Amerykański potentat mówi „nie” i uderza w ChatGPT

Długa droga do rentowności?

Ambicje twórców ChatGPT wyraźnie rozmijają się z tym, co jeszcze niedawno przewidywali rynkowi eksperci. Dla porównania, zaledwie w styczniu Mark Mahaney, analityk Evercore ISI, szacował, że biznes reklamowy OpenAI do 2030 r. może być wart 25 mld dol. Własne estymacje spółki są zatem aż czterokrotnie wyższe od ostrożnych analiz rynkowych.

Gra toczy się o uniezależnienie finansowe. Mimo że roczne przychody całego OpenAI na początku 2026 r. osiągnęły imponujący pułap około 25 mld dol., lider sektora LLM wciąż pozostaje nierentowny. Co istotne, kierownictwo nie spodziewa się osiągnięcia zysków netto przed końcem tej dekady. Prawdziwym testem dla nowego modelu biznesowego będą jednak ceny samych reklam. Premium cennik OpenAI zakłada stawkę na poziomie około 60 dol. za tysiąc wyświetleń (CPM) – to trzykrotnie więcej niż typowe stawki w ekosystemie Mety. Branża ostrzega: utrzymanie tak wyśrubowanych cen może być niezwykle trudne w miarę dojrzewania formatu i docierania do kolejnych miliardów odbiorców.