Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie rozwiązanie przygotowują twórcy ChatGPT w odpowiedzi na rynkową konkurencję?
- W jaki sposób nowy model ma zintegrować dotychczasowe narzędzia OpenAI?
- Jakie źródła finansowania mają wesprzeć przyszłe inwestycje firmy Sama Altmana?
W świecie sztucznej inteligencji tydzień to epoka. Giganci AI właściwie co kilka dni przerzucają się kolejnymi przełomowymi rozwiązaniami. I choć dopiero debiutował Claude Opus 4.7 od firmy Anthropic, to OpenAI już ma odpowiedź. Prawdopodobnie w czwartek twórcy ChatGPT zaprezentują światu swój najnowszy flagowy system – model o kryptonimie „Spud”. Wedle spekulacji w praktyce ma to być GPT-5.5, choć niektórzy analitycy uważają, iż będzie to nie tyle ulepszona wersja GPT-5.4, co zupełnie nowa jakość (GPT-6).
Czytaj więcej
Amazon nie zamierza oddać pola w wyścigu zbrojeń na rynku sztucznej inteligencji. Gigant z Seattle ogłosił właśnie rekordowe dofinansowanie dla Ant...
Powstanie jeden spójny ekosystem AI?
Oficjalnych informacji na temat nowego projektu Sama Altmana brak. Wiadomo jednak, że w firmie trwają gorączkowe prace nad rozwiązaniem, które pozwoli OpenAI przejść do kontrofensywy. 16 kwietnia Anthropic wypuścił bowiem model Claude Opus 4.7, który zepchnął GPT-5.4 na drugie miejsce w prestiżowych benchmarkach programistycznych i rozumowania logicznego. Dla twórców ChatGPT, od lat okupujących pozycję lidera, to bolesne. Stąd Greg Brockman, prezes OpenAI, w ostatnich wypowiedziach sugerował, że nadchodzi model, który nie będzie jedynie „kosmetycznym usprawnieniem”, lecz „efektem dwóch lat pracy” i czymś, co zrewolucjonizuje postrzeganie możliwości AI.
Z przecieków, do których dotarł portal The Verge, wynika, że „Spud” ma stać się „sercem” zunifikowanej platformy OpenAI. Ma on połączyć rozproszone dotąd narzędzia – ChatGPT, agenta kodowania Codex oraz asystenta przeglądarkowego Atlas – w jeden spójny ekosystem. Kluczową nowością ma być zaawansowane „rozpoznawanie intencji” użytkownika, co pozwoli modelowi nie tylko odpowiadać na pytania, ale realnie przewidywać kolejne kroki w złożonych procesach biznesowych.
Wstępny trening modelu miał zostać zakończony w supernowoczesnym centrum Stargate, a sam Altman w notatkach do pracowników podkreślał, że postęp prac nastąpił szybciej, niż zakładano.
Miliardy na ekspansję
Rywalizacja jest jednak wyjątkowo zacięta. Claude od pewnego czasu jest na ustach wszystkich specjalistów, a choć OpenAI dominuje w środowiskach korporacyjnych, o swój kawałek tortu biją się pozostali gracze: Gemini 3.1 Pro od Google depcze potentatom po piętach w rozumowaniu naukowym, a Grok od Elona Muska przyciąga użytkowników szukających mniej restrykcyjnych modeli.
Czytaj więcej
Premiera Claude Design wywołała rynkowe tąpnięcie i pokazała, że modele AI mogą stać się pełnoprawnymi aplikacjami. Tradycyjny SaaS zaczyna tracić...
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
W takim otoczeniu OpenAI wie, że nie może na moment odpuścić, stąd firma rozpoczęła agresywną ekspansję na rynek konsumencki poprzez serię błyskawicznych akwizycji. Tylko w kwietniu OpenAI przejęło brytyjski start-up edtech Chalkie AI, z którego narzędzi do planowania lekcji korzystało ponad 100 tys. nauczycieli, oraz startup Hiro Finance, specjalizujący się w zarządzaniu finansami osobistymi za pomocą AI (wiele wskazuje, iż technologia Hiro zostanie głęboko zintegrowana z nadchodzącym „Spudem”). Generalnie w ciągu roku OpenAI przejęło już 12 podmiotów. Problem w tym, że budowa tak potężnej infrastruktury i zakupy kolejnych spółek wymagają astronomicznych nakładów. I tutaj do gry wchodzi japoński SoftBank. Masayoshi Son, szef konglomeratu, ponoć negocjuje obecnie z globalnymi bankami, takimi jak JPMorgan Chase czy Goldman Sachs, rekordową linię kredytową o wartości 40 mld dol., która ma sfinansować dalsze inwestycje w OpenAI.
Łączne zaangażowanie SoftBanku w imperium Altmana przekracza już 60 mld dol., a wycena samej spółki AI sięgnęła 852 mld dol.