Aktywność hakerów wyraźnie wzrosła. Zeszłoroczna liczba ataków była o 5 pkt proc. wyższa niż w 2020 r. Wzrost liczby ataków zaobserwowało 21 proc. przedsiębiorców, a spadek zaledwie 4 proc.  - wynika z najnowszego badania KPMG.

Przedsiębiorstwa najbardziej obawiają się zagrożeń ze strony szeroko rozumianej cyberprzestępczości, na którą wskazuje 92 proc. badanych, z czego 69 proc. największego zagrożenia upatruje w zorganizowanych grupach cyberprzestępczych (rok temu odsetek ten wynosił 54 proc., a jeszcze wcześniej 43 proc.).

- Ta odpowiedź po raz pierwszy w naszym badaniu (to była piąta edycja-red.) wysunęła się na pierwszy plan, a dalsze miejsce zajęli pojedynczy hakerzy -  podkreślał podczas konferencji prasowej Michał Kurek, szef zespołu cyberbezpieczeństwa w KPMG w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Obecnie na pojedynczych hakerów wskazuje 58 proc. firm, a 50 proc. na cyberterrorystów. Całkiem sporo, bo aż 42 proc. przedsiębiorstw, obawia się utraty danych w wyniku działania podkupionych lub niezadowolonych pracowników. To odsetek o 3 pkt proc. wyższy niż w poprzedniej edycji badania (ale zarazem o 15 pkt proc. niższy niż średnio w poprzednich trzech edycjach).

Tak jak w poprzednich latach największym cyberzagrożeniem dla firm są wycieki danych za pośrednictwem złośliwego oprogramowania (malware) oraz phishing, czyli wyłudzenia danych uwierzytelniających.

Okazuje się, że największą barierą w dbaniu o cyberbezpieczeństwo nie jest brak pieniędzy na inwestycje, ale problemy kadrowe. Od lat brakuje specjalistów od IT, a upowszechnienie pracy zdalnej jeszcze spotęgowało ten problem.

- Wykwalifikowani pracownicy mogą bez problemu znaleźć bardzo dobrze płatną pracę w firmach zagranicznych i pracować zdalnie, z domu - podkreślał Kurek.

64 proc. firm ocenia, że największą barierą utrudniającą budowanie odpowiedniego poziomu zabezpieczeń są trudności w znalezieniu i utrzymaniu wykwalifikowanych pracowników. To aż o 14 pkt proc. więcej niż w poprzedniej edycji badania.