Kłopoty kryptowaluty Facebooka. PayPal zrezygnował

Czy libra, wirtualna waluta Facebooka, okaże się kolejnym złudnym dobrodziejstwem epoki cyfrowej?
shutterstock

Libra miała zmienić system płatności elektronicznych na świecie, ale na razie Facebook raczej ma z jej powodu kłopoty wizerunkowe i musi się regularnie tłumaczyć.

Wirtualna waluta Facebooka ma podobno wystartować w 2020 r. i choć firma nie dementuje tego terminu, to wciąż pojawiające się wokół niej problemy mogą ochłodzić entuzjazm do tego projektu. W ostatnim spotkaniu partnerów Libry nie wziął udziału przedstawiciel systemu płatniczego PayPal, a według doniesień dziennika „Wall Street Journal” poważne wątpliwości co do swojego zaangażowania mają także Vista i Mastercard.

CZYTAJ TAKŻE: Francja i Niemcy blokują kryptowalutę Facebooka

„Skupimy się na kontynuacji swojej misji, jaką jest zwiększenie dostępu do usług finansowych osobom niemającym dostatecznego zasięgu sieci” – podał PayPal w lakonicznym komunikacie, potwierdzając rezygnację. Libra z kolei podała, że udziałem w projekcie zainteresowało się 1,5 tys. podmiotów.

Wirtualna waluta Facebooka bardzo nie podoba się także politykom, ponieważ jest jasnym dowodem, że społecznościowy gigant na bazie miliardów użytkowników chce stworzyć system finansowy niezależny od jakichkolwiek regulacji i nadzoru, co będzie niebezpieczne.

CZYTAJ TAKŻE: Komisja Europejska boi się monopolu kryptowaluty Facebooka

Według doniesień medialnych jeszcze w październiku przed senacką komisją ma stawić się dyrektor operacyjna Sheryl Sandberg. Z kolei prawdopodobnie już na początku 2020 r. w podobnym charakterze może zostać wezwany założyciel i prezes firmy Mark Zuckerberg.

Krytyczne głosy wokół Libry pojawiają się nie tylko w USA, ale również w Europie. Rządy są świadome, jak wielki może mieć firma wpływ choćby na wyniki wyborów, a dołożenie jej jeszcze władzy finansowej spowoduje, że stanie się jeszcze potężniejszym graczem na globalnym rynku. Europa już ma problem z okiełznaniem amerykańskich koncernów internetowych, choćby Google nic sobie nie robi z dyrektywy o prawach autorskich. Z obawy o kroki odwetowe upadł też pomysł nałożenia na cyfrowe koncerny jednolitego podatku. Dlatego Europa z wielkim niepokojem patrzy na plan startu Libry.

CZYTAJ TAKŻE: Witold M. Orłowski: Libra libre?

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Trump znów krytykuje Twittera. Na Twitterze

Prezydent USA Donald Trump po raz kolejny skrytykował w niedzielę Twittera, oskarżając tę platformę ...

Sąd sprawdzi, czy Facebook cenzuruje narodowe treści

Dyskryminację zarzuca popularnemu portalowi społecznościowemu szef Reduty Obrony Dobrego Imienia Polski Maciej Świrski. Sąd ...

Kto zarobi na piątkowym debiucie Ubera? I dlaczego Jeff Bezos?

Na nowojorskiej giełdzie NYSE debiutuje Uber Technologies. To jedna z najbardziej wyczekiwanych ofert publicznych ...

Startupy 2019. Finansowa aplikacja dla nastolatków

GenZet tworzy mobilne rozwiązanie, które łączy w sobie metodę płatności, tzw. marketplace i wirtualną ...

Polsat znacznie podnosi ceny programów. Kablówki mogą podrożeć

O ponad sto procent ma wzrosnąć opłata, którą Grupa Polsat pobiera od operatorów kablowych ...

Była programistka Google: autonomiczne drony z AI sprowokują wojnę

Laura Nolan, była programistka Google`a, przestrzega Pentagon przed stosowaniem sztucznej inteligencji w dronach. Jej ...