Bruksela i Londyn mają dość praktyk Apple. Imponująca lista

Charakterystyczna siedziba Apple w Cupertino w Kalifornii ma formę koła
Bloomberg

Unia Europejska zarzuca gigantowi z Cupertino ograniczanie usług strumieniowania muzyki innych niż swoje. A to tylko jeden z problemów.

Oskarżenie o stosowanie takich praktyk przez sklep App Store może dla firmy z logo nadgryzionego jabłka źle się skończyć. Ewentualne postępowanie antymonopolowe mogłoby wiązać się z gigantycznymi karami.

Na razie, jak podaje „Financial Times”, mówi się o potencjalnym wniesieniu przez UE formalnych zarzutów przeciwko Apple. Dziennikarze zwracają uwagę, że chodzi o faworyzowanie w App Store usług Apple Music i ograniczanie ofert streamingu konkurencji, np. Spotify.

CZYTAJ TAKŻE: Twórca „Fortnite’a” uderza w Apple. Skarży koncern w Europie

Ta aplikacja już w 2019 r. oskarżała Apple o stosowanie w App Store zasad ograniczających konkurencję. Spotify krytykował wówczas Apple za zmniejszenie liczby subskrypcji o 30 proc. Unijna komisja ds. konkurencji rozpoczęła wtedy dwie tzw. sondy antymonopolowe, na celowniku których znalazły się usługi Apple Pay i App Store. Apple nie komentuje doniesień „FT”, podobnie pytani przez gazetę przedstawiciele Komisji Europejskiej.

Dla Apple zapowiada się trudny moment na Starym Kontynencie. Antymonopolowe badanie względem firmy kierowanej przez Tima Cooka rozpoczęła bowiem właśnie Wlk. Brytania. Tym razem chodzi o warunki, jakie muszą spełniać twórcy aplikacji, które są oferowane w App Store. Dochodzenie ma wyjaśnić, czy reguły stosowane przez giganta są nieuczciwe i czy naruszają brytyjskie przepisy o konkurencji.

To – jak podaje BBC – efekt konfliktu Apple z Epic Games. Producent gry „Fortnite” argumentuje, że Apple usunął te tytuł ze sklepu z apkami, ponieważ Epic próbował sprzedawać swoją grę za pośrednictwem własnej platformy z grami wideo (oferując przy tym dodatkowe promocje). W sierpniu 2020 r. Epic Games złożyło w tej sprawie w USA pozew przeciwko Apple.

CZYTAJ TAKŻE: Facebook widzi czarno przyszłość. Powód? Apple

Na tym nie koniec. Brytyjski regulator zbada również, czy legalnym jest, by Apple wymuszał opłacanie dodatków i uaktualnień w aplikacji za pośrednictwem własnego systemu płatności Apple Pay (prowizja pobierana od programistów wynosi do 30 proc.). Prawdopodobnie sprawie przyjrzą się też organy antymonopolowe UE.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Marsjańska rakieta Elona Muska uszkodzona

Prototyp statku Starship budowany rzez SpaceX uległ awarii podczas naziemnego testu pod maksymalnym ciśnieniem. ...

Marsz robotów przyspieszył, ale i tak tracimy dystans do Europy

Polski przemysł kupił w ub. roku rekordową liczbę 1891 robotów. Ma to być remedium ...

Internet rzeczy łaknie szybkiej łączności

Zmiany na rynku telekomunikacyjnym bardzo pomagają nowemu trendowi w rozwinięciu skrzydeł. Technologia 5G wchodzi ...

Tajemnica wielkiej wędrówki… drzew

Naukowcy strzelają do drzew, by sprawdzić, jak one migrują. Tak, drzewa, podobnie jak zwierzęta ...

Rywale TikToka rosną w siłę. Nowi gracze chcą przejąć jego klientów

Prezydent USA Donald Trump stale grozi, że albo Bytedance, właściciel TikToka opuści teren jego ...

Fałszywe aplikacje do kradzieży na Google Play

Google usunęło ze swojego sklepu aplikacje do kradzieży kryptowaluty. Zdążyło ją pobrać kilka tysięcy ...