Ruszyły właśnie testy tego innowacyjnego rozwiązania w niewielkich miastach w okolicach Dallas. Chodzi o gęsto zaludnione miejscowości Little Elm i Frisco w Teksasie, w których mieszka ponad 220 tys. ludzi. W ramach pilotażu start-up porozumiał się z siecią Walgreens.

Na początek Wing będzie dostarczać zamówienia dronem tylko z jednego sklepu tej sieci. To w nim testowany będzie nowy model operacyjny – w jego ramach przy placówce znajdzie się specjalny kontener startowy dla bezzałogowców dostawczych. Do nich mają być pakowane zakupy. Co ciekawe, sprzęt mają obsługiwać nie technicy firm Wing, lecz sami pracownicy Walgreens (wcześniej mają przejść szkolenia w zakresie instalowania paczek do dronów).

Czytaj więcej

Dron  Stingray tankuje myśliwce szturmowe amerykańskiej armii
Autonomiczny dron zatankuje nowoczesne myśliwce

Nad podobnymi projektami z wykorzystaniem bezzałogowców pracują Amazon i Uber. Dotąd nie wdrożono jednak podobnego pilotażu w tak gęsto zaludnionym obszarze. Wing ma już niezbędne doświadczenie – start-up niedawno zrealizował swoją 100-tys. dostawę dronową, przy czym ponad połowę z nich przeprowadził na przedmieściach Brisbane w Australii (poza USA testy prowadzi również w Finlandii). Pojazdy Winga na tle konkurencji wyróżnia fakt, że nie muszą one lądować, aby zrealizować dostawę do klienta. Drony, gdy dolecą do wskazanej lokalizacji, schodzą bowiem na wysokość 7 m, a następnie opuszczają paczki na specjalnej lince. Pojazd Wing może poruszać się z prędkością ponad 100 km/h i pokonywać dystans ok. 20 km.