Ukraińskie innowacje znalazły u nas bezpieczną przystań – dla bardzo wielu start-upów zza wschodniej granicy Polska stała się jednak nie tylko ważnym przystankiem, ale również kluczowym rynkiem zbytu, a często nowym domem. W gronie tym znajduje się sporo ciekawych projektów z międzynarodowym potencjałem. Komu warto się przyglądać w 2023 r.?

Robot zamiast kuriera

W grupie ukraińskich innowacyjnych spółek, dla których nasz kraj może być trampoliną, są m.in. Discoperi, Delivery Couple, Precoro czy CareTech Human i ZooZy. Ten ostatni start-up to projekt realizowany przez Alinę Vashchenko. Firma, działająca nad Wisłą od sierpnia ub.r., rozwija system monitoringu aktywności i stanu zdrowia czworonogów. Za pomocą specjalnego urządzenia (tzw. trackera) można śledzić zachowania i nawyki pupila, wyznaczać cele i porównywać z wynikami innych psów tej rasy. Dodatkowo system można połączyć z inteligentnym dozownikiem karmy, który – wspierany przez specjalny kalkulator diety – zadba o optymalny jadłospis.

CareTech Human natomiast zadba o zdrowie ludzi. Ta platforma do walki z problemami urologicznymi to technologia firmy, którą kieruje Dan Matsui – automatycznie przeprowadzi przesiewowe badania i będzie monitorować objawy chorób dolnych dróg moczowych. Oprócz oprogramowania chodzi o urządzenie uroflowmetryczne (mierzące szybkość odpływu moczu), które ma działać w sposób całkowicie zautomatyzowany, w warunkach domowych.

Czytaj więcej

Wojskowe roboty pomogą Ukrainie na froncie. Rosyjskie nie dotarły

Na wyeliminowanie wypadków na drogach stawia z kolei Discoperi. Start-up z Lublina opracowuje zaawansowany system kontroli wideo oparty na AI – gromadzi dane o ruchu aut i analizuje, aby ograniczać liczbę niebezpiecznych zdarzeń. Firma Alexa Bondarenki budowę systemu i testy prowadziła w Ukrainie. Wśród klientów ma tamtejsze miasta, ale też instytucje państwowe i firmy. Plany ekspansji pokrzyżowała jednak pandemia, potem wojna. – W perspektywie średnioterminowej planujemy jednak ekspansję na rynki europejskie i do USA – zapowiada Bondarenko.

Wyjście w świat z polskiej ziemi, i to jeszcze w I kwartale br., ogłosił zaś Delivery Couple (DC). Firma produkująca i zarządzająca robotami do dostarczania jedzenia na tzw. ostatniej mili pozyskała właśnie od inwestorów 1,4 mln zł (w projekt zaangażowały się fundusze Techno Ventures i Czysta3.vc). – Zakończyliśmy etap badawczo-rozwojowy robotów, mamy bardzo konkurencyjne i w pełni autorskie urządzenie, teraz musimy zrobić go bardziej inteligentnym. Zebrane finansowanie przeznaczymy na rozwój autonomiczności – wyjaśnia Sergiusz Lebedyn, założyciel DC.

Roboty w przyszłości zastąpią kurierów, obniżając koszt dostaw dla restauracji i aplikacji do zamawiania jedzenia.

Nadwiślańskie B+R

W Poznaniu operuje nieco inny ukraiński projekt – Lalafo. Ta platforma z używaną odzieżą, oferowaną w niezwykle niskich cenach lub całkowicie za darmo, to swoista alternatywa dla OLX czy Vinted. Początkowo start-up – działający w tzw. branży second-hand online – nie miał na celowniku wcale ekspansji w naszym kraju, ale wszystko zmieniła sytuacja geopolityczna. W Polsce działa od pół roku. Wyróżnia go jednak model biznesowy i technologia – sprzedający ubranie wysyła do firmy, a to ona odpowiada za stworzenie oferty w sieci. Przy wykorzystaniu algorytmów tworzy automatyczne opisy produktów i zdjęcia. Innowacyjny system pozwala dziennie katalogować w ten sposób tysiące towarów. Dodatkowo spółka zaangażowała się w charytatywny projekt, w ramach którego pomaga swoim rodakom nad Wisłą w pozyskaniu niezbędnej im odzieży – za darmo i z dostawą (wprost z poznańskiego magazynu).

W naszym kraju nietypowy biznes rozwija też Viktor Kryvda. Chodzi o działającą od 2017 r. (w Polsce od 2020 r.) platformę Liki24, pośredniczącą w zakupie leków przez internet. Serwis agreguje informacje o dostępie określonych preparatów i ich cenach (dzięki autorskiemu systemowi oprogramowania integrującego się z systemami aptek), a następnie umożliwia ich zakup (w imieniu klientów) przez kurierów, którzy następnie dostarczają je bezpośrednio do zamawiającego.

Czytaj więcej

Ukraina domaga się dostępu do ChatGPT. Sztuczna inteligencja pomoże na wojnie?

Ukraiński start-up Precoro, choć centralę ma w Nowym Jorku, to centrum B+R zbudował w Warszawie. Jego serwis dla małych i średnich przedsiębiorstw ma usprawniać biznes – łączy m.in. kierowników zamówień i pracowników księgowości w jednej cyfrowej przestrzeni.

Do Polski przeniósł swoje laboratorium również Biolity Robotics (z Dniepru do Warszawy) – spółka opracowuje oparte na AI zrobotyzowane narzędzie do mikrorozmnażania roślin. To – dzięki algorytmom – jest w stanie przyspieszyć tego typu pracę nawet o 2000 proc. Założony przez Yevhenia Naishtetika start-up wskazuje, iż rozwiązanie to „widzi” lepiej niż człowiek, jest bardziej „wytrwałe”, a do tego może działać z najmniejszymi eksplantatami.

Polskę jako atrakcyjny rynek dla swoich usług z końcem 2022 r. wybrał też Mate Academy. Wywodzący się z Ukrainy tzw. edtech uczy programowania za darmo do momentu zdobycia pracy w IT. Nowatorski model działania polega na tym, że spółka partycypuje dopiero w przyszłych zarobkach absolwenta. Dla rodzimej branży IT to szansa na ograniczenie deficytu programistów.