KE oskarżyła amerykańską firmę o zmuszanie twórców oprogramowania i aplikacji, którzy sprzedają produkty poprzez sklep Apple`a, do korzystania z jego systemu płatności. Koncern blokuje też informowanie użytkowników o innych opcjach zakupu.
Bruksela podkreśla, że dla twórców aplikacji App Store jest jedyną drogą dotarcia do konsumentów używających iPhone’ów.
Komisja Europejska zajęła się praktykami Apple po skardze Spotify, szwedzkiego serwisu streamingowego oferującego dostęp do muzyki. Uznała, że działania Amerykanów prowadzą do „zakłócenia rynku streamingowania muzyki i wyższych cen dla konsumentów za ich subskrypcje muzyczne w aplikacji na urządzeniach z systemem iOS”.
CZYTAJ TAKŻE: Bruksela i Londyn mają dość praktyk Apple. Imponująca lista
Spotify toczy też wojnę z Apple o wysokie opłaty za przyjmowanie płatności w aplikacjach – 30 proc. prowizji. Utarło się nawet określenie „podatek Apple”.
Również Bruksela ma z Apple od dawna na pieńku. Ostatnią wojnę jednak przegrała. Poszło o podatki płacone przez Apple w Irlandii po bardzo niskich stawkach. KE oskarżyła koncern o przyjmowanie w ten sposób od rządu tego kraju niedozwolonej pomocy publicznej i nałożyła aż 14 mld dol. kary. Apple wygrało jednak sprawę przed sądem.