Sukces Uber Eats zwrócił uwagę tej estońsko-chińskiej firmy nie bez przyczyny. Z ostatnich wyników finansowych amerykańskiego Ubera wynika, że jego część zajmująca się dostawami jedzenia w ciągu roku podwoiła przychody, osiągając 1,1 mld dol. w I połowie tego roku.

CZYTAJ TAKŻE: Polacy coraz bardziej lubią transportowe aplikacje

Bolt już teraz jest głównym rywalem Ubera na terenie Europy Wschodniej i Afryki, obsługuje 25 milionów klientów na całym świecie i zatrudnia około 500 tys. kierowców (także w Polsce). Wchodzi na nowy, bardzo konkurencyjny rynek. Mamy obecnie do czynienia z prawdziwym wysypem startupów, specjalizujących się w dostawach posiłków.

Firma ma jednak prosty plan na podbój nowego rynku: niższe ceny dostaw przy jednoczesnym wyższym wynagrodzeniu dla kierowców. Bolt ma już sporą bazę użytkowników, co z pewnością przełoży się na szybszą popularyzację nowej usługi.

CZYTAJ TAKŻE: Uber Eats będzie miał groźnego konkurenta. To gigant e-commerce

Bolt przeszedł proces rebrandingu w lutym 2019 roku – wcześniej firma znana było pod nazwą Taxify.

Głównym rywalem Bolta w Estonii będzie fińska firma Wolt, która przoduje w dostawach na terenie estońskiej stolicy i ma za sobą eksperymenty z użyciem autonomicznych pojazdów dostarczających posiłki w Tallinie.