Magazyn „Resources, Conservation and Recycling” opublikował wyniki badań dotyczących odpadów autorstwa Alexa de Vriesa, ekonomisty holenderskiego banku centralnego oraz Christiana Stolla z Massachusetts Institute of Technology.

Jak szacują Alex de Vries i Christian Stoll - górnicy kryptowaluty każdego roku produkują 30 700 ton e-odpadów. Jest to średnio 272 g na transakcję. Dla porównania iPhone 13 waży 173 g. Górnicy zarabiają pieniądze, tworząc nowe bitcoiny, ale wykorzystywane komputery zużywają bardzo duże ilości energii – mniej więcej tyle zużywa się jej rocznie na Filipinach – co przyczynia się do zanieczyszczenia Ziemi gazami cieplarnianymi.

Jedna transakcja z użyciem kryptowaluty to odpowiednik wyrzucenia do kosza dwóch iPhone'ów 12 Mini - dodają naukowcy.

Komputery służące do wydobywania kryptowaluty szybko się starzeją. Naukowcy szacują, że urządzenia te mają średnią żywotność zaledwie 1,29 roku. W rezultacie ilość produkowanych e-odpadów jest porównywalna z marnotrawstwem „małego sprzętu IT i telekomunikacyjnego” (telefony komórkowe, komputery osobiste, drukarki i telefony) w kraju takiej wielkości i zamożności jak Holandia.

Czytaj więcej

Bitcoin
Handlowy gigant przyjmuje kryptowaluty? Oszuści wstrząsnęli kursem

Bitcoiny „wydobywane” są głównie przez dedykowane urządzenia o nazwie ASIC, które - po awarii czy zużyciu - nie mają większych zastosowań, w odróżnieniu od kart graficznych w sieci Ethereum. „W rezultacie szacujemy, że cała sieć Bitcoin każdego roku generuje 30,7 kiloton metrycznych odpadów” – napisali w raporcie. Sprzęt ASIC można teoretycznie odsprzedać, lecz marginesy zysków przy wydobywaniu kryptowaluty są stosunkowo niskie i często już samo przechowywanie urządzeń sprawia, że proces jest nieopłacalny.