Polacy coraz bardziej lubią transportowe aplikacje

Shutterstock

Boom na przewóz osób oraz wynajem aut i hulajnóg na minuty opanował miasta. Liczba użytkowników usług zamawianych przez aplikację rośnie lawinowo.

W ciągu roku grupa Polaków aktywnie korzystających z takich aplikacji łączących pasażerów z kierowcami, jak Uber czy Bolt, a także aplikacji służących do wynajmu samochodów (np. Traficar, Innogy Go, czy 4Mobility) skoczyła o 120 proc. W przypadku elektrycznych hulajnóg dynamika ta jest jeszcze większa. Tylko od stycznia do maja br. liczba użytkowników takich jednośladów wzrosła o imponujące 160 proc. – wynika z opracowanych dla „Rzeczpospolitej” danych firmy Selectivv.

CZYTAJ TAKŻE: Polacy polubili aplikacje do wynajmu pojazdów

Specjalizuje się ona w pozyskiwaniu i profilowaniu danych o użytkownikach smartfonów (do celów badania przeanalizowała dane z ponad 22 mln telefonów).

Młodzi na dwóch kółkach

Tylko w maju br. z e-hulajnóg skorzystało aktywnie blisko 87 tys. osób. Klientów car-sharingu było jeszcze więcej – ponad 91 tys. Szczególnie chętnie Polacy jeździli autami z kierowcą, zamawianymi przez aplikację. Z takich usług, jak m.in. Uber, skorzystało w tym czasie niemal 1,8 mln pasażerów. Jak wskazuje Selectivv, w tej ostatniej kategorii bez wątpienia jest dziś największa grupa użytkowników, która w sumie liczy ponad 20 mln osób.

– Porównując dane z I kwartału 2019 r. do danych z tego samego okresu ub.r. największy wzrost użytkowników odnotowaliśmy jednak wśród aplikacji carsharingowych. Pojawienie się w tym okresie hulajnóg elektrycznych nieznacznie spowolniło wzrost liczby użytkowników w pozostałych kategoriach, nadal jednak utrzymała się tendencja wzrostowa we wszystkich analizowanych typach aplikacji – tłumaczy Katarzyny Rode, project manager w Selectivv.

CZYTAJ TAKŻE: Elektryczne auta na minuty podbiły ulice

Hulajnogi w krótkim czasie okazały się niezwykle popularne. Pierwszy operator wystartował w naszym kraju w październiku. Dane stowarzyszenia Mobilne Miasto wskazują, że – pomiędzy jesienią 2018 r. a początkiem lata 2019 r. – w przestrzeni publicznej dziewięciu aglomeracji (np. Poznań, Trójmiasto, Łódź, Białystok, Rzeszów) pojawiło się w sumie dziesięć różnych usług współdzielenia e-hulajnóg, a liczba udostępnianych przez nie pojazdów przekroczyła 7 tys. I na tym nie koniec. Polska znajduje się na celowniku kolejnych operatorów. Z naszych informacji wynika, że do rynkowego debiutu szykuje się właśnie szwedzki VOI, który ma już flotę jeździków m.in. w Paryżu, Madrycie, Berlinie i Lizbonie.

43 proc. korzystających z jednośladów na minuty ma poniżej 25 lat

W Polsce hulajnogi są przede wszystkim wybierane przez osoby młode. 43 proc. korzystających z jednośladów na minuty ma poniżej 25 lat. Co ciekawe, aż 89 proc. użytkowników e-hulajnóg to mężczyźni. – Pojazdy okazały się dobrym sposobem na pokonanie niedużej odległości w centrum miasta – podkreśla Katarzyna Rode.

CZYTAJ TAKŻE: Hakerzy uderzają w aplikacje do wynajmu aut czy hulajnóg

Badania na podstawie ruchu w Warszawie wykazały, że średnio na takich jeździkach przejeżdża się 1,5 km. Na większym dystansie sięgamy po car-sharing. W stolicy średnio w ten sposób pokonujemy około 7 km. Ale po taką formę transportu chętnie sięgają również mieszkańcy Wrocławia czy Krakowa. To ostatnie miasto – wedle najnowszego raportu firmy badawczej Vulog – znalazło się wśród pięciu najbardziej perspektywicznych pod względem usług carsharingowych w Europie – obok Stambułu czy Turynu.

CZYTAJ TAKŻE: Litwini wjeżdżają do Polski na hulajnogach

Z analiz Selectivv wynika, że połowa klientów najmujących auta na minuty to osoby w wieku 26–35 lat. I w tym wypadku również dominują mężczyźni (82 proc.). Jak zauważa Katarzyny Rode, kobiety, jak i osoby w wieku powyżej 45. roku życia, najczęściej wybierają możliwość zamówienia usługi przewozu osób.

Zmiana podejścia

Tzw. sharing economy, czyli ekonomia współdzielenia, zwłaszcza w transporcie, na dobre zadomowiła się więc w naszym kraju. Zmienia przy tym nie tylko nasz sposób poruszania się po mieście, ale również podejście do własności. Coraz chętniej chęć posiadania zastępuje właśnie najem i współdzielenie. Przybywa osób, które łączą różne formy transportu w wersji „sharing”.

CZYTAJ TAKŻE: Zhakowane hulajnogi stały się wulgarne

Wśród badanych przez Selectivv znalazło się wiele osób, które aktywnie użytkują więcej niż jedną aplikację transportową. Aż 89 proc. użytkowników hulajnóg korzysta z usługi przewozu osób, zaś 67 proc. wypożyczających samochód na minuty używa aplikacji przewozowych typu Uber. Eksperci twierdzą, że rosnąca liczba użytkowników aplikacji transportowych może pomóc w obniżeniu natężenia ruchu, zmniejszeniu zanieczyszczeń i zapotrzebowania na miejsca parkingowe. – Widoczne w ciągu ostatnich lat przyspieszenie w obszarze mikromobilności może w ciągu paru kolejnych lat doprowadzić do rewolucji w przemieszczaniu się w obszarach miejskich – podkreśla Rafał Nessel, starszy menedżer Deloitte.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sztuczna inteligencja leczy lepiej. Ale pacjenci się jej boją

Choć AI jest już często lepsza od lekarzy, pacjenci wciąż uważają, że ich problemy ...

Bogusław Chrabota: Piękny miraż technosuwerenności

Jak wspierać europejskie firmy technologiczne i gwarantować im równe warunki rozwoju ze światowymi gigantami? ...

Koronawirus nakręcił boom na e-zakupy. Bez kontaktu z klientem

Epidemia koronawirusa sprawiła, że mocno wzrósł w Chinach popyt na kupowanie w internecie podstawowych ...

Big Tech-y szkodzą klientom i demokracji. Druzgocący raport Kongresu

450-stronicowy raport z kontroli prowadzonej przez amerykański Kongres w tzw. Big Techach, czyli internetowych ...

Tajwan odpowiada na globalne braki chipów. Wyda 100 mld dol.

Gigantyczny popyt na elektroniczne podzespoły, wywołany pandemią, przestojami fabryk, niedoszacowaniem podaży i zerwaniem łańcucha ...

Ta aplikacja ożywia zmarłych. „Magiczna i przerażająca”

Portal do tworzenia drzew genealogicznych MyHeritage oferuje nową usługę. Wystarczy wgrać zdjęcia dawno zmarłych ...