Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób polski jednorożec technologiczny chce rozwiązać problem nieodbytych wizyt lekarskich w NFZ.
- Na czym polega sojusz technologicznych gigantów, który ma na celu walkę z globalną dezinformacją.
- Czym jest wdrażany przez Google standard SynthID.
Mati Staniszewski, współzałożyciel wartej 11 mld dol. firmy ElevenLabs, zajmujący się generowaniem i klonowaniem mowy przy użyciu AI, poinformował, że „Polska bada potężne nowe sposoby wprowadzenia agentów głosowych do usług publicznych”. W praktyce głosowy agent polskiego start-upu zawita w usługach Narodowego Funduszu Zdrowia.
Polski start-up ułatwi dostęp do lekarzy
„Latem tego roku rząd uruchamia agenta głosowego dla krajowego systemu opieki zdrowotnej (Centralna e-Rejestracja) – z dumą zasilanego przez @ElevenLabs i wspieranego przez NFZ” – napisał Staniszewski na platformie X.
Jak to ma działać? Jak wyjaśnia, agent zadzwoni do pacjentów na telefon, przypominając im o nadchodzących wizytach, ale nie tylko poinformuje naturalnym głosem, ale także wejdzie w interakcję, pomagając w ich przełożeniu, jeśli byłoby to niezbędne. Zdaniem Staniszewskiego, przy 40 mln wizyt rocznie i wskaźniku nieobecności na poziomie 10-20 proc., rozwiązanie AI może znacząco poprawić dostęp do opieki zdrowotnej w całej Polsce.
Czytaj więcej
Amerykański gigant atakuje rynek realistycznej syntezy mowy. Nowy model Gemini 3.1 Flash TTS nie tylko mówi po polsku, ale potrafi też oddawać emoc...
Od stycznia br. placówki oferujące mammografię, test HPV HR i konsultacje u kardiologa mają obowiązek podłączyć się do Centralnej e-Rejestracji. Muszą to zrobić do końca przyszłego miesiąca. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, z kolei od sierpnia system obejmie kolejne świadczenia, w tym np. pierwsze wizyty u chirurga naczyniowego, lekarza chorób zakaźnych, endokrynologa oraz nefrologa.
Działanie asystentów AI zostanie wykorzystane w celu poprawy systemu opieki zdrowotnej, ale nie zawsze narzędzia sztucznej inteligencji, w tym te do klonowania głosu, oraz tworzenia obrazów, służą szczytnym celom.
Nowy standard w walce z deepfake'ami
W dobie gwałtownego rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji, weryfikacja autentyczności materiałów cyfrowych staje się jednym z największych wyzwań współczesnego świata. To dlatego Google wdraża technologię znakowania wodnego SynthID, wspartą międzybranżowym sojuszem. Do koalicji na rzecz transparentności sieci dołączają tacy liderzy jak OpenAI oraz właśnie słynący z syntezy dźwięku start-up ElevenLabs. Cel? Wojna z dezinformacją.
Czytaj więcej
Mati Staniszewski, założyciel jednego z najgorętszych jednorożców branży AI, wykłada pieniądze na warszawską spółkę stworzoną przez Turków. Pieniąd...
Trzy lata temu Google zaprezentowało SynthID – nowatorskie rozwiązanie pozwalające na nakładanie na pliki cyfrowego, całkowicie niewidocznego dla ludzkiego oka i ucha znaku wodnego, który pozostaje odporny na modyfikacje czy kompresję. Od momentu wdrożenia technologia ta zabezpieczyła już ponad 100 mld obrazów oraz materiałów wideo i audio. Google podaje, że dziennie z detektora SynthID wbudowanego w aplikację Gemini korzystają już miliony użytkowników. Teraz gigant idzie o krok dalej, integrując to rozwiązanie z systemem weryfikacji pochodzenia Content Credentials (poświadczenia treści). Rozwiązanie to działa niczym cyfrowy paszport pliku, pokazując użytkownikowi czarno na białym, czy pierwotnym źródłem materiału był prawdziwy obiektyw aparatu fotograficznego, czy też zaawansowany model generatywny, a także czy zdjęcie było później edytowane przy użyciu narzędzi AI.
Aby narzędzie to stało się powszechne i łatwo dostępne dla każdego człowieka na świecie, Google wprowadza bezpośrednią weryfikację Content Credentials oraz SynthID do swoich flagowych produktów: wyszukiwarki oraz przeglądarki internetowej Chrome (wystarczy zakreślić obraz na ekranie telefonu za pomocą funkcji Circle to Search lub kliknąć prawym przyciskiem myszy na stronie internetowej i wybrać opcję zapytania o to, czy dany plik stworzyła sztuczna inteligencja, by natychmiast otrzymać jasną odpowiedź i pełen kontekst).
Partnerami koalicji, obok ElevenLabs, OpenAI są też NVIDIA i Kakao.