Uber pozywa Kalifornię za przyznanie praw pracowniczych kierowcom

Kierowcy Ubera protestują przed siedzibą firmy w San Francisco w Kalifornii, domagając się wyższych płac
Bloomberg

Wraz z firmą Postmates Uber zaskarża przepisy dające prawa pracownicze osobom wykonującym zlecenia w ramach usług takich, jak te świadczone przez Ubera.

W poniedziałek 30 grudnia w sądzie federalnym w Los Angeles złożony został pozew przeciwko stanowi Kalifornia. Skarżącymi są Uber i, działająca w podobnym modelu, firma Postmates. W swojej skardze twierdzą one, że ustawa AB-5, która przyznaje elementarne prawa pracownicze ich pracownikom jest niezgodna z konstytucjami zarówno USA, jak i stanową.

CZYTAJ TAKŻE: Uber i jego krewniacy na ostrym zakręcie

AB-5 jest niejasną i niespójną ustawą, która nie spełnia tego, co jej pomysłodawcy twierdzą, że chcą osiągnąć – stwierdzają w pozwie Uber i Postmates, które do pozwu dołączyły także dwóch kierowców korzystających z aplikacji – Lidię Olson i Miguela Pereza.

Ustawa AB-5, która weszła w życie od nowego roku, wymaga od firm takich jak Uber, Postmates, Lyft czy DoorDash, by traktowały wykonawców swoich usług jak pracowników, a nie kontrahentów-podwykonawców. Zgodnie z nowym prawem, jeżeli podlegają oni kontroli firmy lub wykonują pracę, która jest częścią zwykłej działalności firmy, to muszą być traktowani jak pracownicy. W pozwie Uber i Postmates twierdzą, że sprawi to, że firmy zrezygnują z korzystania z pracowników (i zapewne w efekcie przestaną świadczyć usługi).

CZYTAJ TAKŻE: Szokujący raport Ubera: 1,3 tys. napaści seksualnych

„Kalifornia nie była w stanie odpowiedzieć na wezwania, czy na ważne pytania na temat przyszłości pracy i pracowników w zmieniającej się gospodarce. Nie czas poddawać się ani kończyć dyskusję. Kalifornijczycy zasługują na przemyślane, wspólne działania skierowane do współczesnej siły roboczej, a nie na kolejną błędną decyzję” – stwierdza Postmates w, cytowanym przez CNN, oświadczeniu wydanym przy okazji składania pozwu.

Zwolennicy ustawy twierdzą, że jest ona sposobem na ochronę pracowników i zapewnienia im elementarnych praw, takich jak płaca minimalna, płatne chorobowe czy ubezpieczenie zdrowotne.

– Jedną z oczywistych rzeczy, którą wiemy o Uberze, jest fakt, że zrobią wszystko, by uwolnić się od przepisów stanowych, które sprawiają, że wszyscy jesteśmy bardziej bezpieczni, a kierowcy bardziej samowystarczalni. W międzyczasie szefowie Ubera nadal będą miliarderami, a zbyt wielu ich kierowców będzie zmuszonych spać w swoich samochodach – stwierdziła Lorena Gonzalez, jedna pomysłodawczyń ustawy.

CZYTAJ TAKŻE: Uber krwawi, duże zwolnienia

Uber i Postmates domagają się od sądu sankcji zabezpieczającej, która do czasu rozstrzygnięcia skargi zamroziłaby wejście przepisów w życie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Na zakupy w sieci ze zdjęciem

Sprzedaż w sieci wchodzi na nowy poziom. Nie trzeba już znać dokładnego modelu spodni ...

Polki, które pokonały korozję

Alicja Stankiewicz i Katarzyna Zielińska rzuciły pracę, wróciły z Wysp Brytyjskich do kraju i ...

Austriacki sposób na hejt. Komentarz tak, ale z dowodem osobistym

Austria pracuje nad nowymi przepisami, które mają pomóc ograniczyć agresję w internecie oraz epidemię ...

Adam Góral: Kwestia cyberbezpieczeństwa staje się kluczowa

Cyberprzestępcy bez skrupułów wykorzystują nasze coraz większe uzależnienie od nowych technologii – przestrzega Adam ...

Oszczędne monitory z odpadów przyszłością elektroniki

Holenderska firma Philips pokazała w Warszawie swój proekologiczny monitor skonstruowany w 85 proc. z ...

Biali hakerzy na wyżerce w mcdonald’s

Niemieccy programiści odkryli lukę w systemie promocyjnym sieci restauracji McDonald’s. Za sprawą błędu w ...