Stworzenie sił kosmicznych zapowiedział francuski prezydent Emmanuel Macron w trakcie obchodów Dnia Bastylii. Zaraz potem minister obrony Florence Parly przybliżyła pewne szczegóły. Ta niezwykła formacja zostanie włączona do standardowych sił powietrznych, a jej siedziba znajdzie się w Tuluzie w południowo-zachodniej Francji. Do jej sztabu dołączy natomiast 220 oficerów.

CZYTAJ TAKŻE: Amerykanie wprowadzają bezzałogowe pojazdy bojowe i lasery

Francuska minister zapowiada, że ich strategia będzie opierać się na nadzorze przestrzeni kosmicznej. Dzięki czemu kraj będzie mógł wykryć i zneutralizować ewentualne zagrożenia. Paryż zainwestuje w miniaturowe satelity z bronią laserową, które oślepią przeciwnika, satelity rozpoznania radioelektronicznego CERES oraz satelity Syracuse 4, które zostaną uzbrojone w kamery. Syracuse 4 umożliwią, dzięki zamontowanym kamerom, m.in. identyfikowanie napastników.

CZYTAJ TAKŻE: Francuska smart soczewka zrewolucjonizuje pole walki

Dodatkowo ministerstwo zainwestuje także w modernizacje obecnie użytkowanych radarów GRAVES służących do obserwacji przestrzeni. Francuski tygodnik Le Point podał, że satelity mogą zostać wyposażone również w karabiny maszynowe, które mają niszczyć panele słoneczne wroga. Dodatkowo tygodnik informuje, że wszystkie te systemy zostaną wprowadzone do 2030 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Po co działka? Amerykanie instalują na okrętach lasery

Francja przeznaczy na te operacje kosmiczne dodatkowe 700 milinów euro. Kraj w ustawie ws. planowania wojskowego (Loi de programmation militaire, LPM) przydzielił już bowiem 3,6 miliarda euro na obronę przestrzeni oraz rozwój technologii kosmicznej.