Giganci technologiczni zarabiają krocie w banalny sposób

Efektowna siedziba Apple,a w Kalifornii
Shutterstock

Suma przychodów pięciu największych firm technologicznych na świecie dałaby im 19. miejsce wśród największych państw, wyprzedzając obfitującą w ropę 20. ekonomię świata, Arabię Saudyjską o 118 miliardów dolarów.

W skład wielkiej technologicznej piątki wchodzą: Apple, Amazon, Alphabet (właściciel Google), Microsoft oraz Facebook. Z początku nie wydają się spokrewnione, owszem współtworzą branże technologiczną, ale działają w różnych jej gałęziach. Jednak, gdy przyjrzymy im się z bliska, dostrzec możemy podobne schematy powstania, działania oraz rozwoju tych przedsiębiorstw – pisze portal visualcapitalist.com.

CZYTAJ TAKŻE: Cyfrowe giganty stają się jeszcze większe

W sumie wielka piątka wygenerowała w 2018 roku 800 miliardów przychodów, co przełożyło się na 139 miliardów zysku netto. Średnia marża zysku uplasowała się więc na poziomie 17,3 proc. Wspólnym mianownikiem tych potentatów jest rzesza klientów, którzy korzystają z ich usług i produktów. Bez zaangażowania milionów ludzi niemożliwym byłoby osiągnięcie takich wyników ekonomicznych. Dodatkowo cała piątka zaczynała swoją działalność na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych.

Różnice pojawiają się w sposobach generowania przychodów. Pomimo, że większość z tych firm, stara się dywersyfikować źródła pozyskiwania pieniędzy, to mają zazwyczaj jeden główny produkt lub usługę, na której zbudowali swoją markę. W przypadku Apple jest to Iphone, który odpowiada za ponad 60 proc. przychodów. W Amazonie są to sklepy internetowe stanowiące 53 proc. przychodów. Natomiast ciekawym przypadkiem jest Facebook, który w niemalże 99 proc. zależny jest od jednej usługi – sprzedaży reklam na najpopularniejszym serwisie społecznościowym na świecie.

CZYTAJ TAKŻE: Litwin, który okradł internetowych gigantów

Podzielić te firmy można również na dwie kategorie: pierwszą postrzegającą klientów jako produkt, na którym zarabiają i drugą, gdzie firma czerpie zyski wyłącznie z tego, co sprzeda konsumentom. Do tej pierwszej grupy należy googlowski konglomerat Alphabet oraz Facebook, który wycenił wartość pojedynczego użytkownika na 32 dolary.

Najwięksi gracze na rynku technologicznym nie wymyślili sposobu prowadzenia biznesu na nowo – konkluduje visualcapitalist.com. Ich największym atutem jest zdecydowanie skala prowadzonych operacji i dążenie do pozyskania monopolu w swojej dziedzinie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Koniec Google+. Mało czasu na pobranie danych

Rusza wygaszanie platformy społecznościowej Google’a. Serwis działający od 2011 r. zostanie oficjalnie zamknięty już ...

Człowiek, który pokonał Amazona

„Jeśli marzenia są wystarczająco ambitne, nie zwracaj uwagi na fakty”. Całe życie założyciela i ...

Medycyna rządzi w internecie rzeczy

Branża medyczna uważana jest za jedną z bardziej perspektywicznych, jeśli chodzi o wdrożenia rozwiązań ...

Gigantyczny wyciek danych z Instagrama. W sieci telefony celebrytów

W Internecie pojawiła się baza danych, która zawiera ponad 49 milionów rekordów i wśród ...

Facebook znów dziurawy jak sito. Czy ktoś tam panuje nad danymi?

Kolejna porcja danych o użytkownikach serwisu znalazła się w niepowołanych rękach. Facebook ma wciąż ...

Rosjanie wypuszczają na rynek własnego smartfona

„Rosyjski Google”, jak mówi się o najpopularniejszej w tym kraju wyszukiwarce internetowej Yandex, będzie ...