Chłopak z Tarchomina zbudował globalną potęgę Wish

Peter Szulczewski, a właściwie Piotr, to najmłodszy kanadyjski miliarder. Majątek tego urodzonego w Warszawie 38-latka wyceniany jest na 5,3 mld zł.

Publikacja: 26.03.2019 09:51

Platforma Szulczewskiego bije ostatnio rekordy popularności

Platforma Szulczewskiego bije ostatnio rekordy popularności

Foto: mat pras

Najnowszy ranking 100 najbogatszych Polaków „Forbesa” nie uwzględnia twórcy aplikacji Wish, która przebojem w ciągu kilku ostatnich lat podbiła międzynarodowe rynki. Założony w 2011 r. przez Szulczewskiego portal zakupowy, który rzucił wyzwanie takim potentatom jak Amazon i Alibaba, sprawił, że chłopak, który wychowywał się w bloku na warszawskim Tarchominie, wskoczył do grona światowych miliarderów. Dziś jego majątek zapewniłby mu 5. miejsce na liście „Forbesa”, między ojcem sukcesu Polpharmy Jerzym Starakiem (6 mld zł) a Tomaszem Biernackim, który zbudował sieć sklepów Dino (5,1 mld zł).

CZYTAJ TAKŻE: Wirtuoz baterii z Polski rodem

Peter Szulczewski – choć mieszka w San Francisco – związany jest z Kanadą, do której przeprowadził się, gdy miał 11 lat. I to tam uruchomił startup, który należy do TOP5 największych platform e-commerce w USA. Gigantyczny sukces sprawił, że w br. zdobył tytuł najmłodszego Kanadyjczyka miliardera.

Biznes wart 9 mld dol.

Startup Wish zrodził się z pomysłu, by robić tanie zakupy online na podstawie list życzeń. Piotr wpadł na niego razem z Dannym Zhangiem, z którym poznał się na Wydziale Matematyki i Informatyki Uniwersytetu Waterloo w prowincji Ontario. Po studiach Zhang i Szulczewski nie ruszyli jednak z własnym biznesem. Piotr najpierw zdobywał doświadczenie – pracował m.in. dla Microsoftu, Nvidii czy Google’a. W tym ostatnim koncernie opracowywał rozwiązania, które pomagały reklamodawcom trafiać do właściwego odbiorcy (pracował przy AdWords i AdSense).

Założony w 2011 r. przez Szulczewskiego portal zakupowy, który rzucił wyzwanie takim potentatom jak Amazon i Alibaba

Dekadę temu zdecydował się jednak porzucić korporację i założył własną działalność, najpierw pod logo ContextLogic, a potem Wish. Aplikacja dość szybko stała się hitem m.in. w Chinach i już w 2015 r. ofertę akwizycji złożył mu sam Jeff Bezos. Choć na stole leżało podobno 10 mld dol., szef Amazona odszedł z kwitkiem, a Peter Szulczewski w wywiadzie dla serwisu Recode skomentował: Wish będzie „marketplacem” nr 2–3 na świecie, sprzedającym produkty za bilion dolarów rocznie.

CZYTAJ TAKŻE: Snoop Dogg inwestuje w szwedzki fintech należący do Polaka

Dziś startup Polaka ma ponad 0,5 mld użytkowników, a w minionym roku Wish był najczęściej pobieraną apką zakupową na świecie. W efekcie wycena firmy skoczyła ostatnio do blisko 9 mld dol., a sam Szulczewski zadebiutował na liście globalnych miliarderów „Forbesa” (1605. miejsce).

Pod ręke z Neymarem

Do twórcy Wish należy dziś 18 proc. udziałów w firmie. Startup stał się łakomym kąskiem dla inwestorów (w latach 2015–2017 pozyskał ok. 1,3 mld dol. finansowania). Wish przyciągnął m.in. fundusze inwestycyjne takie jak DST Global (ma udziały w Twitterze, Facebooku czy startupie Revolut), GGV Capital (w portfelu ma Airbnb czy Alibabę), a także Jerry’ego Yanga, współzałożyciela Yahoo.

""

bloomberg

cyfrowa.rp.pl

Peter Szulczewski nie spoczywa jednak na laurach i nie ustaje w budowie potęgi Wish. Choć sam unika rozgłosu, stawia na wzmocnienie rozpoznawalności marki, by skutecznie konkurować z Amazonem czy platformą eBay. To dlatego firma zdecydowała się na sponsoring koszykarzy Los Angeles Lakers. Za trzyletnią umowę, która zakłada pojawienie się logo Wish na koszulkach, zapłaciła grubo ponad 30 mln dol. Dodatkowo startup Polaka wydaje miliony dolarów rocznie na reklamę na Facebooku. Postawił też na intensywną promocję przy okazji mundialu w Rosji w 2018 r. W reklamach Wish można było zobaczyć takie gwiazdy świata futbolu, jak Gareth Bale, Robina van Persie, Gigi Buffon czy Paul Pogba, a nawet samego Neymara.

CZYTAJ TAKŻE: Amerykański startup postawił na Polskę. To był strzał w dziesiątkę

Platforma e-commerce zarządzana przez Polaka bije ostatnio rekordy popularności – statystyki mówią o 90 mln aktywnych użytkowników aplikacji miesięcznie, milionie sprzedawców i ponad 200 mln produktów dostępnych w ofercie Wish. Firma z każdego zakupu dostaje 15 proc. Jej przychody zbliżają się już do 2 mld dol. rocznie. W jednym z niedawnych wywiadów Szulczewski zapowiedział, że w ciągu paru lat zobaczymy Wish na amerykańskiej giełdzie.

Najnowszy ranking 100 najbogatszych Polaków „Forbesa” nie uwzględnia twórcy aplikacji Wish, która przebojem w ciągu kilku ostatnich lat podbiła międzynarodowe rynki. Założony w 2011 r. przez Szulczewskiego portal zakupowy, który rzucił wyzwanie takim potentatom jak Amazon i Alibaba, sprawił, że chłopak, który wychowywał się w bloku na warszawskim Tarchominie, wskoczył do grona światowych miliarderów. Dziś jego majątek zapewniłby mu 5. miejsce na liście „Forbesa”, między ojcem sukcesu Polpharmy Jerzym Starakiem (6 mld zł) a Tomaszem Biernackim, który zbudował sieć sklepów Dino (5,1 mld zł).

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes Ludzie Startupy
Nowa fryzura prosto z aplikacji. Nowe technologie wchodzą do salonów fryzjerskich
Biznes Ludzie Startupy
Znana polska firma ma zostać partnerem Facebooka. Rewolucja w finansowaniu
Biznes Ludzie Startupy
Wpadli na to jeszcze przed Facebookiem. Polacy rozkręcają wirtualną rewolucję
Biznes Ludzie Startupy
O polsko-fińskich satelitach głośno na świecie. Niezwykłe radary obserwują Rosjan
Biznes Ludzie Startupy
Przełomowe leki na raka czy cukrzycę. Polskie firmy zmieniają światową medycynę
Biznes Ludzie Startupy
Ogniwa z Polski zamienią ścieki na ciepło